Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
Cytat:
Zamieszczone przez lucyna
Fakt nie oddałam. Dzwoniłam do sanockiego muzeum, dla historyków nie mają żadnej wartości.
I właśnie podobnie jest z fantami, które najcześciej się znajduje. Nie przedstawiają one dla historyków żadnej wartości. Ale już dla konkretnych osób (kolekcjonerów, rodzin, czy interesujących się historią) już tak.
Chyba nie oczekujesz, że na kazdym kroku jak wykrywka "piknie" trafia się garniec ze złotem ? :-)
Najcześciej trafia się złom (nierzadko współczesny), łuski, amunicja, a takie fanty jak klamry, bagnety czy guziki trafiają sie niezbyt czesto.
Znaleziska na miarę dzwonu trafiają się niezmiernie rzadko i od razu sa sensacją krajową.
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
;-) I na całe szczęście inaczej państwo polskie zbankrutowałoby wypłacając znaleźne.
Tak naprawdę cieszę się, że w skansenie będzie wreszcie dzwon. Cidza tam tylko dzwoni. Jeszcze tylko aby dzwony z Lutowisk trafiły w jakieś zacne ręce, a byłabym szczęśliwa. Pax między chrześcijany:-P
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Aaa to sie zgadza, ale te ustawy dotyczą stanowisk archeologicznych, i poszukiwań w miejscach już oznaczonych. Nie ma tam mowy o miejscówkach, których jeszcze nikt nie odkrył, ani o poszukiwaniu np. na swoim polu.
W lesie co najwyżej może się przyczepić leśniczy jesli nie zakopujemy dołków lub jeśli będzie upierdliwy i przyczepi się do np. rozgrzebywania ściółki leśnej.
Nic więcej.
Nie jestem w stanie podać ci konkretnego paragrafu, ale czasem zaglądam na www.odkrywca.pl i tam można przeczytać, że właśnie kilka miesięcy temu weszło prawo zabraniające osobom fizycznym wszelkich poszukiwań z wykorzystaniem wykrywaczy metali, georadarów i tym podobnych urządeń. A opiniom archelogów o poszukiwaczach nie ma się co dziwić, w końcu są dla nich konkurencją, i to nieraz o wiele bardziej kompetentną w pewnych zagadnieniach od nich samych.
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
Cytat:
Zamieszczone przez Wizmo
Nie jestem w stanie podać ci konkretnego paragrafu, ale czasem zaglądam na
www.odkrywca.pl i tam można przeczytać, że właśnie kilka miesięcy temu weszło prawo zabraniające osobom fizycznym wszelkich poszukiwań z wykorzystaniem wykrywaczy metali, georadarów i tym podobnych urządeń. A opiniom archelogów o poszukiwaczach nie ma się co dziwić, w końcu są dla nich konkurencją, i to nieraz o wiele bardziej kompetentną w pewnych zagadnieniach od nich samych.
Dzięki za info. Dawno na forum odkrywcy nie zaglądałem, bo już ponad pół roku temu sprzedałem wykrywkę i istotnie mogły zajśc zmiany w prawie.
W wolnej chwili poszukam tam sobie i zapoznam się.
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
Cytat:
Zamieszczone przez
petro
Czy w Bieszczadach można jeszcze natknąć się na np. karabiny, granaty, bunkry itp.? :?: :?:
jasne że można , swego czasu poruszałem się niechcący za grupką harcerzy czy jakichś inszych mundurowych małolatów (są chyba 2 harcerstwa w RP ;)), z początku nieufni jacyś byli, że niby ktoś lezie za nimi, z czasem oswoili się, pozostawiając na swym szlaku hełmy niemieckie, bagnety, magazynki z amunicją, łuski pocisków artyleryjskich, tym złomem bezwartościowym przyozdabiali słupki graniczne i tablice inf.
z tego co wiem na poszukiwania z użyciem wykrywaczy potrzebny jest papierek jakowyś ...
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
jasne że można , swego czasu poruszałem się niechcący za grupką harcerzy czy jakichś inszych mundurowych małolatów (są chyba 2 harcerstwa w RP ;)), z początku nieufni jacyś byli, że niby ktoś lezie za nimi, z czasem oswoili się, pozostawiając na swym szlaku hełmy niemieckie, bagnety, magazynki z amunicją, łuski pocisków artyleryjskich, tym złomem bezwartościowym przyozdabiali słupki graniczne i tablice inf. ...
"... magazynkami z amunicją ozdabiali tablice informacyjne..."
Czy ja dobrze zrozumiałem to co przeczytałem???
Jesli tak, no to świetną młodzież nam wychowuje dzisiaj to harcerstwo.
To prawie tak jakby kto granaty wieszał na klamkach od drzwi.
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
Cytat:
Zamieszczone przez
Wizmo
"... magazynkami z amunicją ozdabiali tablice informacyjne..."
Czy ja dobrze zrozumiałem to co przeczytałem???
Sam również kilka lat temu spotkałem się z tym, iż na jednej z tablic informacyjnych na Caryńskiej wisiał zawieszony na gwoździu typowo niemiecki hełm, już mocno skorodowany ale jeszcze w dość dobrym stanie. Wówczas bardzo zdziwiło mnie któż może i w jakim celu przyozdabiać owe tablice.
2 załącznik(ów)
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
Przypomniała mi się historyjka - lata temu pewien tatek przybył z rodziną w Bieszczady, jedno z jego dzieci było świeżo po komunii, no i gdzieś na łączce, położonej w rejonie ważnym (niegdyś, może i dziś) strategicznie ze względów wojskowych, posiało nowiutki medalik komunijny. Medalik ten miał szczególną, jak się okazało, wartość duchową dla owego tatki, bowiem po dwóch tygodniach tenże przybył ponownie na wspomnianą łączkę, tym razem już bez rodziny, ale za to z zaawansowanym :lol: wykrywaczem metalu. Szukanie zguby spełzło na niczym, bowiem dźwięk w słuchawkach miał charakter omal ciągły, gdzie by nie ruszyć ramieniem sprzętu. Tyle na temat powojennego złomu.
No i jeszcze 2 odnalezione w szufladach zdjątka z harcerskiego szlaku ;) ... Pozdro.
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
dlaczego nikt nie zają się zbadaniem tego "złomu"?
Odp: Czy po wojnie coś jeszcze zostało?
to,(żelastwo), co pozostało w ziemi, niekiedy w dołkach, w gnijących liściach, ulegnie/już ulega naturalnej i szybkiej utylizacji. Gorzej z odpadami po "bieszczadnikach" : woreczkach foliowych, buteleczkach typu PET, gnijących nieskończenie dłużej. Natomiast konkretnym złomem, majacym wartość użytkową, zajmuje się np. SG - nie mam notki pod ręką, ale chyba na przełomie tysiacleci (wow!!!) SG udaremniła przemyt skrzyń z karabinami maszynowymi niemieckiej produkcji z lat 40-ych, elegancko zawiniętymi w papier woskowy... Przemyt szedł ze słowackiej strony. To ciekawe, gdzie się uchowały ... Pozdro.