Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
Moim Scott`em Tampico przekręciłem licznik i.... zawiesiłem na haku. Tyle rzeczy się dzieje, że brak mi ostatnio czasu na rower. Czas może zwolni i znowu wrócę na rower. Swoją drogą to zbyt duże tempo życia przyniosło zycie. Klasyczny wyścig szczurów w zawodzie, prywatnie też się sporo dzieje i nagle brakuje dystansu do czasu wolnego... rower, Bieszczady.. gdzie ideały ruchu hippisowskiego... trwa kontestacja niczym u Big-Cyca "to jest dobre na wakacjach a już w szkole wszyscy grzeczni". W innym wątku były rozważania na temat zakapiorów... czasami zadroszczę im, może nie dosłownie, ale tej swobody w czasie, braku czasu na rower, na "więcej" Biesów. Sorki za odskocznię od love-motywu, naszła mnie chyba jakaś nostalgia.
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
Najwiekszy hardkor rowerowy zaliczylem wracajac z ryb z nad Zalewu Solinskiego droga z Rajskiego do Sekowca. Wracalem noca w deszcz bez swiatel i hamulcow, bez wywrotki i postoju. Powtorzylem ten wyczyn jeszcze raz w zyciu ale teraz juz chyba jestem na takie akcje za stary
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
..."Późno zacząłem"...
Najważniejsze że człowiek mimo starszego wieku ma ochotę na aktywny wypoczynek.
Jakbyś dodał te kilometry przechodzone po górskich szlakach to jak się domyślam była by to pokaźna wielkość.
..."Moim Scott`em Tampico przekręciłem licznik "...
Jeżeli dobrze myślę to masz za sobą cyferkę dla wielu nie osiągalną.
..."Najwiekszy hardkor rowerowy zaliczylem wracajac z ryb z nad Zalewu Solinskiego droga z Rajskiego do Sekowca. "...
Przelatywałem tamtą drogą wiele razy i muszę powiedzieć że nie odważył bym się tam nocą jechać .Nie wspomnę już że to ostoja misia.
Bez świateł to mogę zrozumieć ale bez hamulców to samobójstwo.Przecież tam sporo krótkich ale ostrych zjazdów.Myślę że albo schodziłeś albo hamowałeś podeszwą po oponie bo i tak można.
Żeby tak całkiem z głównego wątku nie zboczyć podaję dane z przeł. Żebrak
1- pierwszy podjazd od bazy na szczyt 2300m 190 w przewyższenie
2.- drugi podjazd od Woli Michowej 6km 260 w przewyższenie
3. trzeci podjazd od Mikowa dane gdzieś zagubiłem ale podobne do tych od strony W.M.
4.Można się dostać także od Hryszczatej i Cisnej ale tam pomiarów nie robiłem
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
Cytat:
Zamieszczone przez
WALDI
Bez świateł to mogę zrozumieć ale bez hamulców to samobójstwo.Przecież tam sporo krótkich ale ostrych zjazdów.Myślę że albo schodziłeś albo hamowałeś podeszwą po oponie bo i tak można.
W rowerze mam hydrauliczne hamulce tarczowe, ale zapamiętuję ten sposób hamowania jako rozwiązanie awaryjne.
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
chciałem zapytać - gdzie jest ten wspomniany podjazd 17,3% nachylenia na 400m ???
co do przełęczy żebrak tozawsze gdy jestem w okolicy na rowerze to obok okolicy otrytu to obowiązkowy punkt- duża frajda zarówno z wjazdu jak i zjazdu
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
Ta na tych krotkich gorkach to z trepow czy gumowcow dym lecial,trampkiem to nawet nie bylo co probowac.
Bylismy w 3 jeszcze czasem sie mijalismy jak to sie stalo ze nas nie pozabijalo nie wiem
O misie bac sie nie trza bylo bosmy darli za bardzo ryja.
Z tego wypadu zapamietalem bardzo dobry sposob trzymania sie drogi gdy braknie swiatel, trzeba patrzec przed siebie ale w niebo, las jest ciemniejszy od nieba dlatego nad droga zawsze jest nieco jasniej to pozwala nie wpasc do rowu. Najdziwniejsze to zesmy wtedy omijali tak liczne i glebokie dziury na tej trasie w jaki sposob nie wiem.
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
Podaję mapę żeby sobie łatwiej to namierzyć.Wydawać by się mogło że to gdzieś głęboko w Bieszczadach,a on tuż na skraju.
http://www.twojebieszczady.pl/mapa-on/biesz1.php
Poszukaj Mchawa w stronę Cisowca Oczywiście jest to trasa dla górala .Miejscami asfalcik nowo położony ale końcówka fatalna ,a opisany podjazd przechodzi w szutrowy.Końcówka tej 3 km drogi przechodzi w szlak rowerowy prowadzący przez Choceń w stronę Serednie Wielkie.Ten podjazd zaczyna się tuż po odbiciu od drogi w prawo,rozpoczyna on szlak rowerowy.
..."na tych krotkich gorkach to z trepow czy gumowcow dym lecial"...
Jak gdzieś w krzaczorach natknę się na jakieś przytarte trepy lub gumowce to będę wiedział że to wyście zanieczyscili nasze Bieszczady.:wink:
Żeby tak całkiem z głównego tematu nie zboczyć to odcinek drogi prowadzący na przeł. Żebrak od strony Rabe znajdujący się pomiędzy tymi dwoma ostrymi zakrętami (,ktoś kto tam był to wie o czym piszę) .Ma podobne nachylenie do tego który na wstępie opisałem.No ale jeden ma 400m a ten drugi ze 150
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
Zjeżdżałam z Żebraka do Duszatyna - to pierdnięcie dla przeciętnego rowerzysty ze sprawnym rowerem. Nie trzeba przecież walić 50 km/h, można sobie przyhamować.
Wiadomo, że jesli chodzi o grupy zorganizowane, to trzeba dopasować program do najsłabszego uczestnika, czyli np. emeryta jeżdzącego niedzielnie, paniusi z "innej bajki" albo po prostu posiadacza 20-letniego rozklekotanego grata.
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
Trochę prywaty, ale nie mogę się pohamować: Szaszka -to Ty? czy Twój duch ;)
Odp: Zjazd rowerem z Przełęczy Żebrak
Mój duch. Święty. I święty kij przy nodze. Trekkingowy. ;)