jeśli idzie o mnie - żadnego nie obwąchiwałem, tedy trudno mi się odnieść
Serdeczności,
Kuba
Wersja do druku
Wracając do tematu... czytał ktoś najnowszą książkę Potockiego: Przystanek Bieszczady...?
tu już mała dyskusja na ten temat się rozpoczęła http://www.bieszczady.pl/Wsiadz_na_8...go?newsID=5135
Miejmy może świadomość, że całość wiedzy Ossendowskiego na temat etnografii czy, jak kto woli, etnologii Bieszczadów przedwojennych oparta była na pracach Reinfussa ;), czego Ossendowski zresztą nie ukrywł (bibliografia, autorstwo zdjęć). 8-) Ale nie o tym...
Potocki? Ah ,(sorry), jakoś go nikt nie lubi, zewsząd utyski, a to o wykorzystywaniu cudzych wizerunków, a to o przekręcaniu faktów, a to o naginaniu legend ... No ale jak TV nadjedzie, jakoś lokalne utyski wymiękają. Jakoś w punktach sprzedaży nikt nie woła: "a kysz, apage", itd. Powiedzmy na to : "licencia poetica", sobie myślę, że każdy może pisywać, co zechce na tematy bieszczadzkie, co widać np. na tym forum, zatem czegóż chcieć od p. Potockiego?
pozdro, oczywiście :)
Chris, no ale na forum przecież najprawdziwsza prawda jest, ta jedyna i najsłuszniejsza. Aż dziw bierze że nie wiedziałeś :) Co tam Endrju do Foruma, do pięt nie dorasta :)
Mam tę książkę, przeczytałam; zobaczyłam w niej fotografie wykonane przez moją przyjaciółkę Etę Zarębę. Wysłałam jej maila z wiadomością o książce i okazało się, że pan Potocki nawet jej nie zapytał, czy może zamieścic wykonane przez nią zdjęcia.
Napisała do niego - nawet nie raczył odpowiedziec.
Sama książka jest jak jaka jest, ale żerowanie na cudzym dorobku twórczym chyba jest mało fajne.
no taaa ;), tylko pomyślałem niegdyś, pewnie błędnie, jak to ja :), iż prawd jedynych nie ma, podobnie,jak nie ma jednej historii czegokolwiek, a jest ich, tych historii, dotyczących jednego zdarzenia, nawet najbłahszego, nieskończenie wiele ... :arrow:
no i znowu utysk na Endrju, jak czytam u Doroty :-(.
Pozdro.