Poleju! Jakież to stworzenie wydziabało dziuplę (nr3),wiesz?
Wersja do druku
Poleju! Jakież to stworzenie wydziabało dziuplę (nr3),wiesz?
W pyrlandii dzisiaj piękna pogoda. Razem z Bertrandem i naszymi lepszymi połowami zrobiliśmy spacerek po WPN w poszukiwaniu wiosny. Oj zaczyna się dziać w przyrodzie. Kilka fotek ilustrujących dzisiejszy spacerek.
Nowy gatunek krzewia w Pyrlandii wyrósł. Może marcins będzie znał nazwę.... :-D
Pozdrawiam
Bertrand jako odkrywcy tobie przysługuje prawo nadanie nazwy temu gatunkowi. Zwłaszcza, że jest to gatunek rzadki i niezwykle szybko przekwita:-D:-D
Sugeruję bertrandus pyrlandus, czyli bertrandbucik poznański
Myślę, że to wyjątkowo wybujały przedstawiciel nowego gatunku storczyka Cypripedium bertrandicum czyli po polsku obuwika Bertranda. Ze względu, że najnowsze badania wykazały, że jedynie słuszne warunki siedliskowe dla tego gatunku występują w Bieszczadach i że nikt ze świata nauki nie potrafi wyjasnić jakim cudem wyrósł on w Wielkopolsce zwołano Nadzwyczajny Zjazd Polskiego Towarzystwa Botanicznego, który postanowił, że zostanie on przesadzony w Bieszczady w czasie majowego KIMB-u.
Dziękuję botanikom za rozwiązanie problemu :-), chociaż nóżki mam większe...
Kwiecień plecień - wczoraj w pyrlandii zimnica jak jasna ... dzisiaj od rana klara uśmiechała się do ludzisków. Po porannych obowiązkach (spacer z futrzakiem) postanowiłem zrobić wypad do rezerwatu przyrody w Krajkowie. Odpaliłem konie mechaniczne i pognałem w plener. Koniki pod maską mruczały radośnie więc podróż przebiegła bez problemów. A na miejscu cisza i spokój. Zero ludzi. Na dzień dobry przywitał mnie miejscowy futrzak. Był tak sympatyczny i dobrze wychowany (jak dobry gospodarz), że towarzyszył mi przez całą drogę. Sympatyczny zwierzak. A sam rezerwat pełen rozlewisk Warty i urokliwych miejsc. Przy odrobinie szczęścia można spotkać kormorany, czaple i inne latające towarzystwo. Miejsce godne polecenia.
... i jeszcze przedstawie "kudłate gospodarza". Naprawde sympatyczny, przyjacielski futrzak.
W związku z powodzią dwie foty, nasza lokalna Arka Noego, heh, kto wie gdzie to je? No i WPN, tereny notorycznie zalewane, gdzie nikt nie robi z tego większego dramatu.