To wspaniała wiadomość.Szkoda tylko,że nie można tych wspaniałości kupić w żadnej lokalnej księgarni!
Wersja do druku
To wspaniała wiadomość.Szkoda tylko,że nie można tych wspaniałości kupić w żadnej lokalnej księgarni!
Ja już nie pamiętam kiedy kupiłem książkę w księgarni (oczywiście takiej namacalnej), bowiem od dość dawna kupuję w sieci. No i coraz więcej sprzedaję
też w sieci.
"Las pełen zwierza" Marszałka też na razie można kupić tylko w sieci, ale niebawem będzie w szerszej dystrybucji.
Można też wybrać się na spotkanie z autorem książki...
http://www.jas-wedrowniczek.pl/index...-zwierzat.html
Można już kupić drugie - poprawione i rozszerzone wydanie "Leśnych śladów wiary" !
Też lubię.Chyba już można nabyć, skoro reklamę znalazłam w najnowszym miesięczniku "Bieszczady" .Od Autora wiem, że też się tam znalazłam, z czego jestem baaaardzo dumna!
Troszkę mierzi takie wydawanie na raty, tym bardziej, że coraz więcej pozycji ukazuje się w ten sposób (np. "Zapomniane Bieszczady" P. Kusala, "Czar Bieszczadów" W. Wojciechowskiego, "Majster Bieda..." A. Potockiego" i inne). Wydawcy piszą, że te nowe są poprawione i uzupełnione i jest git. Czyli te sprzed roku to jakiś bubel był, że go nie poprawili i uzupełnili od razu? To gdzie można te spieprzone zwrócić i odzyskać kasę, bo bym chciał sobie lepsiejsze czyt. poprawione wydanie kupić? Coś mi tu śmierdzi! O co w tym chodzi...o co chodzi....o co chodzi...? Czyżby o to słowo na p?
Ja Ci, Bazylu, na to nie odpowiem. Powtórzyłam za anonsem w "Bieszczadach". Mogę się tylko domyślać, że "poszerzone" znaczy "uzupełnione w nowe treści". Rozumiem też, że jak się wyczerpie nakład pierwszego, to wydaje się dugi raz (czasem dokładną kalkę, czasem uzupełnioną). Co do poprawek, to pewnie zawsze można coś skorygować, co umknęło albo przestało być aktualne. Najlepiej jednak czekać odpowiedzi ze źródła.
Pozdrawiam.
Twoje wyjaśnienia oczywiście po części do mnie przemawiają, ale ponieważ jak napisałem wyżej staje się to normą (jest pierwsze wydanie a już w następnym roku pojawia się poprawione i oczywiście uzupełnione o jakiś fragment, zapewne ;) wcześniej nie znany autorowi i wydawcy) , odnoszę wrażenie, iż jest to chwyt poniżej pasa i nabijanie czytelników w butelkę. Ot co! Oczywiście nikt do zakupu nie zmusza więc wszystko jest cacy.