Ano wiem wiem, toteż ja się staram realizować - stopniowo.
Wersja do druku
Buba, znasz to?
Hotele Tbilisi: Tbilisi noclegi, opinie - TripAdvisor
"Hotele (42) Pensjonaty/zajazdy (74) Kwatery specjalne (32)"
Andrzeju, z noclegami w Tbilisi raczej nie powinno być problemu, nawet bez wcześniejszej rezerwacji. My byliśmy tam na 2 dni w sierpniu więc raczej w środku sezonu i bez problemu znaleźliśmy hostel w centrum (25 lari za osobę za noc, a były i po 15 lari). Na jednej z głównych ulic Tbilisi (odchodzącej od Freedom Square, chyba była to ulica Rustaveli) jest biuro informacji turystycznej i tam można znaleźć mnóstwo ulotek, poza tym panie mówią po angielsku i jeśli poprosisz zadzwonią do wybranego hostelu/hotelu i zapytają czy są jeszcze miejsca :)
Jaga, dzięki za informacje.
Aby mieć pełniejszy obraz opcji noclegowych w Tbilisi, dołożę jeszcze jeden link:
Schroniska Młodzieżowe w Tbilisi.
Jest tam nawet Hostel Romantik, o którym pisała Buba.
Jaga: "PS Jeśli ktoś jest z Krakowa to najprawdopodobniej w listopadzie opowiemy o swojej wyprawie w Cafe Aloha :)"
Jaga napisz koniecznie tu na forum datę i godzinę jak będziesz znać to jeśli siła wyższa nie stanie na przeszkodzie to na pewno przyjdę! nie znam tej knajpy i nie wiedziałam że tam odbywają się slajdowiska. ja czasami chodzę do piwnicy pod baranami na spotkania klubu podróżników. sprawdziłam właśnie że 5.11 będzie opowieść o podróży autostopem do Gruzji, Armeni, Turcji!! więc dokładnie to samo, chętnie posłucham wszystkich opowieści:)
definicja przygody według Buby -idealna:) można a może i trzeba mieć jakieś ogólne pojęcie co i jak, czy chce sie zmierzać na wschód czy na zachód (choć i to czasem jest mi obojętne) ale pewnie że najpiękniej jest gdy to wszystko zaczyna się chrzanić i podróż toczy się swoim rytmem:) mała adrenalinka podkręca jeszcze bardziej. ja jednak nie mam tak dalekich podróży i fajnie że masz Buba kompana takiego co za Tobą nadąża:)))
.....zależy ....kto za kim nadąża :mrgreen:.Oboje są zakręceni i tutaj pasują do siebie ;)
topeerz to mowi ze ja sie ruszam jak mucha w smole ;) zwlaszcza jak jest pod gorke ;)