Re: Połoniny wołają o pomoc [OT]
Witaj Admin (i żegnaj)
Nie podoba Ci się mój ton?! A co – jesteś panienką czy adminem?! To żart. Rozumiem, że według Ciebie nikogo nie obraziłem. Tolerowałeś mój ton? Co się stało, że nagle robisz woltę o 180 stopni? Naciski? A może zły dzień? Jeżeli forum jest dla każdego to chyba i dla takich neptków jak ja? A może jednak nie?
Nie zgadzam się z tym i kropka – więc skorzystam z Twojej propozycji – WYPAD!.
Riposta? Kulturalnie? Znowu brak tolerancji – powtarzasz się. To już wiem – WYPAD.
Czy kiedykolwiek dałem do zrozumienia, że próbuję przejąć forum na własność? To nie ja ale TWA – rymło się. Jeżeli się tam zapisałeś spoko! Twój wybór.
Widzę co próbujesz stosować w praktyce pojęcie demokracji. Sorki, ale od kiedy to większość stanowi zdanie w demokracji? Znasz taki przykład? Bo ja nie.
Dzięki za Twoją cierpliwość (i innych forumowiczów) – już poczułem się dowartościowany.
Admin – nie strasz mnie takim badziewiem jak abuse – jak się uprę to znajdę drogę na forum. Tylko po co?
Citato:
„Podsumowując: to jest ostatni post w tej sprawie tutaj.
Chcesz coś mi powiedzieć zapraszam na priva - admin[a]bieszczady.info.pl”
I mój także – mojego priva znasz (jak i część dociekliwych forumowczów).
Pozdrawiam
P.s.
no cóż Derty - nie ma tu dla mnie miejsca. Twój post zasługuje na odpowiedź, ale może jak się zbiorę to podeślę na priva (to tak po admińsku).
Stachu! Znam Ciebie tylko z ustnych relacji - jesteś OK. W tamtym poście posłużyłeś jako przykład. Bez uprzedzeń co do osoby. Przepraszam za jakiekolwiek nieprzyjemne skojarzenia.
Pozdrawiam wszystkich uczestników forum.
Z poważaniem
Re: Połoniny wołają o pomoc
Może by tak poprosić przedstawiciela BdPN o przeczytanie naszych pomyslow na ratowanie połonin i poprosić o przedstawienie swojej wersji.
Chętnie przeczytałbym opinię fachowca.
pozdrawiam Skuter28
Re: Połoniny wołają o pomoc
W kwesti przewodnictwa .
To może sie podziele swojmi osobistymi doświadczeniami z grupą.Żeby nie obrażać ludzi których przyszło mi prowadzić powiem ladnie wiekszość nie ma za grosz kultury "turystycznej" ani deka nie ma w ludziach opowiedzialności za to czym jest własność społeczna/park narodowy.Satram sie wycieczce troche wpojc to ,ale ile sie ma stycznosci z grupa 1 dzien -3 dni ?? góra to za mało.Do tego wszystkiego dochodzi śmieszna ilości strazników parkowych.NIc tylko idzie sie zarżnąć upominając ludzi o to by nie śmiecili a w dodatku jacy sa obrażeni po pysku mozna dostac.