-
Cześć Wojtku :D
Super, fantastyczna relacja. Odżyły wspomnienia...ehhh.
Tytułem komentarza: sprawdziły się chyba nasze zeszłoroczne przypuszczenia co do sposobu użytkowania autobusu z Werchowyny do Dzembroni :P Wskazuje na to kolor grata. W ub. roku był śmietankowo-niebieski. To znaczy, że jednak on jedzie w górę Czeremoszu do Burkutu, a w dół spławiany jest tą szaloną rzeką i po sezonie jest przerdzewiały i pogięty, a zatem trzeba go podmalować na następny sezon :D
Wasza oszybka w podejściu na Smotrec i nam się przydażyła. W dodatku goniliśmy w strugach deszczu więc radość mieliśmy podwójną. Ale fakt - warto było się pomylić ze względu na owe fantastyczne formy skalne występujące na sąsiedzie Smotreca.
Dzięki za relację, aż nabrałem smaku na kolejną wyprawkę w tamte rejony...
-
Serdeczne dzięki
Dobra relacja, znalazłeś równowagę pomiędzy językiem literackim a językiem faktu. Dużo przydatnych informacji to dobry punkt wyjścia do planowania własnych wypraw. Z drugiej strony czuć Twoje wrażenia, nie jest to zwykły opis trasy.
Serdecznie Dziękuję. Jak tylko ostatnia lewa noga wróci z warsztatu zacznie mnie nosić. Być może dzięki Tobie znaiesie mnie na Ukrainę.