... bez przesady... w Bieszczadach jest mnóstwo dobrych i nawet w miare tanich "jadłodajni" - które właściwie oferują tradycyjną polską kuchnie (a jak wiadomo polska kuchnia współczesna to eklektyzm kuchń świata)... tak więc bez problemu można zjeść pierogi, zupy wszelkiej maści, mielonego, tzw placka po bieszczadzku i wiele wiele innych wynalazków, które niekoniecznie mają związek ze "zgniłym zachodem" (czyt.: pizza z zamrażalki czy hamburger z podeszwy)... Jeżeli chodzi o hamburgery to trzeba wiedzieć gdzie kupować, ale jak już wspomniała Lucyna nie będę siał reklamy (nie wypada).Cytat:
Tylko widzisz - w Bieszczadach nie można zjesc ani jednego, ani drugiego.
moim zdaniem Admin w tym momencie powinien dać dyspenze i powinniśmy w tym wątku podyskutować o miejscach gdzie można dobrze zjeść... bo jednak jest to ważny element, a widze że wymienienie subiektywnych uwag na temat wyżywienia byłoby wskazane. W sumie istnieje ranking knajp Bieszczadzkich, ale liczy się w tym rankingu bardziej klimat niż wyżywienie i w ostatecznym rozrachunku wychodzi na to że najlepiej można zjeść w Siekierzezadzie (co jak wiecie jest że się tak wyrażę: nieprawdziwe).Cytat:
Tak naprawdę oprócz Rysia w Lutowiskach i Cristału w Polańczyku nie ma miejsc gdzie można dobrze zjeść.
Tak więc czekam na zielone światło od Admina.
