Odp: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?
Odpowiadając Dłuuugiemu, i jego, sprzed jakiegoś czasu rzuconym zdaniom - Galicja jako określenie Bieszczadów i okolic, nadanie nazwy podupadającym rolnikom i ich sadybom "Galicyjskie Gospodarstwa Agroturystyczne", czy jakoś tam, istotnie to sromota ... Jakoś Małopolska, chyba słusznie tak zwana, ma tendencję do akceptacji "dobrego cysorza", LOL, jakież to wspaniałe były czasy - państwa policyjnego aż do usrania, tylko KATOLICKIEGO, stąd to utożsamianie ...
Co do bieszczadzkości Bieszczadów - Panie i Panowie, czy, azali, lebo, doprawdyż, nie ściągacie w Bieszczady, by pożyć nieco peerelowatością, wspomnieniami, czasem zaklętym w beton i pejzaż, czy aby czegoś nie brak, czegoś, co przypomina ZHP, OHP, parówy z jadkiem, piwo marki piwo, swojską przaśność PRL, jednym słowem, jakieś własne wspomnienia, jednocześnie rozczulając się do bólu, jakże pięknie tu "byyoooo, gdy nas nie byyyoooo" ? :-P
Odpowiedzcie nie publicznie, tylko sobie samym...:arrow: