Hero, a czy Ty będziesz jeszcze w Ustrzykach Górnych?
Wersja do druku
Hero, a czy Ty będziesz jeszcze w Ustrzykach Górnych?
Będę do jutra. Poniżej zdjęcie zrobione przed chwilą:
To tak ładnie?:) Siedzi sobie w lokalu kontaktowym, a ja qrde nie mogę tam pojechać:> Wypiłbyś zdrowie tych, co na germańskiej ziemi...:P
Pozdrawiam,
Derty
jedno mnie zastanawia.byłem w punkcie kontaktowym i zapytałem sie o innych forumowiczów jedyna odpowiedzią był zdziwiony wzrok kelnerki.moze ktos zna przyczyne
Aaaaa,gdzie TO BYŁO?
Diabeł, i to jest bardzo dobre pytanie!
Mamy lokal kontaktowy, ale jak tam rozpoznać Forumowicza? Ci co się znają to się odnajdą, ale jak mają to zrobić Ci co nie są znani?
Zapraszam prześmiewców do rzucania pomysłów, bo gdy podobne pytanie zadałem o rozpoznawaniu się na szlaku to trochę pomysłów rzucono... teraz zapewne też ich nie zabraknie.
http://picasaweb.google.com/czapiews...53637084214930
Tak w temacie:) spóźnione pozdrowienia ode mnie i od Diabla-1410 z naszego lokalu:)
no a odpowiedzią na pytanie na pewno mogą być nasze piękne koszulki (jeszcze raz wielkie dzięki Marcowy:))
Powodem zdziwionego wzroku o jakim pisze diabel-1410 może być to, iż za barem jest dość duża rotacja personalna. Barmanki, jako pracownicy lokalu mogą nie być wprowadzone w temat kontaktowości lokalu, jako iż nie jest to jego działalność statutowa. Krótko mówiąc wiedzą co jak na kasę nabić a o forum nie mają pojęcia.
Dobrze, że mieliście koszulki, to się jakoś zdekonspirowaliście.
Swoją drogą baner, w formie jaką prezentuje na płocie przed ZpC moim zdaniem nie pasuje do jego wnętrza, jest po prostu zbyt duży. Do środka nadaje się w formacie A3 (nad wybranym stolikiem), nie większy. Tak mi się zdaje.
To może zawiesić...jedną koszulkę z logo?
To, że ktoś usiądzie przy stoliku pod banerem nie musi oznaczać, że jest z forum. Niewtajemniczeni mogą po prostu nie zwrócić uwagi lub może nie być miejsca gdzie indziej. Powinien być w barze znak rozpoznawczy w postaci np. tektury albo chorągiewki z logiem z koszulki,lub innym rozpoznawalnym, który wypożyczało by się na czas przebywania w ZpC. A nóż w tym czasie ktoś się zjawi.
Już wiem, to powinien być totem.Tak jak my mamy w Toruniu. Ale nasz, czyli wino Bieszczady, raczej nie spełnił by swojej roli.
No cóż....
Baner sam osobiście przyczepiłem opaskami zaciskowymi do żerdzi płotu- taki mój skromny wkład...
Barmanka czy kelnerka to osoba na miesiąc czy dwa -często nie wiedząca niczego poza tym co jest dostępne w menu więc nie dziwcie się, że nie możemy się odnaleźć.
Sam jestem przykładem takiej "niemożliwości odszukania się". Ktoś prawdopodobnie z tego forum pytał o mnie gdy pracowałem w ZpC...
...a wiadomość o tym fakcie doszła do mnie po około 4 dniach od zdarzenia :-(
To ja pytałem młodego człowieka z długimi włosami ... Ty byłeś wtedy w Wołosatym :)
Nie pracujesz juz w ZpC ?
Świetny ten lokal kontaktowy.
a czy doszło już tam do jakiegoś kontaktu ?
Ano doszło! Dwa czy trzy spotkania opisałem w wielkim skrócie w swoich sprawozdaniach z wędrówek. Kiedy tam ja z paroma osobami się spotkałem to możliwe, że gdzieś obok, rozglądali się za Forumowiczami inni ludkowie... a fajnie byłoby gdyby się dosiedli.
Ale fakt jest jeden, bez znaku rozpoznawczego ludzie z Forum tam się nie rozpoznają! A przecież wystarczy chociażby szyszka na stole...
.. o tak... szyszka... szyszunia...
:mrgreen::mrgreen::mrgreen: "epoka forumowa prolog"
OBECNA!!! nie mogę zawieść Recona więc jestem! uwielbiam wątki dot. rozpoznawania się forumowiczów w bieszczadach:razz:
(bez żadnej złośliwości...)
i naprawdę chciałabym się spotkac kiedyś z Wami przy szyszce...w koszulce...z chorągiewką z logo...pod banerem...:-D:-D:-D:mrgreen::mrgreen:
Asia napisała
...cóż stoi na przeszkodzie ???Cytat:
naprawdę chciałabym się spotkac kiedyś z Wami przy szyszce...w koszulce...z chorągiewką z logo...pod banerem...:-D:-D:-D:mrgreen::mrgreen:
... brak chęci ????
.... możliwości ????
.... kasy . ????
Rzeknij słowo, a nałożę kask i ruszę w wyznaczonym kierunku :-D
Tylko, na Boga !!! nie każ mi siedzieć miesiącami w lokalu kontaktowym aż się któś skontaktuje.
Czyli najlepiej jeśli w koszulce pod banerem, na stole szyszka i chorągiewka. Może dla pewności jeszcze jakaś metoda ze szlaku, np co jakiś czas wskakujemy na stół i wycinamy hołubca.
Tu zbliżone zagadnienie w ujęciu Monty Pythonów:
http://www.youtube.com/watch?v=YeHnjwSMyIQ
ja bez zatwierdzonego regulaminu rozpoznawania forumowicza w bieszczadach ryzykować nie bede!!!! ja będę jechała tyle kilometrów, inwestowała pieniądze, gryzła paznokcie z emocji... a potem się okaże, że Ty sobie poszedłeś bokiem bo ja nie miałam szyszki. O nie! :mrgreen:
eeee..no nie...możesz atakować szyszką przed lokalem..:;) np tak:
http://www.youtube.com/watch?v=WkYI74T9azU
No dobra, obiecuję (zwłaszcza Reconowi...;)), że już nic głupiego przez tydzień tu nie napiszę :-P
W pażdzierniku będę dwa razy. Szyszka? jakaś bedzie (chmielem poleje;). ZpC to fajna meta. Dawno nie byłem na forum, ale jeszce kilku starych znajomych zostało. Miło zobaczyć.
Jaki kolor wstążeczki, sznurka itp. jest najbardziej dostępny i rozpoznawalny (z wzrokowej odległości)?