Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Zgodnie z sugestią komplemenciarza który sugerował :
Cytat:
ale autko zostawiliśmy pod 134 i jak się okazało u Wspaniałych Ludzi.
tak czynimy.
Gospodarze koniecznie chcą nam wskazać wszystkie ścieżki i opisać trasy. Rozumiem z tego 5/10 ale idziemy na skróty przez stary zapomniany cmentarz kierując się na nadajnik nazywany przez miejscowych "wyszką"
Ten sterczący maszt był wyznacznikiem kierunku 5 lat temu gdy tu ostatnio szedłem i szkoda że taka mapa jak Bieszczady Wschodnie ignoruje go.
My wspinamy się mozolnie patrząc na Ostrą Horę wzbijającą się nad pięknymi stogami siana
https://lh4.googleusercontent.com/-r...hm.11_9476.jpg
.
Alo, ! Alo !!! gdie idietie.? Spocznijtie. Nie nada spieszyt !!
Rozglądamy się wokół skąd dobiega ten głos przerywający leniwą ciszę.
Oto miejscowy pasterz, ucieszył się na nasz widok. Zachęcał aby usiąść na miedzy i porozmawiać bez pośpiechu o problemach tego świata.
Twarz mu się rozjaśniła gdy zobaczył w naszym towarzystwie dwie krasawice.
Zażyczył sobie zdjęcie z tymi urodziwymi kobitkami i na karteluszku wypisał adres pod jaki możemy mu tą niezapomnianą pamiątkę wysłać
.
https://lh4.googleusercontent.com/-h...hm.11_9478.jpg
.
https://lh3.googleusercontent.com/-7...hm.11_9491.jpg
.
Więc będzie okazja aby tu wrócić, tym bardziej że ziemniaki w tym roku obrodziły obficie i dziadek chciał nas koniecznie
wyposażyć w nie przed wyjściem w góry, bo jak to bez kartoszków ?
Poradzimy sobie jakoś - odpowiedzieliśmy - mając na myśli płynne przetwory z kartoszków zamknięte w butelkach schowanych w naszych plecakach.
Przed nami grań Pkujowej Połoniny ubogacona czerwieniejącymi owocami dzikiej róży.
Piękna pora.
https://lh5.googleusercontent.com/-M...hm.11_9495.jpg
.
Jako wnikliwi badacze przyrody zauważamy usychająca rozłogi rzadko spotykanego "dziewięćsiła"
https://lh6.googleusercontent.com/-m...hm.11_9499.jpg
.
Droga zmienia się w ścieżkę i wchodzi do lasu.
Tutaj jest bardziej stromo, ale nie śpieszymy się i krok po kroczku wspinamy się na kolejne metry
.
https://lh6.googleusercontent.com/-u...hm.11_9500.jpg
.
Odcinek przez las podobny jest do tego którym spinamy się z Wyżnej na Wetlińską. Mimo stromizny można go spokojnie pokonać zachowując czas na odpoczynek.
Ponad granicą lasu kluczymy wąską stromą ścieżyną, grań wydaje się na wyciągnięcie ręki, ale tylko się tak wydaje.
Trzeba jeszcze wydusić kilka kropel potu, ale przerwy można wykorzystać na sfotografowanie wkraczającej jesieni na połoniny.
.
https://lh5.googleusercontent.com/-7...hm.11_9519.jpg
.
Jeszce trochę wysiłku i w ostatniej chwili pojawia się krzyż.
Jest, jest, jest - mamy grań. Oto jesteśmy w miejscu zwanym Ruski Put (ruska ścieżka)
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...hm.11_9522.jpg
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
...Gospodarze koniecznie chcą nam wskazać wszystkie ścieżki i opisać trasy. Rozumiem z tego 5/10 ale idziemy na skróty przez stary zapomniany cmentarz kierując się na nadajnik nazywany przez miejscowych "wyszką"
Ten sterczący maszt był wyznacznikiem kierunku 5 lat temu gdy tu ostatnio szedłem i szkoda że taka mapa jak Bieszczady Wschodnie ignoruje go....
Pięknie ..pięknie, ale kto tu komu "kradnie" trasę "? ;)
Co do oznaczenia na mapie to fakt , na "Bieszczadach Wschodnich " maszt powyżej Bukowca nie jest zaznaczony , ale już na nowej mapie "Użański Park Narodowy" wydanej przez Compass, maszt jest już naniesiony.
http://img233.imageshack.us/img233/7614/dsc4653.jpg
Pozdrawiam i czekam na cd
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Piękne. Nam było dane w zeszłym roku oglądać Dzwięćsiły w dużej ilości w rumuńskim Maramureszu...
P.S. Pisz proszę Don Enrico dalej, wracają wschodniobieszczadzkie wspomnienia...
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Do kwestii map odniosę się na końcu, a właściwie to jest to temat na osobny wątek.
Załaduję jeszcze tylko kilka zdjęć, chociaż mam świadomość że nic nowego nie wniosę bo Joorgu wszystko rozpracował.
Ale niech tam, będzie inne spojrzenie na te same miejsca.
Ruski Put, piękna sprawa jak już udało nam się tam wdrapać. Piękna bo osiągnięta została grań, a piękna przede wszystkim dlatego, że zza tej grani wyłoniły się nasze , stare Bieszczady.
I wtedy nie ma nic lepszego jak walnąć się na trawę i połykać te obrazki pełne wspomnień.
.
https://lh4.googleusercontent.com/-t.../hm11_9523.jpg
.
A ciepłe słoneczko rozleniwia i nic mi więcej nie potrzeba ....
Po tak błogim popasie niechętnie ruszamy dalej zostawiając za sobą charakterystyczny krzyż
.
https://lh5.googleusercontent.com/-R.../hm11_9537.jpg
.
https://lh6.googleusercontent.com/-d.../hm11_9551.jpg
.
Jak widać pogoda wisiała na włosku, co chwilę przewalały się chmury strasząc.
Ścieżka idąca grzędami skalnymi jest bardzo widokowa , ale i tu w chmurze można zmylić drogę bo jedna odnoga skręca na bok.
My jednak nie zabłądziliśmy w tych bezkresach połonin.
Jakże mały jest człowiek na tym pustkowiu, ale mojego Czerwonego Kapturka widać z daleka
.
https://lh5.googleusercontent.com/-A.../hm11_9558.jpg
.
Po zejściu z Wielkiego Wierchu rozłożyła się przed nami Pańska Dolina.
To tam w kępie krzaków ostały się resztki przedwojennego schroniska.
Po dojściu na miejsce najpierw staramy się ogarnąć otoczenie , czyli zutylizować plastiki a liczne szklane butelki zostały schowane w korzeniach drzew dochodzącego tu lasu.
Nie będę powtarzał licznych opinii na temat czystości we Wschodnich Karpatach.
Chcieliśmy mieć czysto więc posprzątaliśmy i takim to miejsce zostawiliśmy.
Bez walających się śmieci o wiele przyjemniej jest zasiąść przy ognisku i oglądnąć wieczorny spektakl na niebie
.
https://lh6.googleusercontent.com/-D.../hm11_9562.jpg
.
https://lh6.googleusercontent.com/-k.../hm11_9582.jpg
.
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Załaduję jeszcze tylko kilka zdjęć, chociaż mam świadomość że nic nowego nie wniosę bo Joorgu wszystko rozpracował.
Ale niech tam, będzie inne spojrzenie na te same miejsca.
Ruski Put, piękna sprawa jak już udało nam się tam wdrapać. Piękna bo osiągnięta została grań, a piękna przede wszystkim dlatego, że zza tej grani wyłoniły się nasze , stare Bieszczady.
I wtedy nie ma nic lepszego jak walnąć się na trawę i połykać te obrazki pełne wspomnień……
Po zejściu z Wielkiego Wierchu rozłożyła się przed nami Pańska Dolina.....
Nie zgadzam się , każde kolejne spojrzenie , choćby następnego dnia,wnosi coś nowego.
Twoje zdjęcia są tego potwierdzeniem i nie wymigasz ;) się od załadowania tu następnych zdjęć....do Pikuja pozostało Wam jeszcze z 12 km, pięknych widoków.:-D
ps.Co do śmieci w tym i innych miejscach tam, to zauważyłem ,że na pozostawionych puszkach i pustych butelkach polskie napisy widnieją .. buuu
ps.2 i jeszcze musisz opisać jak minął Wam nocleg powyżej 1000 metrów :-D
Pozdrowienia dla Ekipy ...
9 załącznik(ów)
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Jeszcze kilka zdjątek i już kończę, bo jakżesz długo można pisać o tak krótkim wyjeździe.
pytasz
Cytat:
jak minął Wam nocleg powyżej 1000 metrów :grin:
Cóż to za pytanie, przecież wiesz że to nie ma porównania.
Najlepsze Hiltony nie umywają się, nie mają szans dać wrażeń jakie zostają po nocy spędzonej w namiocie zamocowanym gdzieś tam na połoninach pomiędzy chmurami.
Nie podejmuję się opisywać, bo nie sprostam. To trzeba przeżyć, trzeba być w takim miejscu, trzeba oddychać widokami i sytuacją.
A ranek !!! za każdym razem inny. Jooru miał piękne pływające mgiełki po zaułkach doliny Libuchory, a nam od początku świeciło słoneczko szybko wyganiając z namiotu.
.
Załącznik 25229.
.
Załącznik 25230.
.
Ponieważ nic nas nie goniło mogliśmy spokojnie i dostojnie spożywać śniadanko na wysokościach.
A gdy już ognisko zostało wygaszone, mogliśmy z Piotrem przystąpić do próby sprawdzenia wytrzymałości kolumienki schroniskowej.
.
Załącznik 25231.
.
Będzie stała, o ile nie zostanie zasypana śmieciami.
Joorg napisał :
Cytat:
Co do śmieci w tym i innych miejscach tam, to zauważyłem ,że na pozostawionych puszkach i pustych butelkach polskie napisy widnieją .. buuu
Jeśli tak było to świadczy że grasowały tam początkujące jołopy, bo przecież polski normalny turysta nie bierze ze sobą z kraju piwa w puszkach, a tym bardziej alkoholu w butelkach :wink::wink::wink:
Normalny turysta po pierwsze kupuje płyny na miejscu a po drugie nie dźwiga szkła (jak nie musi)
Ale idźmy daalej, na Ostry Wierch
.
Załącznik 25233
a dalej jest jeszcze piękniej , gdy wędrując tą ścieżyną pomiędzy urwaną połoniną patrzy się na polankę Mungat Horbu na której w zimie stawialiśmy namiot.
Grzędy skalne wyskakują na południową stronę, wkrótce , jeszcze przed Nandagiem , zrzucamy plecaki w zarośla i dalej na luzaka.
.
Załącznik 25234.
.
Załącznik 25235.
.. aby dotrzeć do celu tej jubleuszowej wędrówki. To okazja aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, ale to serce na betonie to nie moja sprawka. Wiem że rocznica ślubu do wielu działań jest zachętą, ale to nie mój styl.
(na zdjęciach Joorga jeszcze serca nie było)
Załącznik 25236
.Ponieważ to nasze święto niecodzienne były batoniki (zamiast tortu)
oraz śliczny bukiet kwitnącej goryczki (aby dłużej świadczyła o naszej radości, posadziliśmy ją na połoninie)
Wrócimy tu za następne 10 lat i zobaczymy czy rośnie.
Załącznik 25237
koniec (albo nie)
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Wrócimy tu za następne 10 lat i zobaczymy czy rośnie.
A potem za następne 10, i tak trzymać!
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Dla górskiego włóczykija idealne miejsce na jubileusz, wszystkiego dobrego!
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Jeszcze kilka zdjątek i już kończę, bo jakżesz długo można pisać o tak krótkim wyjeździe.
pytasz Cóż to za pytanie, przecież wiesz że to nie ma porównania.
Najlepsze Hiltony nie umywają się, nie mają szans dać wrażeń jakie zostają po nocy spędzonej w namiocie zamocowanym gdzieś tam na połoninach pomiędzy chmurami.
....
.. aby dotrzeć do celu tej jubleuszowej wędrówki. To okazja aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, ale to serce na betonie to nie moja sprawka. Wiem że rocznica ślubu do wielu działań jest zachętą, ale to nie mój styl.
(na zdjęciach Joorga jeszcze serca nie było)
Załącznik 25236
.Ponieważ to nasze święto niecodzienne były batoniki (zamiast tortu)
oraz śliczny bukiet kwitnącej goryczki (aby dłużej świadczyła o naszej radości, posadziliśmy ją na połoninie)
Wrócimy tu za następne 10 lat i zobaczymy czy rośnie.
...
Heniu zazdroszczę , i wcale krótki wyjazd nie musi być pretekstem do zakończenia pisania o TYM.
Wspaniale uczciliście rocznicę , a to wspólne rocznicowe zdjęcie na Pikuju , ...nikt takiego nie ma :-D
http://forum.bieszczady.info.pl/atta...chmentid=25236
Pozdrowienia i życzenia nie jednych 10 lat
Ps.Nawet jakby to serce na betonowym obelisku było Twoim dziełem ;),na pewno miałbyś wybaczone
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Ech pięknie - gratulacje :)
B.