...To już dziesięć lat temu, jak biwakowałem sobie wcale nie na szczycie a bardziej w dolince. Leżałem sobie pod swoja półpałatką i sączyłem piwko z coraz wiekszą obawą wsłuchując się w nocną burzę. Dostałem strzała ostrzegawczego od Pana Boga...Spudłował :lol: 8 kroków od pałatki :twisted: Nie trzeba wcale łazić po szczytach, burza jest wszędzie niebezpieczna. Rano zrobiłem zdjęcie tzw listwy piorunowej na jodle...
