Odp: Beda strzelac do wilków
Myslałem że nie będę sie odzywał w tym temacie ale jeszcze sie odezwę... Korzystając z zimy i z tego ze mozna jeszcze potropic sobie "na białej stopie" połaziłem "troszku" po górach w okolicy Wołosania... Ciekawe... z moich obserwacji i wywiadów wynika pewien zadziwiająco prosty wniosek...ale najpierw obserwacje:
- rykowiska na jesieni praktycznie nie było... dlaczego?
- tropy wilków, lisów, misków (całą zimę) i mysliwych są powszechne tak że nie zwraca sie na nie uwagi
- w rozmowach z ludźmi często przewija sie że teraz to juz teraz nie te "byki co kiedyś..."
Jakoś tak sama nasuwa się mysl: a może to łowisko zwane Bieszczadami zostao przeksploatowane? Może wilki rzeczywiście nie mają juz nic do żarcia w lesie? Kto mający na utrzymaniu rodzine motywowany głodem nie pomyslałby o kradzieży zeby przeżyć?
Może to jednak nie wilki oszalały tylko kto inny? Jak myslicie KTO ?
Mam prosbę do ludzi chodzących troche po lesie: zwracajcie uwge na tropy i slady na szlakach swych wedrówek... kto ostatnio widział żeby ich droge przecięły tropy licznego stada jeleni? zróbmy taka małą inwentaryzację nie podając dokładnej lokalizacji coby nie sprowadzic tam lekarzy, prokuratorów i księzy z dwururami... pozdrawiam z lasu...Zbój Obłoczny Jabol
Odp: Beda strzelac do wilków
Jabol o czym Ty mówisz? Chmara jeleni, pamiętam, pamiętam jeszcze dziesięć lat temu widziałam wiosną coś z 40 łań. Przechodziły przez potok. W tym roku widziałam wilka ale nie widziałam jelenia.
Ostatnie piękne aczkolwiek młode byki widziałam wiosną ub. roku w rezerwacie ścisłym BdPN.
Odp: Beda strzelac do wilków
właśnie o tym mówię: czy ktos widział ostatnio gdzieś naturalny pokarm dla wilków? Może one teraz szukają żarcia gdzie sie da? Tylko czekac az jakis wilczy desperado spróbuje przyjezdnego "mięska". Mysliwi zaraz wezma sie za obrone ludzi bo juz nie bardzo jest do czego strzelac...
Odp: Beda strzelac do wilków
Przez wiele lat spędzałem zimę w Krywem. Przez wiele lat rano mogłem na stokach Rylego i Szczołbu obserwować stado 20 do 40 łań. Ba jak mawiała Tosia "na Krywem się nie poluje."
Teraz czasem pojawi się niedźwiedź, wilki w biały dzień, chmara dzików ale jeleni nie ma. Tak jakośś na początku roku zeszłego wpadło mi w ręce takie pismo Łowiec, gdzie bardzo poważny Pan Myśliwy żalił się, że jeleni w Bieszczadach brak, te co zostały poszły w wyższe partie gór, bardziej niedostępne.
Myślałem, że wszyscy już mają tę śwadomość, że przyczyną kłopotów z wilkami jest spadek populacji jelenia spowodowany przez myśliwych i kłusowników (poroża).
Dlaczego gdy chłop będzie znajdował przyjemność w zabijaniu kurczaków, to powiemy zboczeniec, a jak myśliwy z przyjemnością zabija jelenia to jest dumny z trofeum. (cytat)
Pozdrawiam
Długi
Odp: Beda strzelac do wilków
Polecam, po razzz TRZECI CHYBA :arrow: znakomitą, erudycyjną pracę Heriberta Kalchreutera pt. "Rzecz o myślistwie - za i przeciw", wydaną w Polsce w roku 1983 przez PWRiL (Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne) w Warszawie. Chyba najlepsza, dostępna w języku polskim rzecz, miedzy innymi na temat ZACHOWANIA ROWNOWAGI W BIOTOPIE (KAZDYM), jaką czytałem, a zaczynałem od przedwojennych zeszytów "Myśliwca Polskiego", podparta fachową wiedzą, nie tylko jej autora, wyjaśniająca wiele mitów (na końcu książki bogata bibliografia). Na wątpliwości, poruszane w tym wątku, odpowiedzi istnieją od lat. Znowu Boy : "Pijane dziecko we mgle" (przepraszam). Pozdro.
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Jabol
- rykowiska na jesieni praktycznie nie było... dlaczego?
Pamietasz mam nadzieje bracie że byłem w Bieszcadch ta jesienią i co do rykowiska na trzecim moim noclegu Byki mi tak ryczały że nie chciało mi sie do namiotu wchodzić i paliłem pecika za pecikiem i słuchałem zdesperowanych byków. Tydz pózniej przy haszczowaniu spłoszyłem 15 szt chmare, a i póżniej spotkałem ekipe ganiajaca z trąbkami za bykami...Mówili że faktycznie jest gorzej niż w latach ubiegłych, ale maja jeszcze troche szcześcia i zaczym pobiegać...
O sprawie wilków sie nie wypowiadam bo znacie moja opinie z poprzednich postów...
Z pozdrowieniami Bison
Odp: Beda strzelac do wilków
Chris,tak do Twej wiadomości: ja nie potrzebuję szkolenia w temacie łowiectwa. Skończyłem szkołę leśną i tam chcąc nie chcąc siedziałem wciąz w tym temacie (chocby jako nagonka na polowaniach)... No i przeczytałem "kilka książek"...Nasze prawo łowieckie było chwalone kiedyś jako jedne z najlepszych. Jednak teoria ma sie nijak do praktyki. Znam w Bieszczadach mysliwych mających etykę łowiecką we krwi... Ale są też buroki - mięsiarze którzy sobie głowy "takimi głupotami" nie zawracają... Ja o tych drugich...
A tak na marginesie i prawie nie na temat i ogólnie do niektórych: do lasu chodzi sie na zrzuty, a do sadu na spady:)))
Odp: Beda strzelac do wilków
Spady czy zrzuty na jedno wychodzi ;-). Co do buraków tez się wypowiedziałem, niestety, fakt, mentalność łowiecka nie taka, jak powinna pewnie być. Znałem takich "myśliwych" co polowali po cmentarzach, bo teoretycznie był to obszar koła łowieckiego :> i mieli prawo. Serio. Ale - co z naszymi jeleniami, łaniami etc??? hę?
Odp: Beda strzelac do wilków
Nie chodzę na zrzuty ani na spady. Chodzę po lesie i mam pecha. Rozp... sobie but na czymś takim . Nie wiedziałam, że poroże sarny jest tak ostre. Przebiło buta i wbiło mi się w nogę.
Mięsiarze są wszędzie. Ostatnio nasz kochany min od środowiska dał pokaz sztuki łowieckiej strzelając do kur bażantów w ośrodku hodowlanym. Ten ostatni wypadek na polowaniu. Pan myśliwy strzelił do pana mysliwego z broni myśliwskiej tylko pocisk nie był mysliwski. Coś tam pan od balistyki opowiadał. Nie zrozumiałam, wiem tylko, że myśliwskie naboje nie rekoszetują. Ten na polowaniu odbił się od drzewa. Ponad to prokurator bada sprawę, nie wiadomo, czy myśliwy miał odstrzał na dzika.
I gdzie tu etyka u myśliwych?
Odp: Beda strzelac do wilków
Ano o "elytach' dziś to może nie wspominajmy :-). Lucyna, a może wiesz, albo inni "Bieszczadnicy" wiedzą, co dzieje się z osławioną, niczym Osława, hodowlą jelenia karpackiego?