Szkoda schroniska ale myślę ze nie zabraknie ludzi z dobrym sercem którzy pomogą przy odbudowie.
Wersja do druku
Szkoda schroniska ale myślę ze nie zabraknie ludzi z dobrym sercem którzy pomogą przy odbudowie.
...póki co nastroje popielate... Smoluchów upija się dziś na smutno.. a rano pielgrzymka na zgliszcza...
ech- smutna wiadomość. Dobrze, że nikomu nic się nie stało.A planowałem pojawić się w tym roku !!:cry:
cos bieszczadzkie popielice szczescia nie maja ostatnimi czasy... :cry::cry::cry:
mam nadzieje ze tak bedzie..
a sa jakies plany odbudowy? moze do lata powstanie jakas chocby prowizoryczna szopka czy baraczek.. takie miejsce MUSI dalej trwac!!!
szkoda ze tylko raz udalo mi sie odwiedzic to wspaniale miejsce..
http://images39.fotosik.pl/254/a7d1793594c1ccb6med.jpg
Jestem zrozpaczony.
Nie bede nakrecal atmosfery.
Jesli mozna zaproponowac - niechaj powstanie za posrednictwem Radka i Kasi konto - aby tacy jak ja mogli choc symboliczne 100 PLN mogli wpłacić.
Jestem z Krakowa - mam dosc daleko - ale jak bedzie dzien odbudowy - przyjade.
A tu moj zapis tego miejsca http://www.wojtekp.home.pl/public_ht...galeria53.html
Uklony dla wszystkich
Wojtek
...Dobre ludzie świat budują.. przypomniał mi się wiersz L. Staffa
PODWALINY
Budowałem na piasku
I zawaliło się.
Budowałem na skale
I zawaliło się.
Teraz budując, zacznę
Od dymu z komina.
Jutro jadę na miejsce i zdam relację z planów, propozycji, stanu etc. etc.
I jeszcze raz dziękować... kłaniam się nisko...
To takie Magiczne miejsce .... dobrze tam było być... i wierzę, że uda się to odbudować...
Niestety nie byłam tam nigdy.
Ale kiedy widzę Wasze zdjęcia żal się robi.
Taki wychuchany, wypieszczony dom.
B.
strata nie powetowana :(