Wojtku, cieszę się, że na jednym ze spotkań w Warszawie poznałem Ciebie. "Realnie" wiem przynajmniej komu mocno trzymam kciuki w walce z chorobą. Życzę optymistycznego ducha do walki z chorobą i powrotu do zdrowia.
Wersja do druku
Wojtku, cieszę się, że na jednym ze spotkań w Warszawie poznałem Ciebie. "Realnie" wiem przynajmniej komu mocno trzymam kciuki w walce z chorobą. Życzę optymistycznego ducha do walki z chorobą i powrotu do zdrowia.
Właśnie jestem po rozmowie z Wojtkiem. Czuje się lepiej. Prosił Was wszystkich serdecznie pozdrowić. Przeprasza, że nie odbiera telefonu, ale takie są zalecenia lekarzy. Dawno mnie tak bardzo telefon nie ucieszył :smile:.
Wojtka nie poznałem (jeszcze), ale internet, a zwłaszcza takie i podobne fora to taki hocus-pokus, gdzie poprzez wspólną pasję stajemy się sobie bliscy. Pozdrów Gosiu tatę ode mnie serdecznie i złóż mu życzenia zdrowia i szybkiego bieszczadowania.
Przekazuję ponowne pozdrowienia od Wojtka.
Pozdrów i Wojtka:)