-
6 załącznik(ów)
Długiego tup tup tup...
Gdybym miał nocleg w schronisku, pensjonacie, na polu namiotowym to pewnie nie wyszedłbym przed północą. Ale umówiłem się z Elą i Grzesiem, że będę przed nocą. Dom pod Berdem znam od czasów budowy i śledziłem jego powolną budowę, rozkwit i przemianę w pensjonat. Niewiele jest w Bieszczadach domów tak wypełnionych pięknem. We wnętrzu liczne dzieła sztuki, w tym wiele Jędrka Połoniny, meble, witraże. Znam kilku ludzi bardziej zamożnych, ale tylko Grześ ma ten dar i umiejętność otaczania się pięknem.
Długi
-
Kurka - Długi, a co te zdjątka takie malutkie ? Kurcze takie zdjęcia to w pełnym rozmiarze byś zapodał gdzieś na jakies imageshacki czy inne. Aż szkoda kastrować takie zdjęcia do wielkości avatara.
-
Poradzę się dziecka jak to zrobić. Dla niego to jak jedzenie makaronu, dla mnie złośliwy opór materii
Długi
-
O-rzeszku ! To Ty też ?
A myślałem że to tylko ja wiem po co są dzieci.
No teraz jest mi lżej.
-
Sa odpowiedniej wielkosci przedstawiaja zamiar autora.To sie nazywa dzielo sztuki,pewnie jeszcze gorace ze swiezosci, takie mozna spotkac tylko w biesach!!!
-
Dlugi , Henek co ? Naprawdę ? (proszę powtórzyć to jeszcze raz :D )
No , to i mnie jest lżej (do tej pory córka "robi" za mnie a ja muszę ją ciągle prosić o pomoc). I tak to już....
Pozdrawiam
PF
-
Zdjęcia są robione urządeniem typu idioten kamera. Więc potrzebna iest pewna korekta kadru. Reszta to wymogi admina. I tak sukces, że udało mi się opanować taki program jak irfan view. Negatywy skanuję w supermarkecie - w wersji o podwyższonej rozdzielczości. Otrzymuję obrazki po ok 18 Mb. Ktoś obeznany z programami graficznymi z niektórych może by coś jeszcze zrobił, ja nie potrafię i nawet nie mam czasu tego się uczyć.
Długi
-
6 załącznik(ów)
Długiego tup tup tup...
Ranek wstał pogodny. Obowiązki towarzyskie, bardzo miłe obowiązki, skierowały nas do nowego domu Grzechów. Dom położony jest pięknie. Gdy Grześ budował swój pierwszy dom, w okolicy nikt nie mieszkał. Tylko ten widok na Smerek i Hnatowe Berdo. Dziś wokól Domu pod Berdem wyrosło małe osiedle. Między innymi z tego powodu postanowił się budować po raz drugi. Nowy dom znów jest pięknie położony. Widoki na całą Połoninę Wetlińską , Rawki i w dali Tarnicę. Na razie bez sąsiedztwa. Wnętrze jeszcze pachnie nowością, jeszcze meble nie wszystkie gotowe. W czasie, gdy kończyliśmy pić kawę, artysta - meblarz przywiózł krzesła. Jest niedziela - to przyczynek do rozważań, czy warto iść na swoje, czy pracować na etacie. Nie odważę się prezentować wnętrza prywatnego domu na forum, ale z zewnątrz i tak każdy przechodzący żóltym szlakiem widzi. Możecie się domyślać, że w środku też jest pięknie.
Okiennice, drewniany fryz, witrażowa salamandra i świątek - Jezus Frasobliwy umieszczony w dziupli. Uroku tej ostatniej rzeźby w połączeniu z krajobrazem nie odda żadna fotografia. Jest po prostu piękna.
Część zasługi w tym Grzesia, który rzeźbę "oprawił" w pień drzewa.
Długi
-
4 załącznik(ów)
Długiego tup tup tup...
Ta sama kapliczka, skadrowana.
Prawda, że piękna
Długi
-
2 załącznik(ów)
Długiego tup tup tup...
Mimo pogody większą część dnia spędzamy w samochodzie. Najpierw podjeżdżamy do Łopienki. Nieodmiennie zachwyca mnie urok miejsca, cerkiewki, atmosfera i cisza.
Idziemy w kierunku Korbani, dla widoków. Jest pięknie. Byliśmy tu w maju. Wtedy kwitły jabłonie, znacząc miejsca dawnych domostw i szaleństwo ptasich treli. Teraz tylko gile przysiadły na tarninie. I cisza. Pod cerkiew zajechali jacyś turyści. Głośno dziwili się, że tak wszystko otwarte, nikt nie pilnuje. Wracamy do autka i jedziemy do Krywego. Tosia w swojej serdeczności odpaliła Jepa (czytaj jak napisane) i wyjechała po nas na górę.
Zapakowaliśmy graty i jedziemy. Droga jest idealna. Kto tam był ten wie, że błoto i koleiny w "dołku" były trudne do przejścia, o przejechaniu nie mówiąc. Teraz równo, sucho, można zjechać "osobówką" bez problemu. No, po deszczu były by problemy z wyjechaniem :lol:
Po rozpakowaniu i zadomowieniu się nastał przymiły wieczór z gospodarzami. Przemiły również z powodu ukraińskiego piwa oraz koziego sera , wędzonego, z ziołami - specjalność Tosi. Jeżeli kiedyś Was zagna droga w tamte okolice - polecam Tosine sery.
Długi