Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Rower w każdych warunkach znacznie mniej obciąża stawy kolanowe niż chodzenie po tym samym terenie.
hallo,
preferuje ktoś styl jazdy na rowerze...metodą częstochowską...na kolankach ?
nie,żebym miał coś przeciw...nawet mam w domku zielony berecik moherowy :))
pozdrawiam
z tymi kolankami bywa różnie...tzn:widziałem pielgrzymów pod Ostrą Bramą i pod Czarną Madonną
przeważali ludziki o nieco siwym blasku na skroni i młody człek nie dałby rady tak się " posuwać "na kolankach jak oni...
bywa różnie:))
a ...dziewczyny dbajcie o swoje kolanka...wiosna już jest :)
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Nie wiem kto chodzi na kolanach, ale jak idziesz normalnie to masz bardzo duży nacisk na chrząstki w kolanach. A jak już chodzisz po górach,( zwłaszcza jak się schodzi kolana obrywają), to już w ogóle. A jak masz na plecach jeszcze dwadzieścia kilka kilo to wtedy jakby kolana umiały mówić to byś usłyszał taką wiązankę, ze uszy by Ci zwiędły.
Ale nie potrafią mówić, dlatego po prostu odmawiają posłuszeństwa. Chrząstka pęka, kruszy się, kość zaczyna obcierać o kość i niesamowity ból.
Tak w skrócie.
Przy rowerze te siły działające na chrząstkę są nieporównywalnie mniejsze, dlatego często jest tak, że ci co mają problemy z kolanami przesiadają się na rower. Co więcej-żaden lekarz nie zabrania roweru przy rozwalonych kolanach.
Chyba teraz jasne?
Pełcie się z lekka pełtoli, coś słyszał, że gdzieś dzwonią, ale w którym kościele już nie dosłyszał.
Kolana na bajku obrywają przy nieodpowiednim ich zabezpieczeniu przy jeździe na mrozie.
I wtedy rzeczywiście na starość tak reumatyzm rwie, że się wyje z bólu.
Ale umówmy się: ilu z nas jeździ po mrozie?a jak już jeździ to na pewno o tym wie i ubiera się odpowiednio myślę;-)
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Cytat:
Zamieszczone przez
Pełta
...wspólczuję,oczywiście że rowerek jest dobry,ja popieram na nizinach jak najbardziej,ale nie górki...a jeśli to nie tajemnica,to przez co masz rozwalone te kolana??intuicja mi podpowiada,że młody człowiek jesteś...
Przez co? nie wiem, sportów wyczynowych nie uprawiałem. Rowerem po połoninach nie jeżdżę ale stokówki albo dolinki w Niskim są super. A co do wieku, człowiek ma tyle lat na ile się czuje ;), podpowiem tylko że syn w tym roku będzie mieć trzydziestkę.
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Tak czytam te teorie i powiem tylko tyle, mój Szanowny Tato ma na karczychu 79 jesieni i chodzenie sprawia mu już trudność. Jednak jak wsiądzie na rowerek (taki Jubilat z przerzutką 3x z tyłu) to kręci po okolicy 40, 50 km i czuje się wyśmienicie (kolana Go nie bolą). ;)
1 załącznik(ów)
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Nie wiem kto chodzi na kolanach, ale jak idziesz normalnie to masz bardzo duży nacisk na chrząstki w kolanach. A jak już chodzisz po górach,( zwłaszcza jak się schodzi kolana obrywają), to już w ogóle. A jak masz na plecach jeszcze dwadzieścia kilka kilo to wtedy jakby kolana umiały mówić to byś usłyszał taką wiązankę, ze uszy by Ci zwiędły.
Ale nie potrafią mówić, dlatego po prostu odmawiają posłuszeństwa. Chrząstka pęka, kruszy się, kość zaczyna obcierać o kość i niesamowity ból.
Tak w skrócie.
Przy rowerze te siły działające na chrząstkę są nieporównywalnie mniejsze, dlatego często jest tak, że ci co mają problemy z kolanami przesiadają się na rower. Co więcej-żaden lekarz nie zabrania roweru przy rozwalonych kolanach.
Chyba teraz jasne?
Pełcie się z lekka pełtoli, coś słyszał, że gdzieś dzwonią, ale w którym kościele już nie dosłyszał.
Kolana na bajku obrywają przy nieodpowiednim ich zabezpieczeniu przy jeździe na mrozie.
I wtedy rzeczywiście na starość tak reumatyzm rwie, że się wyje z bólu.
Ale umówmy się: ilu z nas jeździ po mrozie?a jak już jeździ to na pewno o tym wie i ubiera się odpowiednio myślę;-)
...tak,tak,chrząstki,kości,itp.tylko długo gotuj ta golonkę,lepsza galareta będzieZałącznik 28041...sie najeżdziła chol...a jasna,raptem zerwała się z łańcuszka od mamsinej miski,zrobiła kilka rundek wokół komina i patrzajta jakie doświadczenie ma...o artrozie i osteofitach to mi kochanieńka wykładu nie rób,poradziłem sobie,teraz to Cię mogę przeskoczyć...Ci mówie nie przeciążaj się tak,bo naprawdę na starość będziesz miała problem z kolanami...sie chole...a napaliła na ten rower i jazdy górskie i truje tu od dłuższego czasu...i jaki gps i jaki...śmaki owaki,ma neta,to szuka,tylko wszystko na tacy podać...pochyłe drzewo znalazła to zaraz skacze...toś mi bobu zadała,co to te przerzutki som,hmm...żym o cemś takiem nie slysał,trza w wiki posukać,a moze to cosik takie,ze sam rower jedzie,kto to wie cudeńka sie zdarzajo...
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Cytat:
Zamieszczone przez
tomekpu
Przez co? nie wiem, sportów wyczynowych nie uprawiałem. Rowerem po połoninach nie jeżdżę ale stokówki albo dolinki w Niskim są super. A co do wieku, człowiek ma tyle lat na ile się czuje ;), podpowiem tylko że syn w tym roku będzie mieć trzydziestkę.
hehe,no u Ciebie to pewnie już takowa artroza z osteofitami bedzie,hey!
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Tak trochę bez sensu tu dyskutujecie! Czy kompas potrzebny do roweru, jakieś ADHD w pedałach, co to są przerzutki i jakie chrzęści się zużywają. A przecież najpierw trzeba wybrać kolor :mrgreen:, który może być biały:
http://www.youtube.com/watch?v=N1fCd...eature=related
albo żółty:
http://www.youtube.com/watch?v=7GyeZPAnxzU&feature=related
O tak, ten żółty to mi się od razu najbardziej spodobał. Pierwszego „górala” kupiłem właśnie w tym kolorze. Nazywał się Voyager i woził mnie dzielnie aż do czasu, kiedy to mnie zrzucił. Ale o tym później, teraz wróćmy do kolorów – może być też np. w różowy jazz:
http://www.youtube.com/watch?v=0lYUrZdHx10
Jak już wcześniej napisałem, ja w czasach gdy modny był kolor żółty, wybrałem rower żółty 8). I ruszyłem z kumplem w teren:
http://www.youtube.com/watch?v=WJ5JYqRtQFQ
Okazało się, że sprawy, jak to zgrabnie ujął wokalista – jędrności, pchnęły mnie w objęcia chirurga i białej masy gipsem zwanej. Furgaliśmy ścieżkami i polnymi dróżkami po okolicach Rzeszowa i już, już mieliśmy wracać, gdy oczom naszym ukazały się opadające od kościoła kaskadami schody. Opadały niczym włoskie Schody Hiszpańskie i kusiły do zjazdu! A co, raz kozie śmierć! Tniemy! Hajda w dół!
Wypluły nas na dole całych i zdrowych wprost na asfaltową uliczkę, którą nadchodziły właśnie dwie piękne damy lat około 18 :-D.
Musiały widzieć ten szalony zjazd!
Ich dwie i nas dwóch. Powoli zbliżaliśmy się do nich redukując biegi tak, że prawie zaczęliśmy się cofać. Majestatycznie sunąc na naszych rumakach, luz na twarzy, luz w ruchach, luz w przerzutkach, minęliśmy je i coś mnie podkusiło żeby się obejrzeć. Troszkę się zapatrzyłem na różne jędrności i do dziś nie wiem jak to się stało, ale tak wyj...grzmociłem, że połamałem sobie rękę w trzech miejscach.
Może i faktycznie kolana mniej się psują na rowerze niż podczas pieszej wędrówki, ale za to ręce o wiele bardziej!!!:twisted:
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Pełta a co to wnosi do dyskusji???
Przy chodzeniu po górach, zwłaszcza z obciążeniem lecą chrząstki-wspomniane w Twoim filmiku. Swoją drogą ciekawe ilu z nas jeszcze kolana nie bolą z tego właśnie powodu?Bo mnie po paru dniach i owszem, nawet już niekoniecznie po łażeniu po górach.
W tym miejscu napiszę, że mam nadzieję, że wszyscy staramy się chodzić z kijkami?Naprawdę odciążamy nasze kolana i nasz kręgosłup.
I teraz jak już te chrząstki polecą to bardzo niewskazane są piesze wędrówki po górach, ale rower jest jak najbardziej dozwolony.
Pisaliśmy cały czas pod kątem rower-chodzenie piechotą przypominam.
Ty twierdzisz, że rower bardziej szkodzi kolanom niż chodzenie piechotą, jeśli byś już o tym zapomniał, nie;-))))
a może dopytałeś się i zdanie zmieniłeś?bo herezje Waść głosisz.
Bazyl;-)))))))))żałuję, że tego nie widziałam;-))))
ale Ty coś masz chyba nie tak;-)))a to ręka, a to nos;-)))))))))))
Hmmm, z drugiej strony-te Wasze rowerki pewnie bez amortyzatorów żadnych i co?i dawały radę nawet i na schodach;-)))
Odp: Pełta, GPS, rower i kolana
Święta idą, czas zluzować jak Bazyl radzi.
Prawda taka jest, że jeździć cza umić, a nie ułatwień szukać :twisted:
http://i43.tinypic.com/346rho6.jpg
Odpowiedni trening ciała i umysłu chroni przed zagubieniem, nadmiernym zmęczeniem oraz urazami kolan czy nawet głowy...
a wszystko bez tych zawodnych technikaliów hyhy.
Wymyślnie odrapanych jajek życząc,
pozdrawiam ja