Hej ! jak to , Wanda zamknięta ?
przecież to niedopuszczalne :!:
Nie wiem o którym sklepie piszesz, bo główny i zawsze otwarty sklep to "Delikatesy Centrum" który odwiedzam z uporem maniaka.
Wersja do druku
Sklep to obecnie nie GS a z tego co pamiętam sieć "Centrum". Tak jak Henio pisze:
I druga uwaga:
O "Wandzie" myślisz? Zamknięta.
Niejednemu psu Burek, niejednemu miejscu Bircza! :mrgreen:
No, idzie sobie człowiek o głodzie i chłodzie i już wybiera sobie w myślach stolik i specjałami go zapełnia, a tu takie rozczarowanie. Masz rację, to niedopuszczalne, żeby "Wanda" była zamknięta :sad:
Z całą pewnością było po 11oo! :smile:
Czas chyba zmierzać do finału :smile:
Szynobus już stał:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/kolej_26.jpg
i do środka wpuścił, mimo, że do odjazdu było ponad 25 minut. Ruszył punktualnie a w Rzepedzi podjął :wink: krośnieński PTTK. Przy tej okazji ponownie dziękuję Agnieszcze za poczęstunek z proziaków (Made by Robert) z masłem czosnkowym! W szynobusie jechali także miejscowi miłośnicy kolei i przedstawiciele lokalnych władz, zachęcali do korzystania z "Bieszczadzkiego żaczka" (tak nazywa się oficjalnie to połączenie, którym w niedzielę jeździłem) i rozdawali płytę "Rokofolkolędowanie" Bieszczadresów i Przyjaciół. Dostałem i ja :smile:
Jechałem sobie wygodnie pociągiem, wcinałem proziaki (pyszne!), oglądałem widoki
http://www.bmiller.pl/forum/2016/kolej_27.jpg
http://www.bmiller.pl/forum/2016/kolej_28.jpg
i słuchałem nieformalnych i nieoficjalnych wieści. A w Sanoku wysiadłem
http://www.bmiller.pl/forum/2016/kolej_29.jpg
i do Rzeszowa wróciłem autobusem. Niektórzy zapytają: "Dlaczego, skoro Żaczek jechał do samego Rzeszowa?". Otóż pomimo tego, że na autobus czekałem w Sanoku prawie pół godziny, w Rzeszowie byłem i tak godzinę szybciej od Żaczka :wink: Do Rzeszowa Żaczek jedzie ok. 3 godziny, na szczęście w obie strony (i w góry i z powrotem) jest dobrze skomunikowany z autobusami, co skraca całą podróż o godzinę właśnie i pozwala dojechać w okolice Komańczy także w niedzielę (z Rzeszowa Żaczek jedzie wyłącznie w piątek po południu).
A nieoficjalne wieści? Na wakacje być może Żaczek będzie jeździł do Łupkowa. Są prowadzone rozmowy ze Słowakami na temat dalszej opcji, ale co z tego wyjdzie nie wiadomo. No i o wąskotorówce krążyły jakieś plotki, że nie do Rzepedzi (to raczej nierealne) ale do Nowego Łupkowa dojedzie. Lubię koleje i jak tylko Żaczek dojedzie do Łupkowa to pojadę nim i ja, a ewentualna przesiadka na wąskotorówkę to byłoby już coś fantastycznego! A i obecną wersję, do Komańczy, jeszcze wykorzystam.
Na zachętę dla ewentualnych wahających się: płyta "Rokofolkolędowanie" (jeszcze w folii) trafi w ręce autora pierwszej relacji z wyjazdu w góry "Bieszczadzkim Żaczkiem". Warunki: udokumentowany skanem biletu przejazd Żaczkiem ma mieć co najmniej jeden przystanek :smile: Od frekwencji zależy istnienie tego połączenia, więc koleją bieszczadnicy. Koleją! :mrgreen:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/kolej_30.jpg
Dzięki za jak zwykle fajną relację. Żaczek na pewno zostanie wykorzystany i to niejednokrotnie (tylko żeby przez moją absencję nie padło ostatnie pekaesowe połączenie niedzielne w Bieszczady, do Bukowca!). Już przesuwam mapę na najbliższy czas na lewo i opracowuję warianty niedzielnych wycieczek :)
Bardzo fajny pomysł na wycieczkę i super relacja , narobił mi kolega Bartolomeo apetytu także może i ja coś wykombinuję w tym temacie , wysiadając w Komańczy jest coś chyba około pięciu godz. czasu do powrotu to można sporo pochodzić po okolicy.
I ja się przyłączam do podziękowań, bo już wiem, jak będę zdobywać Rzepedkę. Koleją, proszę Państwa, koleją!:-D
Czeka na mnie ta górka i czeka, aż musieli pociąg do Komańczy wypuścić;-)
Tylu chętnych, a ja mam tylko jedną płytę :sad: To może zainteresuje Was informacja, że z biletem na Żaczka można tu i ówdzie dostać ulgę na to i owo? :wink:
EDIT: i jeszcze pełny rozkład jazdy Żaczka:
Załącznik 39805