Odp: Przez Podlasie - pieszo, stopem i rowerem
Fajnie się czytało. Moje klimaty, często tam bywamy, ale i tak zazdroszczę. Chyba na całym Podlasiu są fajne chłopaki z SG, bardzo się nie czepiają, tylko zawsze się dziwią co się robi nocą pod granicą gdzie nikt nie mieszka, no i zawsze jakoś straszą strasznymi Białorusinami, pewnie tak mieli na szkoleniu.
Co do kirkutu w Narewce to moje skojarzenie jest takie, że wstyd, że Polacy nie dbają o nie-polskie cmentarze pozostałe na terenie Polski i że robią to za nich inni. Dotyczy nie tylko cmentarzy żydowskich, ale też niemieckich, rosyjskich, na których często sąsiedzi robią sobie wysypiska śmieci. Naprawdę mi wstyd i przykro. I tak dobrze, że nikt nie rozwalił tej tabliczki w Narewce.
Odp: Przez Podlasie - pieszo, stopem i rowerem
Fajna relacja. Uwielbiam Podlasie.... zaraz po Bieszczadach. Tak naprawdę to jakoś im bliżej granicy z byłym ZSRR - tym lepiej się czuję. Pozdrawiam.
Odp: Przez Podlasie - pieszo, stopem i rowerem
Cytat:
Zamieszczone przez
przemolla
Fajna relacja. Uwielbiam Podlasie.... zaraz po Bieszczadach. Tak naprawdę to jakoś im bliżej granicy z byłym ZSRR - tym lepiej się czuję. Pozdrawiam.
Nie jesteś sam ;)
Odp: Przez Podlasie - pieszo, stopem i rowerem
Cytat:
Zamieszczone przez
przemolla
Tak naprawdę to jakoś im bliżej granicy z byłym ZSRR - tym lepiej się czuję.
a ja to sie czuje najlepiej jak ta granice przekrocze :-D