Aleksandra dzieki za nalewke co czekala na mnie w Zatwarnicy :)
Wersja do druku
Aleksandra dzieki za nalewke co czekala na mnie w Zatwarnicy :)
Nie ma sprawy...
będziemy na dyżurze w najbliższą sobotę (3 czerwca) wiec ..
do zobaczenia w Piekiełku ;)))
hanka i peter
Szkoda, że tak późno zajrzałem, bo pełniłem już kilka "nieświadomych" dyżurów ;-)
Chociaż przyznam się, że częściej - także w ostatnią sobotę - w sklepiku na skrzyżowaniu w Dwerniku ;-)
Hej:)
Niedawno w sklepie spożywczym miałem ciekawą przygodę. Jakaś babulinka zapytała mnie: ' Mógłby mi pan powiedzieć, które tu pierogi najlepsze, bo nie widzę, zapomniałam okularów?'. Zapuściłem żurawia w zamrażarę i odpowiedziałem grzecznie i zgodnie z prawdą: - Te z piekiełka w Dwerniku:D Zupełnie bezwiednie to zrobiłem, przysięgam... Babcia mnie przeklęła, a mnie teraz nostalgia za dwernickim przybytkiem tłucze:)
Pozdrawiam Zabieszczadzonych
będziemy na dyżurze w najbliższą sobotę (3 czerwca) wiec ..
do zobaczenia w Piekiełku.
Haniu, nie wiem czy do 3 czerwca się wyrobią - a tam przecież czas płynie wolniej, ale w Piekiełku jest w tej chwilii remont, co nas okrutnie zawiodło.
Ale faux pas......................rok za późno przeczytałąm tego posta!Ale widocznie jeszcze do siebie nie doszłam.......
Finito znaczy koniec.
Nie ma już "Piekiełka". Nie ma pierogów. Nie ma nic.
Nie ma też dyżurów. Ale będą.
Osoby, które zajrzały do tego wątku tematycznego, proszone są o kliknięcie tu:
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=3762
Widzę, ze dużo ludzi było emocjonalnie związane z Piekiełkiem. Ja osobiście dwa razy próbowałem się z kimś spotkać podczas dyżurów, ale bez rezultatów. Wygrzebałem krótki klip nakręcony we wnętrzu baru, niech go obejrzą Ci którym nie dane było odwiedzić tego miejsca. http://pl.youtube.com/watch?v=cipRsH1zP30