Odp: Zajce! jakby więcej...
To nie jest demagogia. Starałem się zaprotestować przeciwko zmniejszeniu populacji lisów za pomocą wścieklizny. Choroby odzwierzęce są problemem. Bąblowica nie jest jedyną, a lis nie jest jedynym nosicielem chorób odzwierzęcych. Lisów ( i nie tylko, ludzi też) jest zbyt dużo. Różne padły tu propozycje zmniejszenia liczebności. U ludzi antykoncepcja hormonalna działa dość skutecznie. U lisów? Nie wiem. Ale myślę, że powrót do wścieklizny nie jest dobrym rozwiązaniem. Ospa i cholera też kiedyś załatwiały problem przeludnienia.
Długi
Odp: Zajce! jakby więcej...
No dobra.Ale oprócz wilka i myśliwego jedynym znanym regulatorem pogłowia lisów jest jednak wścieklizna. A bąblowica z powodu długiej inkubacji problemem dopiero będzie.
Odp: Zajce! jakby więcej...
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
No dobra.Ale oprócz wilka i myśliwego jedynym znanym regulatorem pogłowia lisów jest jednak wścieklizna. A bąblowica z powodu długiej inkubacji problemem dopiero będzie.
Prawdę powiedziawszy zastanawia mnie ten bąblowiec. Bardzo dużo gości obawia się go. Uwielbiam zjadać w czasie "przewodniczenia'' leśne owoce, w tym czarne jagody. Oczywoście nie myte. Zawsze znajdzie się osoba w grupie, która zróci mi uwagę, że moge zarazić się bąblowcem. Prawda to czy fałsz?
Odp: Zajce! jakby więcej...
Niestety prawda. To jedna z dróg zakażenia. Bodaj najczęstsza. To niebezpieczeństwo jeszcze nam nie spowszedniało. Podobnie ptasia grypa i borelioza. Śmierć i choroby czyhają na nas na każdym kroku. Tysiące giną od różnych chorób (np powikłania pogrypowe) i to nam spowszedniało. Bo umrzeć na zapalenie wsierdzia po banalnym przeziębieniu... No ale kleszcz to dopiero sensacja. O bąblownicy - NAZWA - nie wspominając. Ilość zachorowań na poszczególne choroby odzwierzęce oczywiście wzrasta wraz ze wzrostem populacji nosicieli - czysty rachunek prawdopodobieństwa. Ale jest drugi czynnik na to się nakładający: diagnostyka. Wraz ze wzrostem poziomu diagnostyki wzrasta liczba wykrywanych rzadkich chorób. Do tego dochodzi często lobby farmaceutyczne, straszące chorobą i dające natychmiast cudowny lek. Reasumując: nie dajmy się zwariować, ale jagody lepiej jeść myte.
Długi
Odp: Zajce! jakby więcej...
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Więcej znajdziecie w Tygodniku Sanockim. Koleżanka poleciła mi abym pisała tak, by nie narazić się na proces sądowy.
Sprawcy znalezieni. Myśliwi z sanockiego koła Żubr. A reszta to pip, pip, pip.
Odp: Zajce! jakby więcej...
Pamiętałem, o tej dyskusji i ją wygrzebałem!
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Dodam jeszcze że odkąd na dużą skalę szczepi się lisy,ich (słabo) izolowane dotychczas populacje zaczęły się komunikować i przekazywać między sobą bąblowca.Jego zasięg się gwałtownie zwiększył,ale o tym się dopiero przekonamy na własnej skórze za jakiś czas(bąblowica się rozwija w człeku kilka-kilkanaście lat,zanim się ją zdiagnozuje)
Browar co napisałeś się spełniło!
Mam nadzieję, że ludzie przeczytają cały watek i będą bardziej na siebie uważać przy zbieraniu jagód i grzybów.
Odp: Zajce! jakby więcej...
Cytat:
Zamieszczone przez
DUCHPRZESZŁOŚCI
Browar co napisałeś się spełniło!
A co się stało?
Temat o zającach więc wspomnę swoje buszowanie około sylwestrowe w Beskidzie Myślenickim - w Stróży. Chaszczowałem na Koskowej Górze i podglądałem zwierza - jelenie, daniele, dziki itp. Podczas włóczęgi miałem dwa spotkania z dorodnymi zającami. Gdy opowiedziałem po powrocie tubylcom to te zające wzbudziły niezłą sensację. Łatwiej tam wilka zobaczyć niż zająca - tak twierdzą :)
Odp: Zajce! jakby więcej...
Zające pojawiły się też na zarastających łąkach pewnej wsi, do kórej jeżdzę w okolicach Brzostku ( Podkarpackie). Wcześniej ich tam nie widywałem. Teraz owszem.