Wakacje mijają, zioło wszelkie z wolna zasycha, więc najwyższa pora wziąć się za botanizowanie wirtualne.
Wersja do druku
Wakacje mijają, zioło wszelkie z wolna zasycha, więc najwyższa pora wziąć się za botanizowanie wirtualne.
Jakaś centuria?
Jeśli jakaś to i tak się cieszę. Z "sękami" mam zawsze kłopot. Pewnie taka co na bóle żołądka pomaga!
W takim razie jest to centuria nadobna, ta silnie się rozgałęzia i bez rozetki liści na dole, w sumie dość podobne:) i jeszcze tworzą mieszańce.
A pospolita jest bardziej pospolita w Bieszczadach, no chyba, że chodzi o znajome podwórko, tam wszystkiego w bród;) Czy rosła sobie przy stawiku? czy w grę wchodzą podgatunki?
Tego ziołolecznictwa bym się nie czepiała, bo wprawdzie dla framacji prowadzone są uprawy centurii pospolitej, ale i nadobna była wykorzystywana w medycynie ludowej, również na bóle żołądkowe;-)
Wszystkie od 2004 pod ścisłą ochroną (trzeci gatunek to c. nadbrzeżna, tej Marcin na pewno nie ma na swoim terenie;-)
U mnie w lesie, a właściwie na składzie drewna. Ciekawe bo rosną obydwie, ale mieszańców nie widziałem. Odnośnie ziołolecznictwa to napisałem, że podobne właściwości, ale praktycznie nie wykorzystywana, bo i drobniejsza i rzadsza ;) Gratulacje za rozpoznanie.
To teraz coś białego ;)
Marcin, cudo! chociaż jeszcze trochę niewyrośnięte;)
Tylko raz ją widziałam w białowieskim borze i z wrażenia spaprałam fotkę:(
Mowa o tajęży jednostronnej, niepozornym storczyku, rzadkim, ginącym (ochrona ścisła, czerwona księga).
Niech zgadnę, pewnie powiesz, że w okolicach Baligrodu jest jej zatrzęsienie;-) W każdym razie BdPN nie podaje jej stanowisk.
Nazwa rodzajowa Goodyera pochodzi od nazwiska angielskiego botanika.
Ano koło domu, w troszkę dalszej okolicy, spacerek na trzy godzinki. Nie sądziłem, że może tak masowo rosnąć, ale tylko na kilku hektarach. Ta akurat była taka niska. Rok mokry i strasznie dużo kwiatów zagniło.
W parku jej nie ma, ale ponoć kilka okazów gdzieś w Nadleśnictwie Stuposiany też rośnie.
Gratulacje po raz kolejny.