"Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Pasjonująca lektura... .Mam wrażenie,że Artur Bata obficie czerpał z tego dzieła pisząc swoją książkę.Nie wypiera się zresztą tego podając w bibliografii jako jedno ze źródeł "Łuny w Bieszczadach".Mój apetyt na lekturę z Tego miejsca i Tego czasu zaostrza się... .Co będzie następne?Hmmm...
Pozdrawiam.
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
[QUOTE=davson;36578]Pasjonująca lektura... .Istotnie, książka Gerharda, uczestnika walk w Bieszczadach, jest świetnie napisana.... Sam Gerhard zginął dość tajemniczą śmiercią w stolicy naszej, o ile pamietam. Równie dobry jest film z wielka rolą Gołasa....:arrow: Pozdrawiam...
[Moderator]: Prosba bo widze że powtarzasz w wielu postach ten sam błąd: aby zacytować czyjąś wypowiedź znacznik "quote" musi być zamknięty. Czyli na końcu cytowanego tekstu wstawiasz zamknięty znacznik QUOTE. Inaczej nie wiadomo gdzie kończy się cytat a zaczyna Twój tekst
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Zgadzam się z Chrisem. Gerhard oddaje znakomicie klimat tamtego czasu w Bieszczadach,a film z Gołasem powinien byc pokazywany we wszystkich szkolach polskich.Jest PRAWDZIWY!
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Przeczytałem uważnie historyczny rys bieszczadzki chrisa,obszerniejszy i o naszych wadach historyczno_narodowych,jest to i celne i precyzyjne i rzeczowe. Proponuję chrisowi,by pisał więcej o naszych krwawych losach,w znacznej części zawinionych przez nas samych. Warto tu zajrzeć do dziejów polskich Bobrzyńskiego,nasze dzieje to wiele czarnych dziur,często potwornych w glupocie politycznej i obyczajowej.
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Jeszcze coś. Lata powojennej walki w Bieszczadach,to wojna o polskie granice tej ziemi,a nasi żołnierze tamtych lat,to wielokrotnie bohaterowie,ktorzy hojnie slużyli swoją krwią i zaslugują na cześć,a nie na slepe potępienie wynikające z doraźnych "przyjaźni".
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Jeszcze coś. Lata powojennej walki w Bieszczadach,to wojna o polskie granice tej ziemi,a nasi żołnierze tamtych lat,to wielokrotnie bohaterowie,ktorzy hojnie slużyli swoją krwią i zaslugują na cześć,a nie na slepe potępienie wynikające z doraźnych "przyjaźni".
Przyjacielu proszę Cie nie przesadzaj z tą bohaterszczyzną...
Aha,no i jak możesz to proszę korzystaj z opcji "edytuj" a nie pisz każdej swojej myśli w oddzielnym poście:-D .
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Łuny w Bieszczadach ... kłamstwo na kłamstwie. Komunistyczna propaganda w 90 % z 10% domieszką prawdy. Podobno Gerhard przed śmiercią chciał napisać "prawdziwe łuny w bieszczadach" ale ... nie zdążył. Zginął w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.
Poza tym - czy w tej walce WP (też KBW) z Ukraińską Powstańczą Armią rzeczywiście byli jacyś polscy bohaterowie ? Nie wydaje mi się.
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
MikoX
Łuny w Bieszczadach ... kłamstwo na kłamstwie. Komunistyczna propaganda w 90 % z 10% domieszką prawdy. Podobno Gerhard przed śmiercią chciał napisać "prawdziwe łuny w bieszczadach" ale ... nie zdążył. Zginął w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.
Poza tym - czy w tej walce WP (też KBW) z Ukraińską Powstańczą Armią rzeczywiście byli jacyś polscy bohaterowie ? Nie wydaje mi się.
Podobno to Kopernik była kobietą Napewno było tam trochę zwyrodnialców i napewno wszystko razem miało wymiar polityczny ale jesli tak to traktujesz to może powiedz coś o Piłsudskim.... Ostatecznie to on wczesniej wywołał wojne, podbił ukraine i nie był wcale lekkim dla Ukraińów. A wczesniejsze czasy?
Tereny zgodnie z umowami międznarodowymi miały być polskie i trzeba było wyeliminować partyzantke ukraińską Pomyślcie o zwykłych żołnierzach. To proste chłopaki, często solinie wystraszone, chcące za wszelką cene przeżyć. Kazano im walczyć i walczyli.... za siebie, za kolegów, za kraj. Napewno w WP byli bohaterowie
PS. A łuny bardzo lubię. Fakt że było tam troche propagandy ale traktowałem to zawsze nie jak źródło historyczne ale jako książkę wojeną, sensacyjną