Miałaś łom ?? :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Wersja do druku
A widzisz, kobiety nie mają dużo siły, więc muszą jej niedobór nadrabiać szarymi komórkami;-))
Na siłę okna ni fiu fiu nie otworzysz, ale jak się przyjrzeć to są takie bolczyki suwaczki i wystarczy je odchylić w bok i okno się gładziuchno otwiera:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
O proszę dowód-otwarte okno i to leciuchno dwoma paluszkami :mrgreen:
http://img576.imageshack.us/img576/1508/69416384.jpg
Wysiadamy w Wołowcu. Mamy mapy WIGówki i wychodzi nam , że wzdłuż strumienia idzie najłagodniejszy szlak. Pytamy się wszystkich po kolei gdzie u nich jest jakiś potok. Każdy nam tłumaczy jak najprościej dojść na Borżawę, ale każdy inną poleca drogę i nikogo i tak nie rozumiemy. My chcemy tylko wiedzieć gdzie jest ta przeklęta rzeka :mrgreen:
W końcu idziemy w jej kierunku.
http://img413.imageshack.us/img413/425/55604952.jpg
Jaszczur na peronie;-))
Odnajdujemy potok i pniemy się wioską już ku górom.
http://img121.imageshack.us/img121/8596/29402041.jpg
http://img413.imageshack.us/img413/1853/36875774.jpg
W pewnym momencie zagaduje nas miejscowy człowiek, jest miły bardzo i rusza (niestety jak się już niedługo okaże z nami w górę).
Iwan...
http://img580.imageshack.us/img580/4540/16286724.jpg
http://img190.imageshack.us/img190/7883/22436466.jpg
Zapamiętajcie to imię, jeśli ktokolwiek się Wam przedstawi w ten sposób w Wołowcu uciekajcie puki jeszcze macie szansę!!!My wpadliśmy na to zdecydowanie za późno. I mała pociecha z tego, że nam nazbierał drewna na ognisko, rozpalił i dorzucał do ognia. Za nic nie chciał sobie iść. Dostał nawet na flaszkę i nic!
-ty jesteś oszust, dostałeś na flaszkę i miałeś iść ją kupić!
-a to ja wiem i bez ciebie nie musisz mi tego mówić
A mogło być tak pięknie, polanka, drzewa, potok, ciepełko...
Postanawiamy przechytrzyć Iwana i idziemy do namiotów, że niby kładziemy się spać. Długo odchodził od nas i wracał, ale w końcu poszedł.
Lecz kiedy już sobie poszedł to nikt już nie miał siły wychodzić z namiotów, więc poszliśmy spać.
http://img291.imageshack.us/img291/8020/37248497.jpg
http://img408.imageshack.us/img408/5834/47695823.jpg
Iwan był the best a jego pytanie-"co zajebałsja?"(zmęczeni-w wolnym tłumaczeniu) będzie długo mottem przewodnim wszelkiego wysiłku.
Krysia miło się czyta chociaż to było tak niedawno,pozdrawiam resztę uczestników naszego wędrowania.
Iza Ty nie miło się czyta tylko pisz swoją opowieść, się będą uzupełniały relacje, fajnie wyjdzie!Bo na leniwca Piotra to nie ma co liczyć :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
No i drugi hicior Iwana: -to co robimy rano?
:mrgreen:
Jaki leniwiec?:twisted::twisted::twisted:Kto wniosł najciezszy plecak,i siebie przy okazji,kto nosił siekierkę?:mrgreen:,a zreszta własnie pakuje sie na spływ Łupawą,to taka górska rzeka,na Pomnorzu zawsze cos,tak by nie wyjsc z wprawy.A jezioro łabędzie ty widziała?I poetycką zadumę nad duszą człowieczą?
Ej a kto Ci kazał zabierać poduszkę pod namiot???:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
i siekiery i noże na aligatora i inne :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Super to Wasze jezioro łabędzie...dodam, że nie chcieli z nami iść na zachód słońca, bo woleli jeść...a się okazało, że do zachodu były jeszcze 2h i też zdążyli, ale o tym będzie w dalszej części opowiadania
EDIT
nie edytuj plis jak już pod Tobą coś ktoś napisze, bo wychodzi trochę dziwnie, że się pisze coś co jest powyżej;-)))))
Poranek wita nas słońcem i rosą. Jest cudnie i leniwie, choć każdy ze strachem co chwila zerka, a to w lewo, a to w prawo, czy gdzieś się nie wyłoni zza krzaka nasz Iwan. Całe szczęście nie wyłonił się. Palimy ognisko, suszymy namioty i zbieramy się.
http://img408.imageshack.us/img408/9021/36921966.jpg
http://img571.imageshack.us/img571/7928/29411099.jpg
http://img179.imageshack.us/img179/8884/83939600.jpg
http://img3.imageshack.us/img3/2944/84996598.jpg
http://img203.imageshack.us/img203/3920/25323471.jpg
http://img405.imageshack.us/img405/7831/58197343.jpg
cdn...
tradycyjnie
Pozbieraliśmy graty i idziemy...w poszukiwaniu naszej najłagodniejszej drogi. I teraz są 2 wersje-moja jest taka, że trafiliśmy na ten stary szlak, ale ponieważ to mapy przedwojenne to jak wyglądał to chyba wiadomo, druga wersja, że odbicie było wcześniej. Tak czy siak iść się tym nie dało.
Idziemy więc prosto przed siebie-Połoninę wszak widać, więc się nie zgubimy.
Wyrypa przez chaszcze była ostra, nie widac tego na zdjęciach, ale było bardzo stromo, więc co chwilę wszyscy padali jak kawki.
http://img28.imageshack.us/img28/8972/48988756.jpg
http://img535.imageshack.us/img535/823/69100092.jpg
http://img708.imageshack.us/img708/7180/24653235.jpg
http://img28.imageshack.us/img28/2458/88853108.jpg
http://img294.imageshack.us/img294/4209/11464702.jpg
Po drodze znajduję przepięknego pomrówa błękitnego. Podziwiamy go, bo nikt wcześniej takiego cuda nie widział.
http://img99.imageshack.us/img99/7884/10829041.jpg
Po prawie 3h wyrypy widać w końcu połoninę, hurrrrrraaaaaa, ostatnie krzaki i wychodzimy ponad granicę drzew!!!
http://img580.imageshack.us/img580/2526/48259433.jpg
Nasza radość nie trwała długo. Mamy przed sobą północne, bardzo strome zbocze porośnięte jagodzinami, które miejscami sięgały nam do pasa, i wszystkie pochylone w naszą stronę. Tu wyrypa była dużo gorsza niż nawet we wiatrołomach w lesie!!!No ale chociaż z widokami;-))
Mozolnie pniemy się w górę.
http://img52.imageshack.us/img52/2453/84492319.jpg
http://img684.imageshack.us/img684/8653/22026363.jpg
http://img20.imageshack.us/img20/1192/81475939.jpg
http://img683.imageshack.us/img683/6757/69812082.jpg
http://img179.imageshack.us/img179/552/40111433.jpg
http://img405.imageshack.us/img405/7976/98228675.jpg
http://img210.imageshack.us/img210/2919/33263856.jpg
cdn...