Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Dzisiaj tuż po 8 rano zrobiłem setny kilometr, co oznacza że 1/5 trasy mam juz za sobą. Od 10.30 leże w samym środku puszczy mając juz za sobą 18.05 km dzisiejszego dnia. Czekam aż upał zrobi się bardziej znośny. Nocowal będę kilka km przed Zwoleniem. A od jutra drogą aż do Ożarowa. Pozdrufki.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
witam,
przypominamy, ze cały czas można się do wyprawy dołączyć- Zapraszamy.
wszystkich zainteresowanych niusami z trasy (i nie tylko) zapraszamy na http://drzewo.otryt.bieszczady.pl/
pozdrawiam i DZB
Z.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Witam ponownie. Nocowałem wczoraj w leśniczówce 10 km przed Zwoleniem. Rewelacja, zwłaszcza prysznic wiszący na jabłonce. Wczoraj na koniec trasy pedometr wskazywał ponad 124,5 km, czyli dokladnie 1/4 trasy. To taki mały sukces :-)
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Od prawie pół godziny jestem na pierwszym postoju na Orlenie w Zwoleniu. Przeszedłem juz dzisiaj ponad 11 km, ale słońce zaczęło mocno dokuczać. Chcę dzisiaj dojść do Lipska. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za słowa wsparcia.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Od soboty będę maszerowal dzielnie z Zającem. Jeżeli ktoś jeszcze miałby ochotę dołączyć się, to serdecznie zapraszamy. (Karol niestety zrezygnował)
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Hejka! Ciesze sie, ze bedziesz mial towarzystwo i jak zawsze podziwiam Twoj hart ducha. W Przemyslu dzisiaj troche lepiej niz wczoraj. Slonce wprawdzie dalej pali, ale jest tez lekki wiaterek. Zycze szerokiej drogi... i do uslyszenia w nastepnych relacjach z trasy.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Raz jeszcze dziękuję całemu "sztabowi" wspierającemu. Szczególne podziękowania
należą się mojemu naleśnemu (<i>to od nadwornego</i>) lekarzowi wyprawy za ciągłe monitorowanie procesów życiowych oraz natychmiastowe konsultacje medyczne). Pozdrawiam z rodzinnej wsi Jana Kochanowskiego, 8 km przed Ciepielowem.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
powodzenia gdyby nie inne plany chetnie bym sie przylaczyl ;)
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Polska to strasznie dziwna kraj, jak mawiał Zulu Gula. Nie mogłem odezwać się wczoraj wieczorem bo nie było zasiegu. A nocowałem w Dreźnie, 6 km przed Lipskiem ;-)
Zrobiłem wczoraj kolejne 34,8 km, a dzisiaj od 10 już kilometrów mam 1/3 trasy za sobą. Pozdrufki.
Odp: Pieszo z Warszawy w Bieszczady
Witaj Zombie,
Gratuluję pomysłu i życzę wytrwałości. Gdybyś "nawalił" mogę cię podrzucić trochę samochodem bo mieszkam niedaleko od Ożarowa (Ostrowiec Św.) i jadę dziś na ryby nad Wisłę (w tamte rejony) :grin: :grin: :grin: