-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
[QUOTE=lucyna;74805]Irek straciłam resztki szacunku jakie dla ciebie miałam. Nie zmienisz mojej decyzji. Możesz prać publicznie brudy.
"Przygadał kocioł garnkowi' . Wielokrotnie na tym forum musieliśmy czytać twoje Lucyno ataki na innych członków forum, a w tym bardzo chamskie
i prostackie na Shoutboxie. Faktem jest, że wniosłaś sporo zamieszania w temacie KIMB-u oraz jego organizacji min. wycieczki ( sama nie mając zamiaru na nim być ) , a na końcu umyłaś ręce. Możesz dodać mnie teraz do swojej czarnej listy , na której masz już Irasa, Pastorka , Basię i innych, ale niestety takie są moje odczucia przyglądając się temu od dłuższego czasu.
KTO SIEJE WIATR, TEN ZBIERA BURZE............................................. ......
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Z całym szacunkiem Wojtek nie mieszaj się w to. Moja rozmowa z Irkiem dotyczy tylko nas i przykro mi, że ma miejsce. Nie po raz pierwszy świat rzeczywisty wpływa na to co tu dzieje się.
Z całym szacunkiem Lucynko, skoro chcesz prywatnej rozmowy, to uruchom PW, a jeśli piszesz coś publicznie, to licz się z tym, że widzów i komentatorów dostatek będzie;)
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
[quote=manio;74846]
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Irek straciłam resztki szacunku jakie dla ciebie miałam. Nie zmienisz mojej decyzji. Możesz prać publicznie brudy.
"Przygadał kocioł garnkowi' . Wielokrotnie na tym forum musieliśmy czytać twoje Lucyno ataki na innych członków forum, a w tym bardzo chamskie
i prostackie na Shoutboxie. Faktem jest, że wniosłaś sporo zamieszania w temacie KIMB-u oraz jego organizacji min. wycieczki ( sama nie mając zamiaru na nim być ) , a na końcu umyłaś ręce. Możesz dodać mnie teraz do swojej czarnej listy , na której masz już Irasa, Pastorka , Basię i innych, ale niestety takie są moje odczucia przyglądając się temu od dłuższego czasu.
KTO SIEJE WIATR, TEN ZBIERA BURZE............................................. ......
Nie interesujesz mnie ani Ty, ani Irek, ani Pastor. Niepamiętam abym kiedykolwiek z Tobą na forum rozmawiała.
Nie zamierzam z Wami bić piany. Na dzień dzisiejszy po kilka razy dziennie zmieniacie zdanie. Powtarzam jeżeli będziecie zainteresowani na dwa tygodnie przed KIMB wyjazdem do Lwowa to wtedy zaczniemy o tym rozmawiać. Wcześniej nie.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
[QUOTE=manio;74846]
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Irek straciłam resztki szacunku jakie dla ciebie miałam. Nie zmienisz mojej decyzji. Możesz prać publicznie brudy.
"Przygadał kocioł garnkowi' . Wielokrotnie na tym forum musieliśmy czytać twoje Lucyno ataki na innych członków forum, a w tym bardzo chamskie
i prostackie na Shoutboxie. Faktem jest, że wniosłaś sporo zamieszania w temacie KIMB-u oraz jego organizacji min. wycieczki ( sama nie mając zamiaru na nim być ) , a na końcu umyłaś ręce. Możesz dodać mnie teraz do swojej czarnej listy , na której masz już Irasa, Pastorka , Basię i innych, ale niestety takie są moje odczucia przyglądając się temu od dłuższego czasu.
KTO SIEJE WIATR, TEN ZBIERA BURZE............................................. ......
Manio! Pozwole sobie nie do końca się zgodzić. Oczywiście nie neguje chamskiego i prostackiego zachowania bo faktów się nie neguje! Bierzmy jednak pod uwagę że WPP (dwojga imion) jest na tym Forum (i kilku innych) służbowo a więc odpowiedzialność ponoszą Jej mocodawcy.
Uważam oczywiście że WPP powinna ujawnić owych nieznanych i tajemniczych mocodawców, którzy zamiast dać Jej kilka opakowań Prozacu (to takie uniwersalne lekarstwo na wszelkie kompleksy, amerykanskie), dali kilka adresów portali internetowych i tak to się zaczęło!!!
Dla mnie być na czarnej liście LBP w takim towarzystwie to zaszczyt!
Podrawiam + Pastor ręką własną
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Oj Pastorku przeceniasz swoje znaczenie. Na liście o ile ona istnieje jest tylko Baśka. I z całym szacunkiem dla Was. Nie dorastacie Jej nawet do pięt. Nie ta wiedza i nie te umiejętności, nie wspomnę już o doświadczeniu górskim. Baśka jako wróg czy oponent to jest to. Najwyższa półka.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Oj Pastorku przeceniasz swoje znaczenie. Na liście o ile ona istnieje jest tylko Baśka. I z całym szacunkiem dla Was. Nie dorastacie Jej nawet do pięt. Nie ta wiedza i nie te umiejętności, nie wspomnę już o doświadczeniu górskim. Baśka jako wróg czy oponent to jest to. Najwyższa półka.
Tak z ciekawości tylko zapytam:
A Kuba to już nie ?
Gdyż uważam, że zarówno jego wiedza jak i doświadczenie górskie są znacznie lepsze od moich.
Pozdrowienia
Basia
P.S. I już zmykam, gdyż zaraz wszyscy dostaniemy bana za OT.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Tak z ciekawości tylko zapytam:
A Kuba to już nie ?
Gdyż uważam, że zarówno jego wiedza jak i doświadczenie górskie są znacznie lepsze od moich.
Pozdrowienia
Basia
P.S. I już zmykam, gdyż zaraz wszyscy dostaniemy bana za OT.
Kuba zmył swoje winy bardzo mi pomagając gdy mi odbiło i zaangażowałam się w tworzenie stowarzyszenia. Do tej pory stosuję się do jego rad. Kuba ma rzadki dar. On myśli logicznie. Przykro mi zostałaś sama na placu boju Siostro.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Do tej pory stosuję się do jego rad.
Że też mi nic nie chciał doradzić ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Przykro mi zostałaś sama na placu boju Siostro.
Jakoś mnie to specjalnie nie martwi. :mrgreen:
B.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Lucyna (cyt.):
"(...) Powtarzam jeżeli będziecie zainteresowani na dwa tygodnie przed KIMB wyjazdem do Lwowa, to wtedy zaczniemy o tym rozmawiać. Wcześniej nie."
Lucy, dwója z "socjotechniki turystycznej".
Najpierw, z dużo większym wyprzedzeniem czasowym niż dwutygodniowe, powinna się pojawić atrakcyjna oferta wycieczki do Lwowa. Tak, aby każdy zdążył się przygotować organizacyjnie (harmonogram pobytu w Bieszczadach, ważny paszport, etc.).
To nie czasy PRL, gdy ludzie aż podskakiwali, żeby coś dostać, na coś się zapisać. Aż tak strasznie znów nam na tej wycieczce do Lwowa nie zależy. Zależy, owszem, ale nie na tyle, aby się "w ciemno" organizować, przebierać nogami i grupowo prosić: weźcie nas.
W końcu to koń powinien być do karety, a nie kareta do konia.
Rozumujesz kategoriami osoby mieszkającej przy granicy z Ukrainą: większość zainteresowanych ma paszporty, a na słupach wiszą ogłoszenia o jednodniowych wycieczkach do Lwowa.
U nas bywa inaczej. Ludzie odzwyczaili się już od paszportów, często nawet nie mają ich ważnych (np. ja). I nie będą ich sobie tylko dlatego wyrabiać, że może 2 tygodnie przed wyjazdem w Bieszczady jednak dojdzie do skutku wycieczka do Lwowa. Oni muszą mieć pewność w tym zakresie.
A pewność mieć będą wtedy, gdy się zapiszą u wiarygodnego organizatora takiej wycieczki, potwierdzając to wpłaceniem zaliczki.
Wtedy i z paszportem, i innymi kwestiami organizacyjnymi, pójdzie im prościej i szybciej (będą mieli dodatkową motywację).
Przykro mi, że Ty - zawodowiec w dziedzinie turystyki - o takim aspekcie "socjologiczno - psychologicznym" w ogóle nie pomyślałaś.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Mają pewność co do wycieczki. Ona zostanie zorganizowana jeżeli będą chętni.
Program: Cmentarz Łyczakowski, katedry;ormiańska, łacińska, św.Jura, stare miasto. Gdy zbierze się dostateczna ilość ośób np. 25-30 to można pomyśleć o organizacji samodzielnego wyazdu w kwocie 80 zł. Ggy będzie znacznie mniej, a wszystko wskazuje na to, że będzie to kilka osób to istnieje możliwość aby je dołączyć do innej grupy.
Tylko w sezonie letnim, kiedy przyjeżdża w Bieszczady bardzo dużo turystów indywidualnych można korzystać nazwijmy to ze "zbieranej oferty'' tzn. wziąść z plakatu zerwać kateczkę i zadzwonić do organizatora. Poza sezonem to jest raczej niemożliwe.
Kazik ja nie wierzę, że zbierze się grupa chętnych do wyjazdu. Po tych dwóch tygodniach zostanie wybrany osrodek. Część osob będzie zdowolona, część nie. Po intensywnej wymianie postów wątek na jakiś czas wycichnie. W połowie marca będziesz musiał założyć nowy: przykro mi ale nie będę mogła/mógł wziąść udziału w KIMB itd.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Mają pewność co do wycieczki. Ona zostanie zorganizowana, jeżeli będą chętni.(...)
Ja swoje, a Ona - swoje.
Odpowiadam Ci już skrótowo: będą chętni, jeśli wycieczka zostanie zorganizowana.:evil:
Lucy, powiem Ci jeszcze jedno. Gdybym ja był na Twoim miejscu (tj. zawodowo zajmował się bieszczadzką turystyką), to i VIII KIMB odbyłby się w Bukowcu, a i wycieczka do Lwowa doszłaby do skutku.
I wszyscy byliby zadowoleni. Ty również.
:twisted:
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Nic na siłę.
To forum dyskusyjne, a nie portal turystyczny służący pozyskiwaniu klientów.
Ma służyć informacji, a nie zarabianiu pieniędzy. Mi wystarczy, gdy umieszczę informacje typu www.poloniny.pl czy www.krainawilka.pl Informacja została Wam dostarczona ale to Wy podejmiecie decyzję co z nią robicie.
Nie wątpię, że byłbyś skuteczny. :)) :P
-
6 załącznik(ów)
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Skoro Lucyna nie chce tego zrobić.
Na to ja będę bardzo bezczelna i pozwolę sobie zareklamować swój pomysł.
Wyjazd do Lwowa "na własną rękę" bez pośrednictwa biura:
Termin 18-19.05 miejsce - Lwów.
Konieczne do załatwienia:
1. Jeżeli ktoś zdecyduje się jechać, a nie posiada paszportu - konieczne już teraz złożenie wniosku na paszport (czeka się około miesiąca, czasem dłużej)
2. Tuż przed wyjazdem - na własną rękę ubezpieczenie własnej osoby od KL i NNW - można to załatwić nawet w ostatniej chwili przez Internet. Ja się zawsze ubezpieczam w przeddzień wyjazdu przez konto Inteligo. Koszt - ok. 2-3 zł na dzień.
3. Jeżeli planowany jest wyjazd własnym samochodem - konieczne załatwienie "zielonej karty". Najlepiej pytać w tym miejscu gdzie ma się wykupione stałe ubezpieczenie pojazdu (niektóre firmy w promocji dają tą kartę gratis).
4. Jeżeli planujemy nocleg (a uważam ze Lwowa nie da się zwiedzić w jeden dzień) - konieczne jest jego zamówienie z około 2-tygodniowym wyprzedzeniem. Wystarczy zgłosić się do mnie najpóźniej do 5 maja, a ja zarezerwuję telefonicznie.
Mam w ścisłym centrum dwa sprawdzone miejsca "u Polaków" gdzie można spać. Komfort taki sobie (jedna łazienka na wszystkich nocujących, brak wody poza godzinami 6.00-10.00 i 18.00-22.00), cena około 10 $.
Teraz sposób dojazdu:
Proponuję dojazd na przejście graniczne wynajętym w Polsce busem lub własnym samochodem a po stronie ukraińskiej przejazd busem wynajętym we Lwowie, który będzie na nas czekał zaraz za przejściem granicznym.
Bus 15-osobowy, mało komfortowy (za to egzotyka gwarantowana). Przejazd na trasie Krościenko - Lwów - 100 $ za cały bus (niezależnie od ilości osób). Tyle samo z powrotem.
Przejście granicy pieszo.
Wystarczy mój telefon z około 10-dniowym wyprzedzeniem, ponieważ ten Pan (mieszkający we Lwowie) już mnie woził z grupami po Ukrainie i wiem, że jest solidny. Ja wobec niego też byłam bardzo solidna, wiec myślę ze się dogadamy.
Po mieście proponuję poruszać się pieszo oraz komunikacją publiczną (tramwaje) ze względu na bardzo uciążliwe korki.
Odległości są niewielkie.
Proponowany program wyjazdu:
18 maj (poniedziałek):
Wyjazd z miejsca zakwaterowania wczesnym rankiem. Około godz. 7 dojazd (własnymi samochodami) na granicę w Krościenku. Pozostawienie samochodów na parkingu w pobliżu przejścia (lub lepiej u kogoś na podwórku). Pesymistycznie zakładam że przejście zajmie nam 2 godz., dalsze dwie godz. dojazd do Lwowa. Bus już powinien na nas czekać po drugiej stronie granicy. Na trasie kilka foto-stopów.
Dojazd do Lwowa na godz. ok 12.
Zwiedzanie śródmieścia - Rynek, Katedra Polska, Kaplica Boimów, Katedra Ormiańska, Kościół Podominikański, Cerkiew Preobrażeńska, spacer na Wysoki Zamek.
Około godz. 15.00-16.00 (przed wycieczką na Wysoki Zamek) obiad w knajpie huculskiej (każdy zamawia co chce i płaci za siebie). W międzyczasie - pyszna kawa w jednej z licznych na Starym Mieście kawiarni.
Polecam tą obok Katedry Polskiej, ale jest ich więcej
Po wycieczce na wysoki zamek (jeżeli będziemy mieć ochotę) możliwość wzięcia udziału w spektaklu w Operze Lwowskiej.
Tu uwaga - wymagałoby to o dwa tygodnie wcześniejszego zamówienia biletów (cena jest śmieszna - dosłownie kilkanaście hrywien). Bilety kupiłaby dla nas Pani u której planowany jest nocleg.
Muszę tylko do niej zadzwonić
Wieczorem po spektaklu spacer na mieście i odwiedziny jednej z licznych knajp (wszystkie czynne niestety tylko do godz. 24)
19 maj (wtorek):
Wczesna pobudka, śniadanie robimy wspólnie w mieszkaniu (są warunki).
Alternatywnie można iść na "Śniadanie wiedeńskie" w knajpie z epoki CK monarchii (ale o ile pamiętam otwierają ją dopiero od 9.00).
Około 8 rano wyjazd tramwajem z Rynku na Cmentarz Łyczakowski. Około 1,5 godz. zajmie spacer po cmentarzu i odwiedziny grobów kilkunastu sławnych osób (np. Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska, Stefan Banach, mogiły Powstańców Styczniowych) oraz odwiedziny Cmentarza Orląt Lwowskich.
Może nie powinnam o tym pisać, bo zaraz mnie tu potępią, ale znam dziurę w płocie (bardzo dużą, nie trzeba się przeciskać) przez którą wchodzi się na cmentarz za darmo. Inaczej płaci się kilka-kilkanaście hrywien.
Od około godz. 10-11 do 13-14 3-godzinny spacer po rewelacyjnym skansenie.
Skansen jest blisko cmentarza, można przejść pieszo.
Koszt biletu o ile pamiętam 1 $.
Na zachętę wklejam zdjęcia kilku cerkwi z tego skansenu.
Kolejno dwie cerkwie bojkowskie, cerkiew bukowińska i cerkiew łemkowska.
Załącznik 10818 Załącznik 10819 Załącznik 10820 Załącznik 10823
Bardzo ciekawa jest też część "huculska", "zakarpacka" i "bukowińska".
Poniżej chałupa huculska i chałupa bukowińska
Załącznik 10822 Załącznik 10821
Powrót tramwajem do centrum miasta.
W godz. popołudniowych obiad a potem przejazd tramwajem do Cerkwi św. Jura - Katedry Grekokatolickiej.
Powrót tym samym busem na granicę, gdzie planuję być około godz. 19.00.
Szacowane koszty 2-dniowej wycieczki, przy założeniu że będzie ok 10 osób chętnych:
Podaję w dolarach, bo cena hrywny jest zupełnie niestabilna.
20 $ - przejazd z przejscia granicznego do Lwowa i z powrotem
10 $ - nocleg
2 $ bilet do opery
2 x 5 $ - dwa obiady
10 $ - wszelkie inne przyjemności (w tym wstęp do Kaplicy Boimów, do Skansenu itd.)
3 $ - na przelew :mrgreen: (starczy aż nadto 1/2 l Niemiroffa = 14 UAH)
Razem koszt 2-dniowej wycieczki z noclegiem, wyżywieniem i wieloma atrakcjami - 55 $.
Cena może być nieco niższa jeżeli zdecyduje się nieco więcej osób, gdyż koszty busu są stałe.
Przy ilości osób < 8 przestaje się opłacać wynajęcie busa i lepiej jechać własnymi samochodami (ale to kłopot). Można by je jednak od biedy zaparkować w podwórku domu gdzie będziemy spać.
-------------------------------------------
Tyle mojej reklamy
B.
P.S. Nie jestem tu służbowo.
Na wycieczce nic nie zarabiam, sama płacę za swoje koszty przejazdu i noclegu.
Możecie mi postawić obiad, kawę lub piwo.Uwielbiam Lwów i chcę go odwiedzić w miłym towarzystwie.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Mała uwaga w Krościenku nie da się przekroczyć granicy pieszo.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
irek
Mała uwaga w Krościenku nie da się przekroczyć granicy pieszo.
O kurcze - to mi bardzo psuje planowany program.
Ale zaraz coś wymyślę.
Może pociąg ?
Program jest wymyślony w tej chwili ad hoc ( z głowy).
Trzeba by go doszlifować.
Edit:
yes, yes, yes - Jest pociąg:
6.38 z Ustrzyk Dolnych (łatwiej zostawić samochód).
O godz. 9.55 jest w Chyrowie.
Bus czeka w Chyrowie.
Z powrotem 20.05 z Chyrowa, 21.30 w Ustrzykach Dolnych.
Do planowanego preliminarza dojdą koszty biletu kolejowego, za to bus zapewne będzie tańszy.
I mamy szansę że nie będziemy stać na granicy kilka godzin, bo pociąg raczej jeździ punktualnie.
Poza tym - egzotyka tego pociągu jest niesamowita, warto się nim przejechać choćby dlatego.
B.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Sądzę, że jeżeli będzie chętnych tylko kilkoro to propozycja Baśki jest naprawdę bardzo dobra. Pociąg albo mozna to załatwić w ten sposób, że jeden samochód przewozi Was. Czasami za 5 zł mozna zostać przewiezionym przez granice przez handlarzy.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Sądzę, że jeżeli będzie chętnych tylko kilkoro to propozycja Baśki jest naprawdę bardzo dobra. Pociąg albo mozna to załatwić w ten sposób, że jeden samochód przewozi Was. Czasami za 5 zł mozna zostać przewiezionym przez granice przez handlarzy.
Tylko przy kilku osobach przestaje się opłacać ten bus ze Lwowa, bo facet bierze stałą kwotę za busa (15-os.) a nie od osoby.
W roku 2007 koszt przejazdu Lwów (skąd przyjechał po naszą grupę) - Szeginia - Osmołoda - Lwów wyniósł 150 $ za busa.
Osmołoda - Lwów - 100 $ (musiał po nas przyjechać).
Teraz planowana trasa jest krótsza, ale też niestety wszystko tam drożeje, więc liczę ok 100 $.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
yes, yes, yes - Jest pociąg:
6.38 z Ustrzyk Dolnych (łatwiej zostawić samochód).
O godz. 9.55 jest w Chyrowie.
Bus czeka w Chyrowie.
Z powrotem 20.05 z Chyrowa, 21.30 w Ustrzykach Dolnych.
Do planowanego preliminarza dojdą koszty biletu kolejowego, za to bus zapewne będzie tańszy.
I mamy szansę że nie będziemy stać na granicy kilka godzin, bo pociąg raczej jeździ punktualnie.
Poza tym - egzotyka tego pociągu jest niesamowita, warto się nim przejechać choćby dlatego.
B.
No do Chyrowa jedzie punktualnie ale z powrotem to już tyle co z Zagórza do Krakowa :mrgreen: wiesz ile czasu zajmuje rozkręcenie i skręcenie całego pociągu :mrgreen:. Może coś się zmieniło na lepsze po zaostrzeniu przepisów celnych ale wcześniej podroż pociągiem z Chyrowa to dopiero było przeżycie. Nie piszę tego w żadnym wypadku złośliwie.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
irek
No do Chyrowa jedzie punktualnie ale z powrotem to już tyle co z Zagórza do Krakowa :mrgreen: wiesz ile czasu zajmuje rozkręcenie i skręcenie całego pociągu :mrgreen:. Może coś się zmieniło na lepsze po zaostrzeniu przepisów celnych ale wcześniej podroż pociągiem z Chyrowa to dopiero było przeżycie. Nie piszę tego w żadnym wypadku złośliwie.
Ja na tej linii przyznam nie jechałam.
Jechałam tylko Lwów - Przemyśl (ze 3 lata temu), ale przeżycia - podobne.
Mimo tego pociąg przyjechał do Przemyśla punktualnie.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Najlepiej wynająć busa w Polsce choćby z Ustrzyk Dolnych do Chyrowa lub z miejsca KIMBu. Nie ma teraz kolejek i jak tak się utrzyma do maja to nie będzie problemu. A z Chyrowa korzystać już z przewoźników ukraińskich.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
irek
Najlepiej wynająć busa w Polsce choćby z Ustrzyk Dolnych do Chyrowa lub z miejsca KIMBu. Nie ma teraz kolejek i jak tak się utrzyma do maja to nie będzie problemu. A z Chyrowa korzystać już z przewoźników ukraińskich.
Z miejsca KIMB-u to chyba nie, bo potem to już ludzie pewnie będą chcieli wracać, a tam pozostawią samochody.
No ewentualnie jak piszesz że tak jest - to jechać w tamtą stronę pociągiem aby poznać "klimat" (dla mnie to też między innymi stanowi o uroku Ukrainy), a z powrotem umówić się na busa.
Ja bardzo lubię jeździć tamtejszymi pociągami, atmosfera jest jedyna w swoim rodzaju (pod każdym względem, również tym dosłownym :mrgreen: )
Ale tak jak piszę - na razie podałam zajawkę, niech się ludzie zastanowią czy odpowiadają im takie warunki.
Tak że spoko.
B.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Mi odpowiadałoby profesjonalne biuro, które wcześniej przedstawi program wycieczki, koszty, załatwi sprawy biletów, ubezpieczenia itp oraz zabierze mnie z miejscowości gdzie będę spał. Według mnie Lucyna ma 100% racji, że to za wcześnie na dyskusje, dobrze też podpowiada jak to zorganizować i kiedy zacząć działać w tym temacie.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon1
Mi odpowiadałoby profesjonalne biuro, które wcześniej przedstawi program wycieczki, koszty, załatwi sprawy biletów, ubezpieczenia itp oraz zabierze mnie z miejscowości gdzie będę spał.
Koszty i program ze swojej strony przedstawiłam, bilety do teatru załatwię. Czy wolicie wyjazd na własną rękę czy z biurem - Wasza wola :smile:
B.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
I znów coś się zaczyna "ucierać", chyba że Andrzej627 ponownie z jakimś Pikujem wyskoczy.
Irek - a niech tylko Andrzej spróbuje teraz z Tobą nie pojechać na Ukrainę i nie zdobyć Pikuja !!! Spalony na Naszym Forum będzie !!! Specjalną kategorię "Powsimordy" dla Niego wymyślę !!! Do kronik bieszczadzkich przejdzie !!! :mrgreen:
Basiu, gdyby to była wycieczka jednodniowa pod egidą jakiegoś profesjonalnego organizatora ("Kraina Wilka", "Stefantur", itp.), to i ja się na nią chętnie zapiszę (może być 18 lub 19 maja, chociaż wolałbym 15-go).
Po co oszczędzać na siłę te kilkadziesiąt złotych, a w zamian za to tylko nerwy tracić ?
A taka wycieczka "zorganizowana" to nie jest przecież żadna wycieczka szkolna z dyscypliną pani wychowawczyni. Uczestniczy w niej najczęściej mała, kameralna kilkunastoosobowa grupa. Jak ktoś dobrze zna Lwów, to przeciez może się odłączyć i za kilka godzin, przed powrotem, znów do grupy przyłączyć.
Prawie 11 lat temu, we wrześniu 1998 r. uczestniczyłem w takim oto wyjeździe.
1. Dojazd polską rozklekotaną nysą lub żukiem do Krościenka (organizator zbierał nas bardzo wcześnie rano z różnych bieszczadzkich miejscowości). Kilka dni wcześniej uiściłem przedpłatę u jakiegoś dziadka, który siedział na ławce w Polańczyku i czynił zapisy. Pani kioskarka (obok) dawała gwarancję jego uczciwości.
2. W Krościenku polski organizator pobrał od nas resztę należności, każdemu wręczył po bilecie kolejowym do Chyrowa i wsiadł z nami do pociągu. Granicę przejechaliśmy bez najmniejszego problemu.
3. W Chyrowie wysiedliśmy, a organizator poprowadził nas do wybranego kantoru (chyba w sklepie mięsnym), w którym można było najkorzystniej wymienić złote na hrywny. Wyraźnie czuwał nad tym, wskazując nas ukraińskiemu kontrahentowi jako "swoich" ludzi. Nikogo z nas nie oszukano, a kurs był naprawdę optymalnie korzystny.
4. Wsiedliśmy do specjalnie podstawionego dla nas busa ukraińsskiego (rozklekotany mercedes) i udaliśmy się do rodzinnej wsi tego, co to XIII księgę "Pana Tadeusza", jak również "Baśń o królewnie Pi...nie" napisał.
W czasie podróży, chyba tytułem promocji, organizator częstował nas ukraińską wódką w ... puszkach. Atmosfera zrobiła się super luzacka, jak to w wesołym autobusie.
5. Zwiedziliśmy owe Rudki i pojechaliśmy do Lwowa. Dopiero we Lwowie dołączył do nas młody ukraiński odpowiedni Lucyny (tyle że był on płci brzydkiej). Lwowski program obejmował zwiedzanie cm. Łyczakowskiego, cm. Orląt (wówczas jeszcze w toku renowacji) oraz starówki (z katedrą włącznie). Tamże zjedliśmy obiad, a nad wszystkim czuwał ukraiński przewodnik (nasz polski organizator gdzieś się zawieruszył). Wskazywał on nam również potrzebne sklepy (wiadomo, jakie).
6. Odnalazł się polski organizator i zasugerował nam (nieobowiązkową) zrzutkę dla miłego, towarzyszącego nam Ukraińca. Z przyjemnością to uczyniliśmy, facet był przecież dla nas b. miły, a jego pomoc i rady - niezwykle pożyteczne. Pożegnaliśmy go i załadowaliśmy się znów do ukraińskiego mercedesa.
7. W Chyrowie wsiedliśmy do pociągu i bezproblemowo przekroczyliśmy granicę. Przywiozłem 2 flaszki wódki 0,5 l, o które nikt nie pytał. Wcześniej (w pociągu) musiałem pogonić jakąś Ukrainkę, która - widząc mnie bez tobołów - usiłowała mi wcisnąć (tylko na czas przekraczania granicy) liczne kartony z papierosami.
8. Z pociągu wysiedliśmy w Krościenku, było już szaro, ale jeszcze nie ciemno. Polski organizator porozwoził nas grzecznie do miejscowości, z których nas rano pozbierał. I jeszcze polecał się na przyszłość.
Koszt owej "imprezy" (wliczając w to cenę biletów kolejowych z Krościenka do Chyrowa i z powrotem) wyniósł bodajże 90 zł - we wrześniu 1998 r. Plus oczywiście pokryte we własnym zakresie koszty pobytu (obiad, piwo, zakupy).
Bardzo chetnie bym w maju br. podobną, a nawet identyczną "imprezę" powtórzył.
Mam pytanie do Irka. Od opisywanych wydarzeń minęło już wszak prawie 11 lat. Czy teraz taka "powtórka z rozrywki" byłaby mozliwa ?
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Bardzo chetnie bym w maju br. podobną, a nawet identyczną "imprezę" powtórzył.
Mam pytanie do Irka. Od opisywanych wydarzeń minęło już wszak prawie 11 lat. Czy teraz taka "powtórka z rozrywki" byłaby mozliwa ?
No dobrze, ale ja czegoś nie rozumiem.
Przecież ja właśnie coś takiego Wam proponuję.
Tylko bez "zrzutki" na miejscowego pilota, bo chcę Was sama oprowadzić po Lwowie (pewnie Lucyna zaraz napisze, że nie mam uprawnień, co jest prawdą i że nic nie umiem co uważam że nie jest prawdą).
Wynagrodzenie pobieram w kawie lub piwie ;)
Na te dwa piwa mozecie się zrzucić ;)
Bus po stronie ukraińskiej byłby załatwiony, noclegi załatwione, ewentualne bilety załatwione.
Wszystko prywatnie, bez faktury ;) przez moje prywatne znajomości.
Płatne wprost tym osobom (to ich sprawa jak się rozliczą z ukraińskim fiskusem). Dlatego nie chcę pobierać wcześniej żadnych zadatków, bo nie wiem jakie będą te koszty w danej chwili. (wszyscy wiemy jaka jest sytuacja walutowa).
Mogę co najwyżej oszacować koszt w $ co zrobiłam.
Konieczne jest tylko o ok 15-10 dni wcześniejsze określenie się kto jedzie abym ze swojego telefonu komórkowego wykonała kilka telefonów w sprawie rezerwacji noclegu czy busa do ludzi, których znam.
Pożądane jest aby ze względu na koszty busa i ich rozłożenie na wszystkich osób było co najmniej 10.
W ciągu ostatnich 3 lat na tej zasadzie zwiedzałam Lwów z pięcioma grupami ludzi (wracając z Czarnohory, Gorganów lub Rumunii) i byli zadowoleni.
Nie umiem już tłumaczyć jaśniej.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Barbara, jeśli zamienisz zaproponowany wariant na jednodniowy (wyjazd może być bardzo wczesnie rano, a powrót późno wieczorem), to możesz uznać mnie za zapisanego.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Baśka nic mi do twoich uprawnień. Baw się z kimś innym.
-
2 załącznik(ów)
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Barbara, jeśli zamienisz zaproponowany wariant na jednodniowy (wyjazd może być bardzo wczesnie rano, a powrót późno wieczorem), to możesz uznać mnie za zapisanego.
No to akurat ciężko mi zaakceptować, ponieważ:
Sam dojazd zajmie prawdopodobnie ok 4-5 godz.
Powrót tyle samo.
Pozostaje 5-6 godz. na zwiedzanie Lwowa. W tym czasie da się co najwyżej obejrzeć w ekspresowym tempie centrum oraz Cmentarz Łyczakowski. Nie byłoby czasu na Wysoki Zamek ani na skansen, który tak bardzo tutaj reklamuję (tam "standardowe" grupy polskie w ogóle nie docierają). Może z biedą zdążyło by się do cerkwi św. Jura, która jest w pewnym oddaleniu od centrum (blisko dworca kolejowego).
No w każdym razie byłby to bieg a nie zwiedzanie.
Nie byłoby czasu ani na pójście do opery ani na wieczorne powłóczenie się po uliczkach i po knajpkach, które dla mnie jest znacznie ciekawsze od zwiedzania "standardowego".
Zobaczymy jak się wypowiedzą inni.
Jeszcze są dwa miesiące na zastanowienie.
Pozdrowienia
Basia
P.S. Tak pomyślałam ze w pobliżu centrum jest jeszcze zabytkowa synagoga oraz cerkiew św Paraskewy z przepięknym 5-piętrowym ikonostasem. Ale zwiedzanie tych obu obiektów to kolejne 1,5 godz.
Załącznik 10824 Załącznik 10825
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Basiu, może się mylę (trudno mi wypowiadać się za innych), ale osobiście wydaje mi się, że zaproponowany przez Ciebie harmonogram zwiedzania jest stanowczo zbyt ambitny. Adresowany do osób specjalnie zainteresowanych Lwowem, które wybierałyby się w gruncie rzeczy głównie do Lwowa, a w Bieszczady tylko przy okazji.
Naszą grupę (jesli da się ją utworzyć) będą stanowić KIMB-wicze, którzy w maju przyjadą na co najwyżej 10 dni w Bieszczady (z reguły raczej na krócej). Gdzieś się "zakotwiczą" (w pobliżu miejsca "obrad" KIMB) i na każdy dzień będą mieć jakieś inne turystyczne plany, głównie wędrówkowe.
W tym kontekście - "Lwów, ależ bardzo chętnie", ale tylko na 1 dzień, bo następnego dnia to być może już połoniny albo Otryt czy inny Grób Hrabiny.
A zwiedzanie Lwowa - to już najzwyklejszy wycieczkowy standard: dwa polskie cmentarze, starówka, zabytkowe kościoły, obiadek, zakupy i ... dawaj nazad.
Powyżej opisałem bardziej dokładnie taką właśnie wycieczkę sprzed prawie 11 laty i nie przypominam sobie, abyśmy się spieszyli, gonili z wywieszonym językiem, czy w ogóle mieli tzw. "niedoczas". A przeciez oprócz Lwowa "zaliczyliśmy" również kościół w Rudkach, wysłuchaliśmy opowieści miejscowego księdza o rodzie Fredrów, itp.
-
Odp: Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB
Jeżeli chodzi o wymiane hrywien, to w styczniu jadąc do Lwowa nie zdążyłam ich kupić w Rzeszowie po 50 groszy więc kupiłam na granicy po 45 groszy, a okazało się ,że kantory w centrum Lwowa oferowały po 27 groszy.