Odp: Ukraina a bezpieczeństwo
Tak w kwestii bezpieczeństwa przypomniała mi się historia sprzed wielu lat.
Pewnego deszczowego listopadowego popołudnia wysiedliśmy z marszrutki na ostatnim przystanku w Libuchorze. Wszyscy szybko rozbiegli się po domach a my zaczepiliśmy ostatniego, bardzo zmęczonego podróżą;) pasażera z zapytaniem gdzie by tu można się przespać.
- Jak to gdzie? Chodźcie do mnie!
U gospodarza stara chałupa jakich wiele w Libuchorze, bida jak cholera. Na dokładny opis nie zasługuje stawianie długiego drąga z anteną, żebyśmy mogli pooglądać telewizję, słuchanie kaset z ukraińskimi przebojami, gotowanie obiadu, picie bimbru. Przyszedł wieczór i pora spać a gospodarz na to, że nie pójdziemy spać bo wesele we wsi. Idzie cała rodzina i my też pójdziemy. Długo się wzbranialiśmy (szczerze to chciałem, ale bałem się, że nam obiją mordy) zanim odpuścił. Wziął na przetrzymanie mój paszport i wszyscy poszli a my zostaliśmy sami w domu! Na drugi dzień paszport oddał i dziwił się, że my chcemy na Pikuj, bo przecież tam śnieg, nie obyło się bez kielicha na pożegnanie.
Nie ma się co bać, jechać i tyle! Piękne góry i życzliwi ludzie. Innym razem też spaliśmy sami w chałupie, było wesoło...
https://lh3.googleusercontent.com/-U...2/DSCF5716.JPG
Odp: Ukraina a bezpieczeństwo
Tak w kwestii bezpieczeństwa.
Wczoraj spędziłem wieczór na długich rozmowach z Ivanem (z Ukrainy)
Opowiadał , że w jego wsi więcej młodych chłopaków zeszło w ostatnim czasie z powodu spożywania niewłaściwych trunków niż w walkach w Donbasie
To tak dla przemyślenia, gdy nas częstują .....
Odp: Ukraina a bezpieczeństwo
Dla mnie największym zaskoczeniem było jak po kradzieży roweru po tygodniu dzwoni telefon i w słuchawce słyszę śpiewny polsko-ukraiński głos-"pani rower się znalazł,wszystko dobrze!" no cóż trochę szczęściu dopomogłam zostawiając to i ówdzie swój numer telefonu i obiecując nagrodę dla "znalazcy".
Odp: Ukraina a bezpieczeństwo
To co mówi don Enrico o podłych trunkach i przedwczesnych zejsciach dotyczy także Polski powiatowej.W ostatnich kilkunastu latach, w zasadzie za demokracji, zeszło z tego powodu tak wielu męszczyzn, że blady strach. Nikt nic z tym nie robi, po za najbliższymi nikt z władz i instytucji nie wylewa krokodylich łez, kościół milczy. To tak jakby panowała zgoda na alkoholową eutanazję. Z moich obserwacji wynika też, że jest dużo samobójstw. Mówię o swojej najbliższej okolicy. Jeszcze jedno, jest też zjawisko masowej ucieczki panien w szeroki świat. W żniwa, pod kołami kombajnu zginął najpracowitszy kawaler w okolicy, żadna panna nie brała go pod uwagę, za dużo hektarów i dobytku i roboty.
Odp: Ukraina a bezpieczeństwo
Cytat:
Zamieszczone przez
partyzant
To co mówi don Enrico o podłych trunkach i przedwczesnych zejsciach dotyczy także Polski powiatowej.(...).
Sorry Winetu ! to nie moje słowa
...tylko przytoczony cytat Ivana który jest Ukraińcem z urodzenia i takim się uważa.
Znając jego "wyczyszczone" podejście do własnego kraju nie zauważam tu tendencji.
Odp: Ukraina a bezpieczeństwo
Sorry rycerzu! Ten temu a on onemu. Nie zmienia to faktu, że bagna wszędzie są podobne.