No pewnie te bliżej, czyli Worotnikówka
Wersja do druku
No pewnie te bliżej, czyli Worotnikówka
Wojtku! Muszę Cię zasmucić to nie Woronikówka.
Kurna, czy Ty żeś sobie jakiś konwerter na tego fujika kupił?
Gołym obiektywem uchwycone ;) ale dla pocieszenia dodam, że nie jest to widok z Cisów w Serednicy :-)
Pocieszyciel kurna;)
Wzdłuż Kropiwnego szedłeś, bo na samym Jaworze takiego prześwitu nie pamiętam?
Ano nie Wojtku, nie wzdłuż Kropiwnego, ale idealnie od zachodu prosto na sam wierch Jawora waliłem i do szczytu nie dotarłem (ale blisko byłem) po grzmoty z niebios kazały mi wracać czym prędzej.
No trza się by tam znów wybrać, chyba popedałuję tam któregoś poranka szutrówką.
Może gdzieś skrzyżujemy szlaki w najbliższy weekend?
Ostatnio byłem, ale nie było jak się z łańcucha urwać.
Jadę jutro, będę do poniedziałku, pewnie zadzwonię.
Gdzie to stoi, a właściwie częściowo leży?
Hoczew
Może Stężnica?