Nie będę ukrywał że dla mnie Bieszczady (i inne dzicze) to ucieczka od.....
Ja po prostu nie za bardzo jestem stworzony do życia w mieście. Im naturalniejsze warunki, im dalej od sklepów i wszelkich innych uciech cywilizacji - tym lepiej mi się oddycha. No i przede wszystkim ludzie gór, na szlaku - o wiele bardziej otwarci. A jakby się tylko nadarzyła jakaś sensowna fucha w okolicy, to zaraz poważnie bym rozważył taką propozycję.
A tu widzę że tworzy nam się familijność bieszczadzka:
Cytat:
Zamieszczone przez maciek20001
Teraz, po latach mam żonę i 4-letnią córeczkę. I nie mogę sie doczekać chwili,gdy gdy swemu dziecku pokażę szlaki , po których kiedyś chodzil jej ukochany tatuś.
Cytat:
Zamieszczone przez długi
Mój młodszy syn był pierwszy raz pod namiotem, jak miał 2.5 roku. Targaliśmy nawet nocnik, by w razie potrzeby nie prowadzać go po nocy do lasu. Jak miał 4 lata, to polazł z Duszatyna do Rabego
Więc dołożę i swoje - ze swoją najmilszą (2,5roku) też przedreptaliśmy Bieszczady z najważniejszymi szczytami, z nocowaniem w chatce pod O.
Ewentualnie można by pomysleć o jakiejś takiej familjalnej imprezie bieszczadzkiej.