Dobra dusza z Lublyna przybędzie jednak na KIMB i weźmie przesyłkę dla Coshoo
Wersja do druku
Dobra dusza z Lublyna przybędzie jednak na KIMB i weźmie przesyłkę dla Coshoo
Czy w piątek będzie ktoś w Balnicy ?
Ja też będę w piątek, pewnie tak do 14 uda mi się dotrzeć ;) Jeżeli ktoś wybiera się z Krakowa, albo inaczej -ma ochotę wybrać się z Krakowa w piątek ale nie ma auta to byłby bezpośredni transport z Krakowa do schroniska w Balnicy tylko warunek jeden - ta osoba będzie kierowcą i trzeba odezwać się do mnie odpowiednio wcześniej ;)
Ja również, chciałem zaanonsować :) swoją skromną nikomu nie znaną osobę na tegorocznym KIMB-ie.
Choć nie jestem typem lwa salonowego chciałbym do was dołączyć w najbliższą sobotę.
I tutaj prośba/pytanko:
Czy jest szansa aby ewentualnie z kimś się zabrać na sobotniego KIMB-a z Cisnej popołudniu ?
W ostateczności zostaje stopik i nóżki.
Jakby ktoś był jeszcze zainteresowany, to wciąż są wolne miejsca noclegowe -materace lub miejsca w pokojach :)
Sprawdzam prognozę pogody kilka razy dziennie i jestem zadowolona -na weekend będzie słonecznie! Będzie ognisko i śpiewy do późna! Ja nie mogę się doczekać ale przecież to już niebawem :D A teraz uczcie się słów tej piosenki która na pewno zostanie zagrana ponieważ grał na gitarze dla nas będzie Manio -czyli połowa Kapeli z Przypadku! ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=STbV2jCynXw
Teraz tam leje więc mogą być problemy z dojazdem pod sam dom. Jutro i pojutrze ma być już bezdeszczowo i słonecznie. Dobra droga kończy się 10 minut piechotą od schroniska.
Potwierdzam co napisala Jimi mozna spokojnie dojechac do "parkingu" pomimo wielu niedogodnosci dalej ok 1 km zalecam spacerek chyba ze ktos chcialby zaryzykowac -sprawdzone przetestowane dzis przed godz 18
Wg. meteo, będzie tak: http://www.meteo.pl/um/php/meteorogr...ol=262&lang=pl
A zatem zjawimy się razem z Maćkiem. Samochód zostawimy w Rzepedzi, a dalszą drogę pokonamy na rowerach. Do zobaczenia! :)
Mniej stresującej prognozy nie macie, takiej od górala?
Do Balnicy mozna dojechac takze ciuchcia z Cisnej-Majdan na miejsce Załącznik 37612
To znaczy sprawdzony spacerek, czy sprawdzony zaryzykowany przejazd autem pod dom ?
Jeśli jest tak, jak Jimi napisała w kwestii parkowania (nocujący tylko pod dom) to prosiłbym w miarę możliwości napisać jak to wygląda w kwestii przejazdu (na Przysłup Caryński po śniegu już wjeżdżałem, więc byle co mnie nie zatrzyma).
Dziękuję.
Aktualizacja :) Wygląda na to, że deszczu nie będzie! :) http://www.meteo.pl/um/php/meteorogr...ol=255&lang=pl
To ja tak tematycznie pociągnę...
https://www.youtube.com/watch?v=_-ldi4pYSio
Pilna informacja dla wszystkich jadących do Balnicy autem: nie wolno zostawiać aut w lesie na dawnym parkingu. Nie wolno i basta.
Dziś będę jechał do Balnicy jedną sierotę mogę podwieźć pod samo schronisko.
Gdy dziś rano (ale nie tak znowu bardzo rano) zerknęłam przez okno i zobaczyłam palące się ognisko a przy nim Browar, Przemolla i Duch Przeszłości, zastanowiłam się chwilę czy oni tak siedzą od wczoraj (o przepraszam dzisiaj, gdyż spać poszłam po 2 w nocy i wcale nie byłam ostatnia).
Ostatnia ekipa forumowiczów jeszcze dalej trwa w magicznej Balnicy a ja ze Sławkiem odjechaliśmy dziś kolejką żegnani przez wzruszonych trzech facetów machających do nas na pożegnanie chusteczkami (ku wielkiej uciesze innych turystów) -tak wyglądały dziś pożegnania w Balnicy. Spotkanie uważam za udane! :)
Jako organizator tegorocznej imprezy a jednocześnie szefowa Balnicy przez jeden weekend ;) chciałam podziękować wszystkim za przybycie. A w zasadzie podziękowań może być znacznie więcej -dla Długiego z Sopotu za świetne prowadzenie ceremonii, dla "sponsorów" za nagrody dla powsimord, dla Wojtka Judy za wyrozumiałość i pomoc, dla wspaniałego i niezastąpionego Manio za to, że od lat jest z nami i grywa dla nas corocznie na KIMBach, dla Asi że fajnie że przyjechała z nim, dla Jędrka że czasami dał Maniowi odpocząć, dla Sławka Miejscowego że mogłam zabrać się z nim autem.
Jednocześnie przepraszam za wszelkie niedogodności -wymuszony dojazd pod schronisko (na szczęście żadne auto nie miało większych problemów z wjazdem -mam nadzieję że w drodze powrotnej również!) i ogólne moje zabieganie (nawet buty przestałam sznurować :) co opóźniło o chwilę start ale jak trafnie zauważono -wszystko ma swoje zady i walety i dzięki temu na wspólne zdjęcie załapali się także ostatni przybywający, w dodatku rowerowo, robiąc tym samym wejście smoka -Mamcia2Chmiele i Partner1 :D A już myśleliśmy, że na KIMBie nie będzie żadnych moderatorów (i zapanuje wolność słowa).
Przeproszenia kieruję także do Straży Leśnej, którzy udzielili nam upomnienia. Następnym razem nie zawahają się postawić mandatu. Jadąc do schroniska w Balicy auto można zostawić albo przy leśniczówce na parkingu zaraz przy drodze głównej w Maniowie albo bezpośrednio pod schroniskiem w Balnicy. Proszę o niekomentowanie dalsze tego tematu tutaj na forum.
Co do minusów, chciałabym dodać jeden -frekwencja. Co prawda, osób było tyle jak co roku, jednak spodziewałam się, że w tym roku będzie Was zdecydowanie więcej, gdyż więcej osób się zadeklarowało i wiele zrezygnowało na krótko przed samą imprezą. Do między innymi tego posłużyły wpłacone zaliczki bezzwortne i wejściówki, że udało się pokryć dokonaną rezerwację całego obiektu jaką poczyniłam w swoim imieniu na potrzeby tej imprezy. Na szczęście chłopaki potrafią lepiej liczyć, uśmiech przy ognisku dopisywał cały czas :) :) :)
Nagrody dla Tolka Banana, zgodnie z ustaleniami, pozostały do odebrania w Balnicy. Obraz od Piskala dla Coshoo (i Tolka również) też jest do odebrania bezpośrednio w Balnicy.
pozdrawiam,
Ania
A my ( a przynajmniej ja) dziękujemy Ci Jimi, że jako tako opanowałaś ten cały rozgardiasz...;)
Podziwiam wszystkich, którzy dali radę przybyć do Balnicy. Nie raz nachodzi mnie refleksja, jak to jest że w tak dużym kraju jest tak nieliczna grupa ludzi posiadająca tak cenne geny.
Słowa jakie przychodzą mi do głowy to góry, przyjaźń, przygoda, upór, odwaga, wierność, szukanie, a z nich wszystkich wszystkich najważniejsza jest... Kim bym był, gdybym jej nie miał? Ważne są te trzy: Wiera, Nadieżda,Liubow.:smile:
Dziękujemy Ani za podjęcie ryzyka, wzięcie organizacji KIMB'u na swoje barki, zakupienie drewna ;), dobrze zaopatrzoną apteczkę.
Wojtkowi dziękuję za... on wie za co ;)
Maniowi dziękuję za cierpliwość i znoszenie moich śpiewów z drugiej strony ogniska ;)
Wszystkim za cudowną atmosferę :)
A tu krótka relacja z naszej drogi na KIMB
https://www.youtube.com/watch?v=jk0GXK3-dro
Pare fotek z minionego weekendu i spotkania na Szczycie-ostatnie zdj.zapozyczone od KarolinyZałącznik 37668Załącznik 37669Załącznik 37670Załącznik 37671Załącznik 37672Załącznik 37673Załącznik 37674
Przepiękne zdjęcie Jeziorka Duszatyńskiego, Rico! :)
Gratuluję udanego spotkania. Mam nadzieję, że uda mi się w przyszłym roku zasiąść z Wami przy ognisku.
My też już niestety wróciliśmy, przed paroma godzinami. Dzięki Wszystkim za Wszystko. Fajnie było. KIMB w Balnicy zakończyliśmy w poniedziałek pod wieczór.;)
Czy jakaś szansa na zdjęcie grupowe to jest :-D (tak, żeby coś było widać... może trochę bardziej wyraźne niż zamieszczone przez rico) ?
Podziękował z góry w imieniu swoim i marmoty_m.
Mysle -Uszatku mis-ze sa to jedyne zdjecia grupowe/chyba ze sie myle/zanim grupe zebrano do wspolnego zdjecia byla juz pozna pora i nastal zmierzch co widac.Jeszcze raz specjalne podziekowania dla Naszej Wspanialej organizatorki Jimi za trud i prowadzenie imprezy i dla niej bukiet "roz"znad Jeziorek Duszatynskich-do zobaczenia za rok na jubileuszowym XV KIMB-ieZałącznik 37676
Jeszcze Wojtek cyferki i Przemolla robili zdjęcia, więc nie odpuścimy :> Dzięki Rico :D
Proszę bardzo - jest i zdjęcie. Może nie jest idealne, ale to już nie moja wina, że Luna ogonem merdała i pyskiem kłapała, a Sławek jakoś tak energicznie się poruszył i jeszcze kilku ludków. Trochę pod wpływem byłem i nie przyszło mi do głowy żeby czas naświetlania skrócić i czułość podkręcić.... ale jeden plus z tego "wpływu" jest.... ręce nie drżały :mrgreen:
Załącznik 37682
Żeby nie być gorszym ja też pokaże swoje pamiątkowe zdjęcie przywiezione z tegorocznego KIMB-u
.
Załącznik 37683
Nie lubisz leśnych dziadków ?
Rzeszów. Piątek ok. 23. Idę sobie z dworca na dworzec. Cisza. Nic sie nie dzieje. Aż tu niespodziewanie pojawia sie Piskal wracajacy z KIMBu :-) Niektórzy to mieli fest KIMB.... ;-)
Potwierdzam i pozdrawiam. Już z domu. Jak się ogarnę, to też wrzucę kilka zdjęć. Dzięki Karolinko za odprowadzenie, Bartkowi za parowóz i inne rzeczy, a wszystkim kimbowiczom za świetną imprezę. Jimi za ogarnięcie wszystkiego, a Creamcheee'sowi za podwiezienie do Sękowca.
chyba zostałem źle zrozumiany, ... :mrgreen:
To nie jest zdjęcie XIV Bieszczadzkiego Zlotu Leśnych Ludzi (który odbywał się równolegle do KIMBu)
Ja po prostu wolę piwo lane i udałem się do najbliższej (od Balnicy) knajpy aby w ciekawym towarzystwie napić się złotego płynu.
Stąd to pamiątkowe zdjęcie.
Wędrowcy na szlaku (kolejowym)Załącznik 37692
Co chwilę chciał tratować nas parowózZałącznik 37693Załącznik 37694
Albo spalinówkaZałącznik 37695
Za to na KIMBie wszyscy bawili się wspanialeZałącznik 37696Załącznik 37697Załącznik 37698
czy jeszcze w tym roku, mam na myśli porę wiosenno- letnią, będzie podobne spotkanie, choćby nawet w mniejszym wymiarze liczebnym? Nie udało mi się przybyć na majowe.
... tak, tak, tak.... słyszałem nawet, że ma się odbyć spotkanie, które nie doszło do skutku w maju.... pod wiatą w Zatwarnicy:mrgreen:...
Na Czartgraniu kilka gąb zapewne się przewinie;)
W piątek wieczorem wróciłem z wiosennego wypadu w Bieszczady zaliczając przy okazji swój pierwszy KIMB.
Formuła spotkania bardzo fajna.
Przyjemnie było z Wami wszystkimi posiedzieć przy ognisku do późnych godzin nocnych spędzonych na wspólnych śpiewach (szacun dla Mania i Jędrka) i dyskusjach :smile:. Nie będę też oryginalny jeśli napiszę, że jestem pod wrażeniem zdolności organizacyjnych Jimi.