zboczka
Wersja do druku
zboczka
Wiedziałam, że jest jakiś powód, dla którego nieufnie odnoszę się do pryszniców... Dzięki, Derty :wink:
PS. Swoją drogą, gratuluję, Duchu, klarowności wywodu. Nie mogę nie pochwalić, bezbłędna logika :mrgreen:
*Rys begawioralny Zboka też niczego sobie, ale żem baba - przejawiam zamiłowania do uporządkowanych logicznie całości, hehe...
Pozdrawiam ciepło!
K.
Może zboczka, panienka zboczkówna, małolata zboczkaneczka
Długi
najgorzej to naczerpac wody z prysznica do butelki.. masakra.. kiedys zajelo mi to baaaaardzo duzo czasu..- krany w umywalkach nie dzialaly a ja zostawilam w plecaku kubeczek.. jeszcze taki prysznic przytwierdzony na stale gdzies wysoko nad glowa.. to byla ciezko zdobyta woda ;)
Pytanie nie całkiem bezzasadne, wspomnijmy tragiczne zdarzenie sprzed 10 już lat z Gór Stołowych - młodą parę turystów, studentów, pozbawiła życia grupa "neonazistów" tak zwanych... na uczęszczanym szlaku. Nie wiem, czy sprawców ujęto. Czy zdarzenie z Tatr, również sprzed dość niedawna (gwałt na turystce). Czuba/ów można spotkać wszędzie. Pewnie w Bieszczadkach też. Ale to nie powód do rezygnacji z wędrówekkkk ;-)) i biesowania :lol: . Pozdro.
nio i jeszcze rysuneczekkk, może znany a może nie :
Załącznik 3957 :-D
Niestety sprawców tego mordu nie znaleziono. Ania i Robert studenci Akad. Rolniczej Wrocław udawali się się na obóz naukowy AR do Karłowa.
Ostatni telefon Ani do matki 17 sierpnia o godz. 10 rano i cisza gdy nie dotarli do Karłowa rozpoczęto poszukiwania GOPR, straż parkowa po 11 dniach poszukiwań znaleziono ciała. Oboje zamordowani strzałami w głowę, zabrano aparat fot. Zenit i damski zegarek a plecaki pocięte znaleziono 8oo m od miejsca mordu. Jedną z koncepcji było że mordu dokonała grupa neonazistowska/ Robert miał d ługie włosy/ ale chyba się już nie dowiemy jak to było naprawdę. Panika u nas była okropna, wersji i plotek co niemiara, nawet z niemieckich biur podróży dzwonili czy można turystów przywozić, bo banda grasuje niczym ongiś w Biesach. Teraz już sprawa ucichła czasem ktoś zapyta przewodnika o miejce zbrodni już raczej z ciekawości. Może kiedyś znajdzie się sprawców, technika kryminalna idzie do przodu i sprawcy tego ohydnego mordu poniosą karę
W zeszłym sezonie to nawet z bronią w ręce, pod Baligrodem, jeden się zaczaił.
Parę lat temu w Duszatynie, nocą, jeden wypił turystom denaturat i musieli jeść śniadanie na sucho. Liczba zaborów mienia jest zatrważająca, szczególnie na odludziu. Nikt nie słyszy krzyku rozpaczy i przerażenia, gdy nikogo nie ma. Jeżeli w próżni (tej prawdziwej) pojawiają się cząstki "na kredyt" i natychmiast znikają, to pewnie na pustkowiach też pojawiają się same krzyki przerażenia i zaraz znikają, zanim ktoś je usłyszy. Przerażające.
Zalękniony Długi