marmoto_m - dobrze widzę? czieburaszkę trzymasz w rączkach? :-)))))
Wersja do druku
marmoto_m - dobrze widzę? czieburaszkę trzymasz w rączkach? :-)))))
Jeśli to to samo co Kiwaczek to ponoć tak - ja tego wcale nie kojarzę - znaczy robienia fotki i Kiwaczka, bo sukienkę nawet tak - produkcji babciowej :-)
My name is Bazyl, sir Bazyl 8-)
Zaczęło się fatalnie - nie żebym chciał, ale tak mnie źli ludzie przyodziali i zostałem śliczną blondyneczką:
Załącznik 27848
(a jak cię fotografie dopadnę to „...dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, ... i poznasz, że ja jestem Pan, (a nie jakaś dziewcyna) gdy wywrę na tobie swoją zemstę...”(Pulp Fiction)
Czasy były ciężkie, nawet po prezent od Mikołaja stało się w długich kolejkach, a że taki jeden ze starszaków się przede mnie wepchał to wyczesałem mu z glana.
- Hoł, hoł, hoł!
Siwy Brodacz się zeźlił i gromkim głosem nas opermandolił, mówiąc „za wcześnie na lizanie się po fiuxxxx” (Pulp Fiction), więc jeśli chcecie zakosztować wedlowskiej i pomarańczy to ucałujta się chłopcy! Czegóż to się nie robi dla kawałka czekolady! Dobrze, że obaj się rano ogoliliśmy, to przynajmniej nie kłuło:
Załącznik 27849
Zacząłem dorastać, kupiłem broń i zostałem kombojem:
Załącznik 27850
Pistolety, strzelby, proce, szybko mi się znudziły i zacząłem myśleć o znacznie ciekawszych zabawach:
Załącznik 27851
Czas biegł nieubłaganie, grzechy młodości zostały mi wybaczone i wstąpiłem w szeregi komunistów:
Załącznik 27852
W latach licealnych szerokim łukiem omijałem zakłady fryzjerskie:
Załącznik 27853
A teraz, cóż, teraz jestem czarny w brązowo-zielone ciapki:
Załącznik 27854
normalnie szaaał!!:grin::grin:
I tak się powinno pisać curriculum vitae, od razu widać jakie były doświadczenia życiowe!:)))
Oj świetne, ja niestety takich zdjęć mam malutko. Jak zdążę to jutro wygmeram