Tak. Jeszcze gorzej to były dzieci niepełnosprawne ruchowo i umysłowo.
Wersja do druku
W takiej sytuacji, to jedyny komentarz
Nie jedyny.Rezerwacja nie jest bezwzględna,na pewno ma jakieś ramy czasowe,np 15 minut do odjazdu,chyba że jest wcześniej opłacona.Można też uprzedzić np telefonicznie przewoźnika o spóźnieniu.Jakbym był na miejscu przewoźnika,a grupa nie dojechała by na czas,bez dyskusji opchnął bym bilety.
Widzisz my jesteśmy stałymi klientami. Druga rzecz to ode mnie zależy czy w programie pojawi się kolejka czy nie pojawi. Interesuje mnie tylko jedno. Moi klienci mają otrzymać wysokiej jakości usługi.
Spór z kolejka dotyczył jakości wykonywanych usług. Czasami dawaliśmy kolejce po kilka grup dziennie. Inaczej traktuje się klienta indywidualnego, a inaczaej stałgo.
Poza tym Browar przewodnik zawsze informuje o spóźnieniu. Przy oprowadzaniu grup osób niepełnosprawnych dochodzi do nieprzywidywalnych zdarzeń. Wg niepisanego kodeksu etycznego branży turystycznej dzieciaki niepełnosprawne traktowane są inaczej. Zamieniłam wtedy kolejkę na spływ Sanem. Nie dość, że obniżono dzieciakom cenę to jeszcze flisacy wnosili dzieciaki na rękach, brnąc po wodzie, do łodzi. Nie wzięli za to ani grosza.
To jest tylko i wyłącznie kwestia podejścia do klienta.
Prywatnie dla mnie skrzywdzenie dziecka dla kasy jest świństwem ale skrzywdzenie dzieci niepełnosprawnych jest zwykłym skur....
Nie przypominam sobie by te dzieci które wtedy widziałem na stacji w Przysłopie były w jakikolwiek sposób niepełnosprawne (zarówno fizycznie jak i psychicznie). Hmmm... ale być może pamięć po latach mnie zawodzi.
"... to ode mnie zależy czy w programie pojawi się kolejka czy nie pojawi."
Wydawać by sie mogło, że to raczej zależy od klienta, jego upodobań i wymagań. Ale najprawdopodobniej jestem w błędzie, gdyż obce są mi mechanizmy rynkowe biznesu turystycznego.
Nie za bardzo jest sens rozbierania tego zdarzenia na kawałki,nie było mnie tam,tak tylko zamruczałem.Jak powiadomiłaś o spóźnieniu to przewoźnik złamas.Jak nie powiadomiłaś,to spieprzyłaś sprawę i tyle.
Początkowa stacja kolejki w Majdanie znajduje sie na prawo od szosy. Do wyboru są dwa warianty wycieczek - do Przysłupu i do Balnicy.
Czy w maju kolejka jest czynna? Który wariant lepiej wybrać i ile czasu mniej wiecej trwa powrót? I jak wygląda droga tzn czy nie jest stroma i zbyt męczaca bo idę z dzieckiem.
A może ktoś ma jakieś inne propozycje jak spędzić 3 dni z kilkuletnim dzieckiem? Dotychczas byliśmy w Polańczylu, Solinie, Sine Wiry, Rosolin, chodzi mi o jakąś w miarę nietrudną trasę/szlak spacerowy. Dziękuję!
Ta beszczadzka ciuchcia to w zasadzie zadna atrakcja...jedzie się wsród haszczy,, lasem, widoczków zadnych........a wrazenia jak z pociągu podmiejskiego........szczerze mówiąc rozczarowałem się jadac nią........
Chaszczy nie lubisz? Ja jesiennego wyjazdu bez kolejki sobie nie wyobrażam, mój czteroletni syn już się cieszy. Trochę wyobraźni
Pozdr
Czy kolejka juz kursuje normalnie wg. rozkładu? Chcemy jutro jechac...
elkaksz:) pojechałaś?
a ja mam inne pytanie. W zeszłym roku obiło mi się o uszy, że ktoś wpadł na pomysł ciągnięcia kolejki z Łupkowa. Pomyślcie sami, przesiadka z PKP w Łupkowie, i dalej turkoczącym leśnym wagonikiem ....
Tylko czy ktoś wie, czy te plany choć trochę zaczęły się realizować?
w smolniku widzialam jak tory naprawiaja..wiec moze cos z tego bedzie
Przedłużenie trasy kolejki do Łupkowa to projekt realizowany od ubieglego roku. Tu jest stosowna zajawka:
http://www.cisna.pl/?strona=kolejka
Tutaj też jest krótka informacja:
http://www.kolejka.bieszczady.pl/?n=...wa&newsID=4722
Słyszałem również że Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki dostała we władanie (tylko nie wiem w jakiej formie) torowisko do Wetliny. Na razie trzeba tam zrobić remont, ale za jakiś czas...
Byłoby super gdyby nie skończyło sie tylko na planach
Na chwile odswiezam temat (przepraszam Pana Administratora)
Wybieram sie w Bieszczady w lipcu i probowalem sprawdzic o jakich godzinach ciufa sobie czmycha. I okazalo sie, ze nie udalo mi sie znalezc na internecie rozkladu jazdy na rok 2009 (zla informacja) ale takze, ze kolejka dojezdza teraz do Smolnika a nie Woli Michniowej (bardzo dobra informacja). Czy ktos moze odeslac mnie to aktualnego rozkladu jazdy? Czy BKL faktycznie smiga do Smolnika?
Dzieki
W rozkładzie jazdy jest wpisany Smolnik, więc pewnie kolejka tam będzie jeździć od 1 lipca (weekendy i święta). W dni powszednie tylko do Balnicy.
Rozkład jest aktualny, nie zmieniono dat.
http://www.kolejka.bieszczady.pl/?newsID=4219
http://www.strefabiznesu.nowiny24.pl...ych-34603.htmlCytat:
Firma Bieszczadzka Kolejka Leśna zarobiła milion złotych
Firma „Bieszczadzka Kolejka Leśna” w Majdanie k. Cisnej daje pracę 25 osobom, w zeszłym roku zarobiła na czysto ponad 1 milion złotych. – W tym roku liczymy na to, że zyski będą znacznie wyższe. Pierwszy kurs kolejki odbędzie się 1 maja – mówi Stanisław Warmiński, prezes firmy.
Firma ciągle się rozwija. W tym roku dostała na inwestycje milion złotych z Regionalnego Programu Operacyjnego.
Bieszczadzka kolejka zainauguruje tegoroczny sezon 1 maja. Pierwszy pociąg wyruszy na trasę ze stacyjki Majdan k. Cisnej do Przygłupia w najbliższą sobotę o godz. 10.
Kasa biletowa na stacji w Majdanie czynna będzie już od godz. 9.00. Bilet na trasie Majdan – Przysłup będzie kosztował 12 złotych w jedną stronę. Zaś w obie strony – 19 złotych.
W szczycie sezonu turystycznego, czyli w lipcu i sierpniu kolejka będzie kursować również na trasie z Majdanu do Balnicy. Natomiast w soboty i niedziele przewidziano także kursy na najdłuższej trasie z Majdanu do Smolnika.
Organizowane będą też specjalne kursy kolejki na zamówienie.
Od kilku lat kolejka, choć kursuje na znacznie krótszej trasie niż w czasach swej świetności, to jednak ciągle jest jedną z największych atrakcji turystycznych w Bieszczadach.
Stanisław Siwak
s.siwa@nowiny24.pl
17 867-22-58
Fot. Wojciech Zatwarnicki
Milion zlotych zarobionych + milion na inwestycje. A jakos nie moga wyremontowac tego odcinka do Wetliny. Fakt ze na taki remont trzeba o wiele wiecej ale od czego fundusze unijne. Mysle ze kierunek Wetlina to znacznie lepszy wybor niz Smolnik etc. Mozliwosc dojazdu pod same Poloniny takim srodkiem transportu to super frajda. Wiem ze konserwator zabytkow na nich siedzi ale moznaby zmienic te lokomotywe na cos bardziej ekologicznego. Zamiast Diesla np. CNG. :) i troche wyciszyc.
Nie, nie szynobus.
Instalacje CNG mozna zamontowac do tego silnika nawet podejzewam.
Jak dla mnie najlepszy by byl parowoz ale wtedy Park Narodowy by nie zezwolil.
Jesli jest juz diesel to mozna go troche unowoczesnic. Jaki zabytek stanowistara Rumunska lokomotywka ktora psuje sie niemilosiernie.
Widze ze kazdy pomysl najlepiej wysmiac zamiast przedyskutowac...
forum onetu prawie sie zrobilo....
pozdrawiam
Też ostatnio myślałem o parowozie... Nacisk zgorączkowanej przez anginkę głowy przyniósł wizję retro-ciuchci na trasie Zagórz-Łupków... szersze tory... Czymś pięknym miałem okazję wozić się w Szkocji , nazywany jest Hogwart Expressem. Nasza trasa jest bardzo malownicza , zwłaszcza przełom Osławy w okolicy Morochowa i Mokrego... Marzy mi się taki zabytkowy parowóz i równie stare wagony w klimacie. Jednak porównując brytyjskie tradycje kolejowe i ich dbałość o temat, u nas trzeba by szalonego milionera ekscentryka do realizacji takiej inwestycji.
Jacobite Steam Train
Naszym Orient Expressem jest kolejka leśna... wie ktoś coś może o postępach w rozwijaniu trasy? Sporo plotek było co do przedłużenia obecnej trasy...
Podczas tegorocznej zimy, po raz pierwszy od 15 lat, w Bieszczadach będzie kursować leśna kolejka wąskotorowa - poinformował w poniedziałek prezes fundacji zarządzającej Bieszczadzką Kolejką Leśną Stanisław Wermiński.
-Jesteśmy przygotowani do funkcjonowania kolejki w zimie. Odpowiadając na spore zainteresowanie planujemy podczas ferii zimowych organizować kursy na zamówienia - powiedział PAP Wermiński.
W zimie kolejka ma jeździć na trasach z Cisnej do Dołżycy i z Cisnej do Balnicy. - Logistycznie jesteśmy przygotowani do tego przedsięwzięcia. Posiadamy m.in. pług do odśnieżania, odpowiednie warunki pracy w wyremontowanej parowozowni - dodał prezes fundacji.
Wermiński przypomniał, że ostatni raz kolejka w zimie jeździła ponad 15 lat temu, kiedy służyła jeszcze do transportu drewna.
Od 1996 roku kolejką zarządza fundacja. Wszystkie zarobione pieniądze muszą trafić na jej potrzeby, m.in. na remonty torowisk, płace pracowników oraz zakup taboru i remont stacji kolejowych. Kolejka ma trzy lokomotywy spalinowe, dwa parowozy, dwie drezyny oraz 23 wagony.
W maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku pociągi kolejki kursują w soboty i niedziele. W pozostałe dni istnieje możliwość wynajęcia pociągu. Natomiast w lipcu i sierpniu kolejka jeździ codziennie. Pociągi wożą wtedy pasażerów z Cisnej do leżącej na granicy ze Słowacją Balnicy oraz z Cisnej do Przysłupia. Pierwsza trasa liczy 9 kilometrów, druga - 12 km.
W tym roku kolejka przewiozła ponad 72 tys. pasażerów. "To był rekordowy sezon. Rok temu z naszych usług skorzystało 60 tys. osób, a w 2009 roku przewieźliśmy 68 tys. pasażerów" - zaznaczył Wermiński.
Bieszczadzka kolejka wąskotorowa powstała w 1898 roku. Jej głównym zadaniem był wówczas transport drewna. W latach 30. ubiegłego wieku przeszła pod zarząd lwowskiej dyrekcji PKP. Wtedy też rozpoczęto przewóz ludzi; z czasem stało się to atrakcją turystyczną. W 1996 r. Lasy Państwowe przekazały administrowanie kolejką Fundacji Bieszczadzka Kolejka Leśna.
źródło: KOW
No i fajnie!Cytat:
Zamieszczone przez Nowiny
W myśl starożytnej PR-owej zasady "nieważne co gadają byle gadali":
http://kolejka.bieszczady.pl/wp-cont...okarmianie.jpg
I ludzie gadają. Zdjęcie nr 7 ze strony http://kolejka.bieszczady.pl/rozmaitosci/
A A AAKTUALNOŚCI2013-12-01, 00:00komentarze (4)
Bieszczadzka kolejka leśna będzie zarabiać w zimie
http://www.strefabiznesu.nowiny24.pl...w_zat-okok.jpgFot.: Fot. W. Zatwarnicki
Bieszczadzka ciuchcia jest coraz popularniejsza wśród turystów.
Bieszczadzka leśna kolejka wąskotorowa będzie kursować podczas tegorocznej zimy. W tym roku przewiozła już 94 tys. turystów. I będzie zarabiać nadal na turystycznym biznesie.
Jak informuje Mariusz Wermiński, prezes fundacji zarządzającej bieszczadzką kolejką leśną, w okresie zimowym będzie można zamówić kurs kolejką w każdy dzień. Natomiast podczas ferii szkolnych zaplanowano uruchomienie regularnych kursów w soboty.
Zimowe podróże leśną kolejką dla turystów rozpoczęto w 2011 r., po 15 latach przerwy. W zimie trasa wąskotorówki biegnie z Majdanu do Dołżycy.
To był rekordowy rok
Dzięki dużemu zainteresowaniu ze strony turystów, zawiadujący kolejką zgromadzili więcej środków na konserwację i modernizację torowiska, taboru kolejowego oraz budynków stacji. A wpływy ze sprzedaży biletów są podstawowym źródłem utrzymania bieszczadzkiej kolejki.
Na trasie wąskotorówki trwają prace konserwatorsko-remontowe. Do końca listopada pracownicy BKL chcą zakończyć m.in. wymianę podkładów kolejowych na niektórych odcinkach torowiska. W tym roku wymieniono już prawie 1500 podkładów.
Bieszczadzka kolejka wąskotorowa powstała w 1898 r. Jej głównym zadaniem był wówczas transport drewna. W latach 20. XX wieku przeszła pod zarząd lwowskiej dyrekcji PKP. Wtedy też rozpoczęto przewóz ludzi, który z czasemstał się atrakcją turystyczną.
Wzloty i upadki
W swej długiej historii kolejka przeżywała okresy prosperity, kilka razy groził jej upadek. W czasie I wojny światowej eksploatowali ją Austriacy. Korzystali z niej również hitlerowcy podczas ostatniej wojny. Podczas przesuwania się frontu niemiecko-radzieckiego ze wschodu na zachód ciuchcia mocno ucierpiała. W trakcie krwawych bojów na tych terenach zniszczone zostały torowiska, zerwane mosty, zdewastowany tabor.
Po wyzwoleniu podjęto decyzję o odbudowie wąskotorówki. Jednak dopiero z początkiem lat 50. wyruszyły na trasę regularne składy towarowe, zaś w latach 60. przywrócono kursy pociągów pasażerskich.
Po wojnie kolejka nigdy nie podlegała PKP, chociaż funkcjonowała w oparciu o przepisy ruchu na normalnej kolei. „Orient Ekspres” był też jedyną leśną wąskotorówką, która przewoziła pasażerów według stałych rozkładów jazdy.
Oprac. sihttp://www.strefabiznesu.nowiny24.pl...rabiac-w-zimie
Rekordowe zyski bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej
http://www.strefabiznesu.nowiny24.pl...kolejka-ok.jpgFot.: Fot. Archiwum
Bieszczadzka kolejka na szlaku.
Bieszczadzka ciuchcia cieszy się w tym roku wyjątkowo dużą popularnością wśród turystów. Już przewiozła 100 tysięcy pasażerów.
Turystka z głębi Polski, która chciała w miniony weekend zakupić bilet z nr. 100 000, otrzymała od Mariusza Wremińskiego, prezesa Fundacji „Bieszczadzka Kolejka Leśna” zawiadującej ciuchcią, pamiątkowy dyplom. Mogła też wraz ze swoją rodziną odbyć za darmo podróż „Tatarska Strzałą”.
W maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku kolejka wozi turystów tylko w weekendy, a w lipcu i sierpniu - codziennie. W zimie kursuje jedynie na zamówienia.
Najazd turystów
W piękne, słoneczne, weekendowe dni Bieszczady przeżywały prawdziwy najazd turystów z całej Polski. Do kasy biletowej w Majdanie koło Cisnej, gdzie znajduje się stacja końcowa oraz baza kolejki, ustawiały się prawdziwe tłumy chętnych do przejażdżki.
Kolejka kursuje ze stacyjki w Majdanie w dwóch kierunkach: do Balnicy oraz Przygłupia. Pierwsza trasa liczy 9 kilometrów, a druga 12 km.
Szczególną popularnością cieszy się skład, który ciągnie parowóz Kp-4, który po wielu latach przerwy, wrócił na trasę kolejki dwa lata temu. Kp-4 nazywano też parowozem z "małymi kołami", gdyż średnica jego kół wynosi 600 mm. Posiadają też charakterystyczny komin.
Kp-4 BKL może rozwijać prędkość do 35 km/godz.; obowiązuje jednak ograniczenie do 15 km/godz. Parowóz ma m.in. skrzynię węglową o pojemności 2 ton oraz zasobnik na wodę o pojemności 5,2 m sześc.
Na trasie bieszczadzkiej wąskotorówki pracuje także parowóz Cn Zt "Las". Oba parowozy w latach 40. i 50. ubiegłego wieku wyprodukowała fabryka lokomotyw w Chrzanowie.
Wzloty i upadki
Bieszczadzka kolejka wąskotorowa powstała w 1898 r. Jej głównym zadaniem był wówczas transport drewna. W latach 20. XX wieku przeszła pod zarząd lwowskiej dyrekcji PKP. Wtedy też rozpoczęto przewóz ludzi, który z czasem stał się atrakcją turystyczną.
W swej długiej historii kolejka przeżywała okresy prosperity, kilka razy groził jej upadek. W czasie I wojny światowej eksploatowali ją Austriacy. Korzystali z niej również hitlerowcy podczas ostatniej wojny. Podczas przesuwania się frontu niemiecko-radzieckiego ze wschodu na zachód ciuchcia mocno ucierpiała. W trakcie krwawych bojów na tych terenach zniszczone zostały torowiska, zerwane mosty, zdewastowany tabor.
Po wyzwoleniu podjęto decyzję o odbudowie wąskotorówki. Jednak dopiero z początkiem lat 50. wyruszyły na trasę regularne składy towarowe, zaś w latach 60. przywrócono kursy pociągów pasażerskich.
Kolejka, po wojnie, nigdy nie podlegała PKP, chociaż funkcjonowała w oparciu o przepisy ruchu na normalnej kolei. „Orient Ekspres” był też jedyną leśną wąskotorówką, która przewoziła pasażerów według stałych rozkładów jazdy.
W swej ponad stuletniej historii kolejka niejeden raz była zagrożona likwidacją. Prawdziwy krach nastąpił jednak z początkiem lat 90. zeszłego wieku, wraz z planem Balcerowicza. Transport drewna samochodami okazał się tańszy niż wąskotorówką.
Niemal od chwili zlikwidowania kolejki liczni entuzjaści zaczęli podejmować starania o jej ponowne uruchomienie. Uruchomiono Fundację „Bieszczadzka Kolejka Leśna”.
Po kilku latach starań, kolejka znowu wyruszyła na szlak.
http://www.strefabiznesu.nowiny24.pl/artykul/rekordowe-zyski-bieszczadzkiej-kolejki-waskotorowej
Ps. Klikam w "wyszukiwanie zaawansowane", wpisuję wyraz "kolejka", ustawiam "szukaj tylko w tytułach" i pojawia mi się 6 tytułów postów związanych z kolejką leśną (bieszczadzką) jeden z inną w Rumunii. W którym z tych 6 postów umieścić nowy wpis? Na chybił trafił daję do tego.
2015-02-25 08:39
Bieszczady: Kolejka leśna święci triumfy. Setki chętnych do przejażdżki
http://static1.money.pl/i/h/42/nm335402.jpg[fot: Fundacja BKL, kolejka.bieszczady.pl]
Po 150 osób w każdą sobotę przyciąga Bieszczadzka Kolejka Leśna. To nowy turystyczny hit w tym rejonie. W trakcie tegorocznych ferii BKL było ciągnięte przez "bieszczadzką ciuchcię", czyli parowóz Kp-4.
"Choć tej zimy po raz ostatni na trasę wyjedziemy w najbliższą sobotę, to tegoroczny sezon możemy już uznać za udany. Nie brakowało chętnych na zimowe podróże bieszczadzka kolejką; sprzyjała pogoda, a wypoczywającym odpowiadała atmosfera zimowego kuligu na trasie wąskotorówki" - mówi prezes [COLOR=#FF0000 !important]fundacji[/COLOR] zarządzającej kolejką wąskotorową Mariusz Wermiński.W czasie ferii kolejka kursuje na trasie Majdan - Balnica i z powrotem. Skład ze stacji w Majdanie w każda sobotę wyrusza w południe. Podróż trawa ok. dwóch godzin. Przed podróżą i już po dotarciu do celu pasażerowie są częstowani gorącymi napojami.
Na trasie parowóz ciągnie ogrzewany wagon zamknięty oraz jeden lub więcej, w zależności od zainteresowania, wagony półotwarte; te ostatnie opalane są umieszczonymi w nich piecykami tzw. "kozami".
W tym roku na trasie po raz pierwszy od 1978 r. pojawił się parowóz Kp-4. Nazywany przez wielu "bieszczadzką ciuchcią" może rozwijać prędkość do 35 km/godz.; na trasie kolejki leśnej obowiązuje jednak ograniczenie do 15 km/godz. Parowóz posiada skrzynię węglową o pojemności dwóch ton."Od niedzieli przez najbliższe dwa miesiące kolejka będzie miał przerwę techniczną, która wykorzystujemy na konserwacje i naprawę urządzeń. Jednak w kwietniu będziemy wykonywać [COLOR=#FF0000 !important]kursy na zamówienia indywidualne; mamy już kilka zgłoszeń" - zauważył Wermiński. Popyt na usługi firmy ma się utrzymać w 2015 r.[/COLOR]
W maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku bieszczadzka kolejka wozi turystów w weekendy, a w lipcu i sierpniu - codziennie. Od 2012 r. jeździ także podczas ferii zimowych.
W ubiegłym roku BKL przewiozła 102 tys. pasażerów; najwięcej w swojej historii. Wpływy ze sprzedaży biletów są podstawowym źródłem jej utrzymania. W sezonie letnim jeździ z Majdanu k. Cisnej do Przysłupia i z Majdanu do Balnicy. Pierwsza trasa liczy 12 km, a druga 9 km.
Bieszczadzka kolejka wąskotorowa powstała 1898 r. Przez dziesięciolecia służyła przede wszystkim do transportu drewna. W 1994 roku ze względów ekonomicznych została wyłączona z eksploatacji.
W 1996 r. utworzona została Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, która postanowiła utrzymać zabytkową kolejkę.
http://www.money.pl/gospodarka/wiado...0,1720931.html
Kilka fotek z sierpnia 2014
Załącznik 37181 Załącznik 37182
Załącznik 37183 Załącznik 37184
Udało mi się zerknąć do "lokomotywowni"
Załącznik 37185 Załącznik 37186
Aha, święci. A bo dawniej to drewno woziła :-)
http://ciekawe.tematy.net/1974/biesz...bieszcz16a.jpg
Czyli, można rzec, za komuny było lepiej!:-P
Piskal , co komuna ma do tego ....polskie takie to ,a szczególnie z "Torunia" ;)
"Ponad 127 tys. turystów, najwięcej w swojej historii, przewiozła w tym roku wąskotorowa Bieszczadzka Kolejka Leśna. Od początku listopada jej pracownicy remontują torowisko i tabor.
"W maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku kursujemy w weekendy, w czasie wakacji codziennie. W weekendy jeździmy także w okresie ferii zimowych. Natomiast niezależnie od pory roku zawsze możemy przygotować kursy na zamówienie" – przypomniał w rozmowie z PAP prezes fundacji zarządzającej BKL Mariusz Wermiński.
Od kilku lata systematycznie rośnie liczba przewożonych pasażerów. "Turyści odwiedzający Bieszczady wiedzą, że jest Bieszczadzka Kolejka Leśna i chętnie korzystają z jej usług. Należymy do sprawdzonych produktów turystycznych regionu" – dodał Wermiński. Jak dodał, kolejką leśną podróżują zarówno grupy zorganizowane jak i turyści indywidualni. "Wśród blisko 200 pasażerów w każdym pociągu mamy pełny przekrój wiekowy. Są dzieci, ich rodzice, ale również osoby starsze pamiętające jeszcze czasy, kiedy kolejka przewoziła drewno, a dla podróżnych był przeznaczony tylko jeden wagon" – zauważył prezes fundacji zarządzającej BKL.
Od początku listopada pracownicy bieszczadzkiej wąskotorówki remontują torowisko i tabor. Remontowany jest m.in. parowóz "Las"; podobne przed laty woziły drewno z bieszczadzkich lasów. "Chcemy, żeby w przyszłym roku, wraz już jeżdżącym od kilku lat parowozem Kp-4, pojawił się na trasie kolejki" - zaznaczył Wermiński.
W skład taboru kolejki wchodzą także lokomotywy spalinowe oraz 21 wagonów osobowych. W każdym składzie są zarówno wagony odkryte, jak i zabudowane. BKL jeździ z Majdanu k. Cisnej do Przysłupia i z Majdanu do Balnicy. Pierwsza trasa liczy 12 km, a druga 9 km.
Bieszczadzka kolejka wąskotorowa powstała w 1898 r. Przez dziesięciolecia służyła tylko do przewozu drewna. Kiedy w okresie międzywojennym przeszła pod zarząd lwowskiej dyrekcji PKP, rozpoczęła również przewóz ludzi.
Na początku lat 90. ubiegłego stulecia z przyczyn ekonomicznych została wyłączona z eksploatacji. 20 lat temu powstała Fundacja BKL, która postanowiła utrzymać zabytkową kolejkę w ruchu oraz uczynić z niej atrakcję turystyczną."
http://serwisy.gazetaprawna.pl/turys...-tys-osob.html