:D Tylko po co było pisać tak obszerny post o siatce i kamieniach.
A może trzeba tak:
Cytat:
Ciekawki mnie czy w tych miejscach zasiewane sa obszary ziemi zwykla trawka taka sama na Pukowym Berdzie, Poloninie Wetlinskiej i Tarnicy?
Czy chodzi tu o to, że zadajesz pytanie: czy Ciebie to ciekawi, czy może jednak o sianie trawki(uprzedzam, nie czepiam się słówek, podążam za Twoimi radami). Nie są zasiewane. Co to znaczy: zwykła trawka, hmm?
Cytat:
Czy jest to jednak specjalnie dobierany rodzaj (gatunek trawy), inny dla poszczegolnych obszarow.
Nie jest to specjanie dobierany gatunek trawy, bo nie prowadzi się zasiewów. Rodzaj to nie gatunek, a umieszczenie wyrażenia: gatunek trawy w nawiasie, zaraz po wyrazie rodzaj jest błędem merytorycznym w zakresie nauk przyrodniczych, wynikłym z niezrozumienia funkcji nawiasów w zdaniu. Powtarzam, nie czepiam się.
Cytat:
Jak uwazacie, czy jest to tylko glupota, bezmyslnosc i chamstwo turystow, a moze osoby, ktore zajmuja sie tymi pracami wcale nie przewidzieli, ze akurat na szczycie to sie nie sprawdzi??
Pytanie zbudowanie niepoprawnie. "Wyczuwając" intencję autora... Tak to jest bezmyślność, głupota i chamstwo. Co się nie sprawdzi? Regeneracja? A skąd wiemy, że regeneacja się nie sprawdzi? A może jednak "przewidzieli", co? Podkreślam, że sie nie czepiam.
Cytat:
Wiem, ze kochacie gory i Wy przesiedzielibyscie na kamieniach. Teraz przyznacie, latwo to zaobserwowac, prawie zaden turysta tego nie przestrzega.
Czego nie przestrzega? Tego, że kochamy góry? Dlaczego tworzysz opozycję my-oni i wykorzystujesz w nieuczciwy sposób? Lenin? Jeżeli (być może zgodnie z intencją autora) chodziło o łamanie zasad obowiązujących w BdPN lub innych PN, nie zgodzę się. Znam dużo osób, które przestrzegają reguły. Wcale nie stanowią mniejszości. Mniejszością są osoby łamiące zasady. I w taki sposób należy należy rozumieć ich zachowanie. Nie można uznać złego zachowania za większościowe (odcinam się od rozumienia statystycznego), gdyż obecnie, w społeczeństwie demokratycznym, termin większościowe kojarzy sie z rozumieniam: obowiązujące. I prosze mi tu nie kłamać brzydko.
Cytat:
Jednak pomozcie mi zrozumiec, dlaczego narzucane zostalo tyle kamieni na Tarnicy?
Kamienie nie zostały narzucane. Pytanie jednak, zdaje sie dotykać innego problemu. Chodzi raczej o ujęcie teleologiczne. Może nawet teologiczne. Chodzi mianowicie o celowość przyrody lub o celowość aktów stwórczych Absolutu, Boga (odsyłam do katechizmu lub adekwatnej literatury). I po raz kolejny piszę: nie czepiam się.
Cytat:
Akurat polowe tego obszaru gdzie sa kamienie, mozna bylo by zostawic na trawke, na ktorej turysci lezeliby sobie, odpoczywali.
Trawka zostałaby wydeptana, "wysiedziana" wraz z pierwsza falą turystów na Tarnicy. Zatem to było by dopiero marnotrawienie, pieniędzy, czasu i pracy ludzi odpowiedzialnych za trawkę. A po wakacjach ktoś by napisał, że nie było trawy do leżenia.
Cytat:
A reszta byla by zalesiana.
Reszta obszaru? Przecież połowa to trawa, a połowa to kamienie. Gdzie zatem ma być młodnik?
Cytat:
Teraz duzy obszar na ktorym jest mnostwo kamieni, z oczywistego powodu i tak nigdy zalesiony nie bedzie, a tam gdzie niby ma byc regeneracja, trawy tez nie bedzie, bo wszyscy deptaja.
Z jakiego to oczywistego powodu nie będzie, dlatego że przed chwila tam zasiałeś trawę? Ten fragment jest zupełnie bez sensu.
Cytat:
Czy osoby odpowiedzialne za to, ktorzy kochaja Bieszczady, nie zauwazaja tego?
Co to w ogóle znaczy? Czy chodzi o to: odpowiedzialni za to, którzy kochaja, a którzy nie? Czy może, jak każesz się domyślać, chodzi o osoby kochające Bieszczady? Jeśli tak, to zapewniam Cię że te osoby dostrzegaja problem, ale w przeciwieństwie do innych, nie tylko problem potarganej siatki.
Cytat:
Napiszcie co o tym myslicie i jakie macie opinie na ten temat.
A po co? Przecież i tak Cię to nie interesuje? Panie FILOZOFIE... Ja tylko wyciągam konsekwencje z Twojej wypowiedzi. Nie czepiam sie.
A przed zaśnięciem proszę zastanowić co to znaczy wyciągać wnioski i brac odpowiedzialność za słowo.