W tym roku mi się kanie przeżarły, mam cały słój zasuszonych;-))
to dopiero profanacja co nie?;-)))
Wersja do druku
W tym roku mi się kanie przeżarły, mam cały słój zasuszonych;-))
to dopiero profanacja co nie?;-)))
o suszonych nigdy nie słyszałem ale wkońcu to grzyb jak pozostałe , natomiast znajomy zamrarza kanie a zimą odmraża i wkłada na jakiś czas do naczynia z mlekiem poczym wyciąga suszy panieruje i na patelnie.
P.S( nie rozlatują się, mają nadal zbitą strukture )
Też kiedyś zamroziłem takie 20 i lepiej centymetrowe piękności i się z nich błotko zrobiło. Trzeba wsuwać za świeżości :-)
z mrożonych mam masę pomrożonych obgotowanych, do sosików idealne;-)))
Smardze z tego co wiem w Polsce są pod ochroną,
organizowane są wyjazdy grzybiarzy na (smardze) na Słowację zawsze na długi weekend maja.
P.S czy coś prawnie w sprawie smardzy się zmieniło bo nie jestem na bieżąco?