Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Ad.2. Przed pojawieniem się stonki były tu inne obyczaje. T
Przepraszam, kiedy były inne obyczaje ?
Czytałam stare wątki forum i widziałam, że dyskusje 2-3 lata temu były tu znacznie ostrzejsze niż są obecnie. Gwoli ścisłości - interwencji moderatorów też było jakby mniej.
Fakt ze "to se nevrati" bo zapewne pomiędzy "bywalcami forum" od początku wszystko zostało już powiedziane i nie ma o czym gadać.
A osobiście zdecydowanie jestem przeciwna nadmiernej "cenzurze" na forum.
Wg mnie należy cenzurować tylko słowa uważane za niecenzuralne.
Lubię ostre dyskusje (tak jak i ostre potrawy), a nadmierna cenzura odbiera im smak i czyni mdłymi.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Przepraszam, kiedy były inne obyczaje ?
Czytałam stare wątki forum i widziałam, że dyskusje 2-3 lata temu były tu znacznie ostrzejsze niż są obecnie. Gwoli ścisłości - interwencji moderatorów też było jakby mniej.
Fakt ze "to se nevrati" bo zapewne pomiędzy "bywalcami forum" od początku wszystko zostało już powiedziane i nie ma o czym gadać.
A osobiście zdecydowanie jestem przeciwna nadmiernej "cenzurze" na forum.
Wg mnie należy cenzurować tylko słowa uważane za niecenzuralne.
Lubię ostre dyskusje (tak jak i ostre potrawy), a nadmierna cenzura odbiera im smak i czyni mdłymi.
Pozdrowienia
Basia
Pozostaje jeszcze apel
Nie karmić trolli. Troll nie karmiony zdycha.
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek legionowo
Są miejsca,których napewno ja osobiście nie ujawnię.Nie dlatego ze nie chcę ale fajnie jest odkyć coś samemu
Forumowicze i nie tylko trzeba wysiąść z samochodu i trochę połazić.
A gwarantuję Wam,że znajdziecie super miejsca nie mówiąc o widokach
Masz trochę racji, ale ja bym jednak trochę polemizowała.
Nie lubię chodzić po górach samotnie.
Kiedy jestem sama a widzę coś szczególnie pięknego - po prostu lubię się tym z kimś podzielić.
Najchętniej z kimś bliskim - ze swoimi dziećmi, z ukochaną osobą czy z serdecznym przyjacielem. Szczególnie lubię być z takimi osobami o których wiem, że mają podobny do mojego gust i podobają się im te same góry.
Jeśli akurat nikogo koło mnie nie ma - jest mi zwyczajnie smutno i tęsknię.
Czasem wysyłam SMS a ostatnio zdarzyło mi się parę razy pstryknąć telefonem zdjęcie i wysłać MMS - jako małą namiastkę.
Tym osobom (a jest ich całkiem sporo) ujawniam swoje "miejsca tajemne", bo wiem że ich nie sprofanują.
Natomiast faktycznie nie bardzo lubię pisać o tych miejscach publicznie.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
...
(ocenzurowałam się sama)
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
Lucyna, masz sporo racji, ale młodość rządzi się swoimi prawami, i jak widzę forum to dla mnie jest to równoznaczne z wolnością słowa. Nawet jeśli robi się syf, to wiele można wyszukać. Nigdzie nie jest napisane że wątki mają być jak książka- bez reklam, bez troli. bez żartów przypisów i całego tego pisania nie na temat. Istotne jest aby potrafić wyłuskać ważne informacje. ...
tak, forum się zmienia...
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
Tak Barnabo wolność słowa jest wyjątkową wartością, którą powinniśmy pielęgnować. Lubię nasze forum, bo było i mam nadzieję jest takie "bieszczadzkie". Wiesz kojarzy mi się z ogniskiem do którego każdy może sie przysiąść, ogrzać, poznać wspaniałych ludzi. Łączyła nas pasja. Ponosiły nas emocje, sprzeczaliśmy się i przeważnie ja obrażałam się. Swoje "walki" toczyłam z Barszczem i Piotrem, których uważam za przyjaciół chociaż jest to znajomość czysto zawodowa. Kiedyś nawet skasowałam kilkaset postów na złość Piotrowi. Widzisz to były czyste emocje ale bez cienia chęci zrobienia komuś krzywdy. Sprzeczałam się z klopskiem i to ostro. I co razem będziemy pracować w jednej grupie przewodnickiej. Tak naprawdę chyba tylko zgadzam się z Dertym. Albo inaczej to Derty lepiej wie o co mi chodzi niż ja sama. Wykształciuch jeden.
Teraz coś zmienia się. Ranimy się i to celowo. I co najgorsze pojawili się tu ludzie, których celem jest niszczenie innych. Złośliwość, chęć pip pip.To mi się nie podoba.
A forum jest tak i tak OK.
Wracając do meritum chciałabym abyśmy zastanowili się nad tym co piszemy o Bieszczadach. Szczególnie bieszczadołazi. Znamy te tereny jak własną kieszeń. Wiemy co tu jest cennego, musimy to chronić ne tylko przed turystyką motorową ale też przed zwykłą wędrówką. Nikt nie jest święty. Ostanio na innym górskim forum poleciłam Ciechanię. Bez zastanowienia się. Poprostupiękne miejsce. Położone jednak na terenie MPN. Dopiero Buba zwróciła mi uwagę. I za to jestem Jej wdzięczna. Nie tylko turystyka motorowa jest w stanie zniszczyć Bieszczady ale także pazerność ludzi. Wiesz ile kosztuje jajo ptaków drapieżnych?
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
Nie znam "starego forum", jak widać w podpisie pod zdjęciem,
i jest mi obojętne.
Widzę, że przekomarzanki o regulaminie forum, wysadzają z siodła właściwy temat, który, moim zdaniem, i tak wyczerpał się - opinie kilku osób wypełniły temat. I już.
W kontekście "powrotu do meritum sprawy" w ostatnim poście Lucyny - -zwracam Ci uwagę, że na Twojej stronie oglądałem reklamy safari w śniegu...
To by było na tyle.
Pozdrawiam.
Not over.
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
Cytat:
Zamieszczone przez
ludwik
Nie znam "starego forum", jak widać w podpisie pod zdjęciem,
i jest mi obojętne.
Widzę, że przekomarzanki o regulaminie forum, wysadzają z siodła właściwy temat, który, moim zdaniem, i tak wyczerpał się - opinie kilku osób wypełniły temat. I już.
W kontekście "powrotu do meritum sprawy" w ostatnim poście Lucyny - -zwracam Ci uwagę, że na Twojej stronie oglądałem reklamy safari w śniegu...
To by było na tyle.
Pozdrawiam.
Not over.
To forum jest chyba zbyt młode by dzielić jego trwanie na stare czy nowe.Są fora na których jestem czynnym userem nawet i 9 lat a posty liczę w tysiące.Śmieszy mnie postawa forumowiczów,którzy chcą tworzyć/tworzą jakieś sztuczne podziały czasowe,stonka nie stonka tego typu bzdety.Doświadczenie mówi mi,że to brak dystansu do życia(zresztą niektórzy jego brak nadrabiają aktywnością w sieci).Sam czytam i piszę tu od 1,5 roku(właściwie tylko czytam-życie realne,rodzina,przyjaciele to moje priorytety).Pozdrawiam.
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
Oczyiście możemy przyjąc taką postawę. Także jestem czytelnikiem kilku for górskich. To wyróznia się jednym. Ciągle jest tu grubo ponad 100 osób. Czasami nawet jednocześnie w sieci gości 300 userów. Co kilka dni pojawiają się nowe wątki. Codzienie kilkanaście wypowiedzi. Przeważnie merytoryczne, nie oceniające postępowani innych userów. Ten należy do wyjątków. Na tym forum jest potężny zasób wiedzy. Ponad to są tu użytkownicy znający Bieszczady od podszewki i to w różnych aspektach.Oczywiście, są tu też wupowiedzi typu jak ja to kocham Bieski. Nie wiem czy kiedykolwiek pojawiło się tu pytanie na które ktoś nie dostał odpowiedzi.
Życzę innym forom górskim w Nowym Roku takiego poziomu, takiej liczby czynnych userów, użytkowników tylko czytających, a przede wszystkim tego aby stały się opiniotwórcze.
Odp: Czy ujawniać atrakcyjne dla turystów miejsca, które są objęte ochroną?
[quote=davson;53979]To forum jest chyba zbyt młode by dzielić jego trwanie na stare czy nowe.Są fora na których jestem czynnym userem nawet i 9 lat a posty liczę w tysiące.Śmieszy mnie postawa forumowiczów,którzy chcą tworzyć/tworzą jakieś sztuczne podziały...
Napisałeś to w odpowiedzi na mój tekst;
Myślę, że nie jako riposta, ale "pójście za falą". Tak to rozumiem.
No i dobrze, bo ja nie mam doświadczeń w uczestniczeniu w forach ( co najwyżej jako wyrywkowy czytelnik), a zdziwiło mnie, gdy spotkałem się
z określeniami - to se ne wrati. Może se ne wrati, ale nie róbmy tu podziałow na stare i nowe. Mało mamy "tego" wokół?
Wszelkie zmiany traktowałbym jako ewolucję, która wskazuje, że "coś" jest
żywym organizmem, a o to chyba chodzi.
Powracając do meritum - bibliografia Bieszczadów u nas!
Takie jest moje zawołanie.
Pozdrawiam