Ja chcę się pokusić o spacerek pasmem granicznym i istnieje duże prawdopodobieństwo, że spotkam wopowców więc z uwagą czekam na dalsze od Was instrukcje :).
pozdrawiam
Wersja do druku
Ja chcę się pokusić o spacerek pasmem granicznym i istnieje duże prawdopodobieństwo, że spotkam wopowców więc z uwagą czekam na dalsze od Was instrukcje :).
pozdrawiam
A może by tak napisać do Rzecznika SG 50 pism z prośbą o interpretację przepisów? Każde poleconym za zwrotką, ze wszystkimi szykanami. Chyba ustawowo ma 2 tygodnie na odpowiedź...
Właśnie rozmawiałem z rzecznikiem Karpackiego Oddziału Straży Granicznej - pokrętnie tłumaczył, iż rozporządzenie dotyczy osób wędkujących i polujących, zorganizowanych grup turystycznych, nie zaś osób fizycznych przebywających w strefie nadgranicznej, i żeby się nie wygłupiać i nic nie zgłaszać.
Telefon do pani rzecznik oddziału Bieszczadzkiego mówi co innego - zgłaszać wycieczki w kierunku granicy Państwa, i tylko te. Innych w strefie nadgranicznej nie trzeba zgłaszać.
Hmmmmm Już nie chce mi się dzwonić w Sudety :D
Niech to da na piśmie :-) Nie będzie mowy o wygłupach i namawianiu do łamania prawa - da odpowiedź taką jak ustawa i minister sobie wymyślili. A wtedy to nawet i do jakiejś gazety można będzie tę odpowiedź wysłać, oni tam lubią takie wianki. Szkoda tylko, że zainteresowanie mediów w pierwszej chwili może się skupić na bogu ducha winnej SG, ale jak mają tam rozsądnych ludzi to odbiją piłeczkę wyżej.Cytat:
Zamieszczone przez Lech Rybienik
Ja też myślałem o piśmie do rzecznika, na razie odkładam to na później bo za chwilę znikam w rejony przygraniczne Republiki Czeskiej. Tam władza ministra Dorna jeszcze nie sięga ;-) Jak wrócę zabiorę się do pisania. Jak myślicie, lepiej wysłać kilka podobnych (identycznych?) pism, czy jedno pod którym podpisze się kilka(-naście?) osób?
Pozdrawiam
Bartek
Witam, ja również jestem po korespondencji elektronicznej z rzecznikiem prasowym Karpackiego Oddziału SG. Rozjaśnił mnie parę spraw ale nie na tyle żeby o tym pisać. Umówiliśmy się na rozmowę telefoniczną. Jak pogadam to napiszę co ustaliłem ale wygląda na to że pasowałoby o0 wykładnię rozporządenia zapytać rzecznika SG w Warszawie i majac takie stanowisko postępować wg wytycznych.
A na razie uważam, że wysłanie emaila z informacją o "zamiarze ..." na min 24h przed jego realizacją i wzięcie kopii w teren powinno sprawę doraźnie załatwić.
Pozdrawiam 8-)
Tak ogólnie patrząc na ten przepis:
1)Rozporzadzenie wydało MSWiA
2) Interpretować przepis na puiśmie powinno również ono, a owa interpretacja powinna byc dla SG wiążąca.
3) Jeśli chcemy pytać - zalejmy beczką spamu MSWia, to chyba jest własciwy organus.
4) Ja tam nie zgłaszam każdej bytnosci na terenie nadgranicznym do SG - każdy mój wyjazd do Przemyśla, Ustrzyk, Cisnej musiałbym zgłaszać.
Toż kurde, mimo że zameldowany obecnie w wawie, to ja tam jedną nogą żyję.
Morda nie szklanka a wyrok się odsiedzi. I niech ktoś mi udowodni że obsługa bazy, odwiedzanie rodziców i znajomych to turystyka???
Aha - obozy zorganizowane które prowadze jednak będe zgłaszał, koszernie ma być, a co.
Życząć miłego weekendu, jadę tym razem na Jaworki przetestować przepisa w praniu :D
Bardzo śmieszne... A ten kto nie zgłosi? Zostanie wyproszony?
Właśnie wróciłem z Bieszczad. Z moich dość częstych kontaktów ze Strażą Graniczną wynika, że przepis w stosunku do turystów indywidualnych jest "martwy". Pogranicznicy raczej z uśmiechem reaguja na zapytania w powyższym temacie, a niektórzy nawet nie słyszeli o czymś takim :razz:
Dobrze wiedzieć :) .
A ja 30 lipca wysłałem pytanie do Straży Granicznej i do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (mail identycznej treści) i dalej czekam na odpowiedź.:???: