Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
jest też jedynka w schronisku Jaworzec i w "U Oli" w Kalnicy, ale w schroniskowych salach wieloosobowych też się fajnie śpi; warto jedną noc spędzić w Chatce Puchatka.
a w Sękowcu może się jesienią zobaczymy..
..i pogadamy o fotografii analogowej ;)
jeszcze co do transportu; zawsze się ktoś znajdzie co Cię podwiezie
Rozmowy o fotografii analogowej zawsze mile widziane ;). A co do spotkania - no mam nadzieję, ze się uda, choć czasami mam poczucie, że na pustych bieszczadzkich trasach bez własnego transportu to człowiek jak bez nogi. Ale z drugiej strony - tam wszystko da się dogadać :).
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
tak, Piskalowi chodziło o owe domki......sam wielokrotnie tam bywałem, to jest SUPER miejsce !!!! W wysokie góry wcale nie jest daleko.....zapewne da ci się załatwić na miejscu podwózkę z kimś , kto wybiera się na połoniny. A i z Sękowca jest GDZIE pójść.....okolica pustawa ...nawet dziwię się Piskalowi , że z taką łatwością zdradził ściśle strzeżoną tajną bazę...:mrgreen:
Też mi tajemnica. Wciąż o tym piszę.
Cytat:
Zamieszczone przez
bieszczadzkatęsknota
Hmmm to tym bardziej doceniam, że Piskal zdradził to miejsce nowicjuszce od razu :). No tyle, że skoro jadę sama i jestem niezmotoryzowana, to to rodzi pewne trudności, primo - dojazdy, secundo - nocleg... Bo jednak takiego domku nie wynajmę sama... Ale zostało jeszcze trochę czasu do zastanowienia :)
W Zatwarnicy jest hotel. O tej porze tłumów nie ma. Ale nie narzucam się, po prostu w tym samym czasie będzie fajna ekipa- zmotoryzowana zresztą.
Cytat:
Zamieszczone przez
tomekpu
Sękowiec jest fajny ale jeśli nie masz auta i nie lubisz łazić po krzakach to sobie odpuść. Jedyna widokowa górka w sensownym zasięgu to Dwernik Kamień. Jeśli masz własny transport to jak najbardziej, i najlepiej październik (kolorki).
Te krzaki w okolicy bardziej lubię niż najfajniejsze, za to schodzone połoniny. A Dwernik Kamień nie jest jedyną górkę, na Wetlińską też się stamtąd dojdzie.
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
Mały epilog.
Dokonało się :). Powróciwszy muszę przyznać, że nie był to w żadnym razie samotny wyjazd w Bieszczady. A to przede wszystkim dzięki Calanthe, z którą na tę wyprawę wyruszyłam.
Ale także dzięki innym przemiłym forumowym spotkaniom na szlakach i nie tylko.
Cudnie było spotkać Piskala, Wojtka Myśliwca, Stałego Bywalca, Warszawiaków, Bertranda, Renatkę i Barnabę (kolejność wg spotkań) :))). Dziękuję, było wspaniale, niedługo postaramy się z Calanthe sklecić jakąś relacyjkę! :)
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
Nie wiem Magda nie wiem jak my ogarniemy te relację... ;) Chyba na zimowe wieczory ją zostawimy...
A w ogóle to najpierw relacje Piskal obiecał napisać :D później dopiero my! :)
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
Cytat:
Zamieszczone przez
calanthe
Nie wiem Magda nie wiem jak my ogarniemy te relację... ;) Chyba na zimowe wieczory ją zostawimy...
A w ogóle to najpierw relacje Piskal obiecał napisać :D później dopiero my! :)
Nie ma, nie ma. Im później się pisze, tym mniej pamięta.
Ja obiecałem pisać jako pierwszy? Nie przypominam sobie. Obiecałem napisać, to prawda. Poza tym na forum jest głód relacji, więc... do roboty!
ja wkrótce też zaczynam.
Howk!
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
Piskal pisz już i nie pitol szarmancko/szowinistycznie kto pierwoj itp! Ja w tym roku byłem pierwszy raz(na kilka dni) w Zatwarnicy i tak mi się spodobało w rejonie Sękowca że na Twoje bazgranie doczekać sie nie moge.
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Poza tym na forum jest głód relacji, więc... do roboty!
No właśnie Piskal :P do roboty!! ;)
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
Nie targujcie się kto pierwszy tylko piszcie wszyscy!:grin:
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
postaramy się ruszyć w przyszłym tygodniu z relacją i Magda na pewno mi pomoże :)
bo to nie takie hop siup jest ;)
Odp: Tydzień we wrześniu w Biesach - samotnie?
calante - czekam wciąż na waszą relację!! ciekawi mnie gdzie w końcu spałyście, co odwiedziłyście z tego co wam polecano, jak wrażenia i jak to sie stało że spotkałyście Piskala:)
matusz, nie mam pojęcia czego oczekujesz -rozrywki, czy ciszy i spokoju? Ja zawsze będę polecać schronisko Jaworzec, bo lubię to miejsce :) stąd wyskoczysz na Smerek i Wetlińską i różne inne szlaki a miejsce ma swój urok -oddalone od cywilizacji, bez prądu a by złapać zasięg telefonu trzeba się nieźle wygimnastykować