Odp: Hulskie-teren prywatny???
Cytat:
Zamieszczone przez
damian
Przechodziłem przez teren Piotra ze dwa lata temu... przywitał mnie miło i wskazał nawet jak przedostać sie pod ruiny młyna...To bardzo miły człowiek!nie dziwie mu sie ze broni sie przed dzikimi tłumami 'turystów'! uszanujmy to!
Z końcem września niemiło zaskoczyły mnie "dzikie tłumy turystów" na szlakach bieszczadzkich, ale nie było ich z pewnością w okolicach Hulskiego, Krywego i Tworylnego, gdzie widziałam tylko jednego "nietubylca" (jak ja), którego udało mi się zgubić ;)))
...a tam jest tak pięknie jesienią
Odp: Hulskie-teren prywatny???
A może tom był ja :) Mieszkaliśmy u Tosi w ostatni weekend września...
Co do dzikich tłumów, to oczywiście jest to pojęcie względne, ale wierz mi latem w okolicach Hulskiego może trochę wiary i 'niewiary' się pałętać...
Odp: Hulskie-teren prywatny???
He He! Stadko młotków demonstracyjnie i z nieukrywaną radością prowokowało Piotra, (po grzecznej prośbie odejścia), w ostatni łikęt.:mrgreen: Ale chamstwo!
Czy któś z Was był na rainbow u Henry(ka) ?
Odp: Hulskie-teren prywatny???
no wlasnie ja nie bylam! :( a tak bardzo przebardzo interesuje mnie ta impreza.. napiszcie cos o niej :)
Odp: Hulskie-teren prywatny???
Cytat:
Zamieszczone przez
damian
A może tom był ja :) Mieszkaliśmy u Tosi w ostatni weekend września...
Co do dzikich tłumów, to oczywiście jest to pojęcie względne, ale wierz mi latem w okolicach Hulskiego może trochę wiary i 'niewiary' się pałętać...
Ja byłam u Tosi na nocleg trochę wcześniej, więc to nie Ciebie wypatrzyłam:)
ale pozdrawiam mimo wszystko:)
Odp: Hulskie-teren prywatny???
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
no wlasnie ja nie bylam! :( a tak bardzo przebardzo interesuje mnie ta impreza.. napiszcie cos o niej :)
Nic specjalnego! Jak dla mnie smętny spęd nudziarzy. Kurnia, myślałem, że odbędzie się żywa i ciekawa impreza. Zwykła nasiadówa, zblazowanych kolesi. :cry:
Na marginesie ploteczka: indiańskiego pałacyku pan i władca nie ma kolejnego ząbka! :mrgreen:
Odp: Hulskie-teren prywatny???
to drugiego chyba? nie jestem na czasie. A co tam u Piotra?
Odp: Hulskie-teren prywatny???
Byłem w Hulskiem po raz pierwszy tego lata. Dokładnie w 2 połowie sierpnia. Jak to zwykle u mnie bywa trochę pobłądziłem. Przeszedłem cerkiew ale szybko się zorientowałem ze idąc od strony Zatwarnicy w pewnym momencie wsród zdziczałych sadów należało skręcić w prawo-dół w stronę potoku. Wszystko w koło było tak strasznie zarośnięte że trudno mi było znaleźć skrót do Krywego (wzdłuż ściany lasu pod liniami wysokiego napięcia) Ale udało mi się. To wtedy właśnie odkryłem miejsce w którym mieszka Piotr. Nie było go. Ale miejsce które wybrał sobie do życia jest cudowne. Ta cisza. Miałem szczęście bo przez cały dzień nie spotkałem w dolinie Krywego nikogo...oprócz Piotra. Stał sobie na wzgórzu Ryli w swoim kapeluszu i miałem wrażenie że coś zbiera. W pierwszym momencie trochę się przestraszyłem. Wyrósł dosłownie spod ziemi. Lecz kompletnie nie zwracał na mnie uwagi. Uszanowałem to. Takie było moje "spotkanie" z Piotrem. Fakt, trzeba przyznać że tabliczki wokół jego domku mogą w pierwszym momencie zniechęcić do dalszej wędrówki. Ale wystarczy poczytać to forum aby być na takie niespodzianki odpowiednio przygotowanym i rozumieć w czjom dieło.
Odp: Hulskie-teren prywatny???
A Ja byłem tam w połowie lipca. Właściwie to moim celem był wodospad na Hulskim ale myślałem , że przy okazji zobaczę ruiny. Jak pisze pawlem wszystko było zarośnięte . Mimo , że skręciłem wzdłuż potoku niczego nie zobaczyłem ,o domu Piotra nie wspominając. Ale i tak byłem zachwycony przez cztery godziny zobaczyłem dwa samochody i dwoje turystów, którzy stali na moście i pewnie też zastanawiali się jak znaleźć ruiny cerkwi. Nawet u węglarzy było pusto i cicho, chociaż z kominów walił dym aż miło. ... Mam nadzieję, że w przyszłym roku znowu będę miał możliwość zawitać do Zatwarnicy i jeszcze raz poszukam zaginionych ruin. Może przy okazji zobaczę legendę tego zakątka ?
4 załącznik(ów)
Odp: Hulskie-teren prywatny???
jakieś trzy lekkie rzuty beretem od "drogi szybkiego ruchu" stoi w dalszym ciagu... ufff ;) już myślałem że ktoś rozebrał...