hmmmm... moge pomyslec.... w sumie juz wtedy bede w Wawie ;)
A co Wy na to zeby sie spotkac w poniedzialek lub wtorek (jutro lub pojutrze) ????
Wersja do druku
hmmmm... moge pomyslec.... w sumie juz wtedy bede w Wawie ;)
A co Wy na to zeby sie spotkac w poniedzialek lub wtorek (jutro lub pojutrze) ????
Od poniedziałku pracuję od godziny 14:00 do 22;00, więc nici ze spotkania. A miałbym taką ochotę wysączyć jedno, bądź dwa piwka, w gronie Bieszczadozboków.
no coz skoro nie ma chetnych... to moze kiedy indziej...
Jak jutro nie wyjdzie, to pewnie trzeba będzie zarezerwować czas 22 XI, już nam kiedyś udało się w zacnym gronie spotkać po koncercie Tołhajów...
Mam również nadzieje, ze bedzie więcej chętnych na 22-go, jak również, ze mnie też nic ważnego w tym dniu nie wypadnie.
Ja niestety 22.11. mam imprezę firmową :(
Plan czwartkowego spotkania wygląda następująco (źródło: strona DK Rakowiec) 17.30 projekcja filmu "BIESZCZADY POD OCHRONĄ", reż. Jacek Szarek
po projekcji spotkanie z reżyserem i uczestnikami filmu. Godzina 19.00: koncert z udziałem zespołów:
JULIA DOSZNA
z synami Tomaszem i Łukaszem
Krzysztof PIETRUCHA - akompaniament,
TOŁHAJE
W SKŁADZIE:
Marysia JURCZYSZYN - śpiew
Damian KURASZ - gitary
Tomasz DUDA - saksofony
Janusz DEMKOWICZ - gitara basowa
Łukasz MOSKAL - perkusja
Piotr RYCHLEC - akordeon, realizacja dźwięku.
Od Janusza wiem, że będą mieli ze sobą płyty, więc jeśli ktoś chciałby zdobyć takową z autografami to nie musi zamawiać poprzez stronę zespołu.
Wstęp na imprezę jest wolny, więc im wcześniej będziecie tym lepiej.
mam nadzieje ze bedziecie sie dobrze bawic... ja nieststey nie jestem w humorze zabawowym... i nie chce psuc innym zabawy :D
padła propozycja spotkania w czwartek licze na duzo chetnych :) Co do miejsca i konkretnej godziny - to sie jutro ustali ;)
Widze ze jest bark zainteresowania... moze jednak ktos jest chetny??
Ja niestety nie mogę. Ostatnio zbyt wiele obowiazków spadło mi na głowę i sie nie wyrabiam czasowo.
Mam jednak inna propozycję. Mianowicie, niech każdy zaplanuje sobie w nastepnym tygodniu dzień, w którym moglibysmy spotkać się wigilijnie.
Jak każdy się wypowie, to wybierzemy czas i miejsce.
Anka
Mam propozycję na spotkanie przedświąteczne, i pewnie z niektórymi ostatnie w tym roku. Proponuję poniedziałek 17 grudnia, przy okazji koncertu z cyklu W Górach Jest Wszystko Co Kocham.
GODZINA: 19:00
MIEJSCE: Mała Aula Politechniki Warszawskiej
WSTĘP: 15zł
Wystąpią:
Dom o Zielonych Progach
Cisza jak Ta
Apolinary Polek
Tomek Jarmużewski i Agnieszka Biniek
Bilety w przedsprzedaży do nabycia w Księgarni Podróżnika (ul. Kaliska 8/10) oraz SKPB Warszawa (od 10 XII)
Zaś w tym tygodniu - środa 12.12.2007, WERHOWYNA
GODZINA: 19:30
MIEJSCE: Aula Politechniki Warszawskiej
WSTĘP: wolny
Werhowyna to jutro? To ja sem pójdem:D Kto jeszcze?:)
Pozdrawiam,
Derty
Ja też chętnie, jak tylko uda mi się wyrwać z grudniowego szaleństwa w pracy.
pozdrawiam serdecznie
Nie robicie jakiegoś spotkanka w ten weekend ? bo jestem skazany na pobyt do poniedzialku w Warszafce
He, he. a ja chciałem do Ciebie na kawę wpaść...
Chodziło mi o jutrzejszy dzionek
To może jutro po południu tylko musisz coś zaproponować (lokal najlepiej blisko centrum) bo ja już 6 lat nie mieszkam w stolycy i nic fajnego teraz nie znam. Chętnie sie z kimś spotkam z Bieszczadzkiej paczki mój tel 500 065 640 jak by co
dopiero zajrzalam... Moze jutro Wam pasuje? JEst taka knajpa koło Nowotelu (dawny hotel forum) - Kicz, moze ok. 16?? Dzis prawde mowiac to jakos nie chce mi sie juz nigdzie isc :(
Wlasnie dostalam info od Aleksandry ze ona woli blizej 17 jutro :) No to jestesmy umowieni... mam nadzieje ze irasowi tez bedzie pasowalo :D
Moze jeszcze ktos chetny??
Zapraszamy :)
Ok to jutro o 17stej, do jutra może jeszcze ktoś dolaczy
To do jutro w takim razie :)
Jakieś hasło ;) znak rozpoznawczy ;) - żartuje
Właśnie mi się przypomniało chyba pierwsze warszawskie spotkanie Bieszczadników w Gorączce Złota (chyba 2002 rok) w składzie m.in. o ile dobrze pamiętam Aleksandra, Szaszka i SB i jeszcze parę osób. Stałego Bywalca jeszcze nie znaliśmy w realu więc SB wymyślił że znakiem rozpoznawczym będzie mapa Bieszczadów. Nie zapomnę widoku SB wchodzącego do pubu i machającego sobie mapą :mrgreen:
z mapa Bieszczadu tu mialabym klopot ;( Z reguly jak wyjezdzamy to z domku, a nie z Wawy ;]... Ja pamietam pierwsze spotkanie, w skladzie: Peter, Derty, AnkaWawa, IrekR, Szaszka (akuratnie przyjezdzala), ww, rybenika (o ile pamiec mnie nie myli z corcia) i ja (jesli kogos pominelam to przepraszam... ale bylo to dosc dawno) i bylo to w Szpilce (albo innej podobnej na pl.3 krzyzy). Wtedy nie bylo znaku rozpoznawczego, ale i tak smiechu bylo co niemiara. Siedzielismy przy roznych stolikach i gadalismy... I w koncu stwierdzilismy ze ktos kolo nas tez gada o Bieszczadzie... to był Irek z Anka... hehehe. ;)
W sumie, Aleksandre kojarza wszyscy, moze i mnie tez pare osob kojarzy, wiec mysle ze z rozpoznaniem nie powinno być problemu :D
Do jutra
Ps. A moze i SB by do nas dolaczyl :)
Dołączę do Was, jeśli ... będzie padało i wiało.
Czyli - jeśli nie pojadę do Puszczy Kampinoskiej, w której staram się spędzać jak najwięcej sobót i niedziel.
A ostatnio to nostalgicznie odwiedzam tam moją Sabinkę:cry:
http://kicz.pl/indexp.html - tu info gdzie ten pub
Kaju, o 17-tej to my dopiero dochodziliśmy do Roztoki. Przeszliśmy trasę: Roztoka - Nowe Budy - Górki (kościół) - Zamość - Górki (sosna powstańców styczniowych) - Roztoka. Razem ok. 22 km (tylko na dokładnej mapie KPN-u można się zorientować).
A Sabinka to moja ukochana kotka - faworytka. Dziś (18. grudnia) mija dokładnie miesiąc od jej śmierci i pogrzebu. Na Naszym Forum pisałem o tym w "psim wątku" (przeniesionym na OT).
Tu: http://forum.bieszczady.info.pl/show...?t=3907&page=3
hm... Po pierwsze to jestem KaHa - skrot od Kaski (takiej zlej), a forum ostatnimi czasy rzadko czytuje... pewnie z braku czasu (w wiekszosci) - zreszta niewazne.
Przykro mi że nie ma już Twojego ukochanego kotka ;) Ale tez i zaluj że Cie nie było, bawilismy sie przednie i liczymy na jeszcze ;)
Choc obstawiam ze najblizsze spotkanie dopiero za rok ;(
Hehe.. Proponowałem to 14 grudnia, a wtedy byłem jeszcze gieroj :-D
Jak wiesz, od niedzieli jesteśmy już w poszerzonym składzie, więc kalendarz i zegarek trochę zwariowały :roll:
Nic, to. Ja dzis ruszam do domu :) W zwiazku z tym, życze Wam wirtualnie Zdrowych, Spokojnych i Radosnych Świat, udanych spotkan i wszystkiego dobrego ;)
Dzięki KaHa. Jakoś mi smutno, bo pierwszy raz nie było Wigilii - ja nie byłem:(
Obiecuję, że po N. Roku zrobię imprezę, że uh!
Dzięki za śliczną choineczkę i cóż...jeszcze Was telefonem złapię:twisted:
Całowania dla Piterka:D
Derty
no to czekam do nowego roku ;)
....tak czy siak pozazdrościc.. spotkania w Wawie jakoś się udają.. a w Łodzi choć kilku bieszczadników jest to jakoś spotkań nie ma :(
..że już nie wspomnę o Toruniu!Szkoda...