Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
Cytat:
Zamieszczone przez Henek
Kiedy odpowiedzialne osoby zdadzą sobie sprawę jaki skarb mają pod swoją opieką ?[/B]
Heniu, rozumiem gorycz ale nie szukajmy na siłę winnych. Nie na tym to polega. Wszak wiadomo o co wszystko się rozbija.
W wiadomościach słyszę jak proboszczowie umieją już znajdywać środki unijne na zabezpieczanie światyń. Przeciez nie będziemy teraz winili proboszcza że nie zrobił tego w porę, albo każdą kolejną instancję wyżej. (Najwyżej stoi ogół społeczeństwa, który wybiera takie a nie inne władze.)
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
ja tam rozumiem post henka.. cos za czesto slychac o spalonych cerkwiach.. gdy pare lat temu bylam pod cerkwia w opace na roztoczu miala lekko osmalona jedna sciane- widac ze ktos probowal.. i co? przejal sie ktos tym? pare lat pozniej spalili ja calkiem, a byla wyjatkowa, takiej drugiej chyba nie ma. Teraz komancza. Kilkanascie lat temu spalili drewniany kosciolek w parku w bytomiu. Nawet zlapali podpalacza- pewnie mandat dostal. Nie rozdarli go konmi na srodku rynku..Pare lat temu trojka debili palila ognisko okolo polmetra od cerkwi w smolniku, nawet sobie kociolek na belce powiesili. Tlumaczyli ze to dlatego ze im sie ognisko nie chce rozpalic bo deszcz pada a tu maja daszek. Kumpel dal jednemu w zęby to sobie poszli.Moze powinnismy wezwac policje, nie wiem , czlowiek nie mysli w takich momentach... jakos rzadko slychac ze ktos podpalil market... bo tego ktos pilnuje.. a straznicy w bieszczadach pilnuja zeby jaki turysta nie rozbil sie w lesie albo nie poszedl bez szlaku..potem sa takie skutki.. a nie ma tak zeby nie bylo winnych
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
A widzieliście komentarze ludzi na Onecie? Aż się człowiekowi ręce same w pięści zaciskają na taką głupotę...
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
Cytat:
Zamieszczone przez
banana
A widzieliście komentarze ludzi na Onecie? Aż się człowiekowi ręce same w pięści zaciskają na taką głupotę...
Banana, Ty czytasz jeszcze onet??:O:O:O
Sprawy pożarów kościołów drewnianych w Polsce zaś nie skomentuje...wciąż czuję głuchą złość, wciąż zaciskam pięści... Jadę w góry zapomnieć...
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
Dyskusja, jak to dyskusja. A tak przy okazji...
Co do pojawiającego się tematu tam przymusu lub dobrowolności wysiedleń w rejonie Bieszczadów i Beskidu Niskiego - to przypomnę że były oba warianty.
Wiem, że przynajmniej w B.Niskim było tak, że najpierw przyjeżdżał agitator z Ukrainy opowiadając o tamtejszym dobrobycie, o tym że wszytsko jest wspólne, że kobiety nie muszą prcować, itp. Więc faktycznie częściowo (przynajmniej w początkowej fazie) było tak iż "wujek Stalin zapraszał". I na początku część ludzi rzeczywiście w to uwierzyła i w ten sposób wyjechała.
No ale o taka prawda na lekcjach historii jeszcze chyba zbyt powszechnie nie obowiązuje.
Znam przypadek w którym zaginął syn skłócony z ojcem. Wszyscy podejrzewali że ojciec zatłukł syna. A okazało się że po kilkunastu latach syn odnalazł się w wariatkowie na Ukrainie. Bo uciekł na Ukrainę przez zieloną granicę, tylko że NKWD nie wierzyło tutejszym uciekinierom w ich intencje i od razu potraktowali go jako szpiega. NKWD wzieło tegoż syna w obroty i w ostateczności wylądował gdzie wylądował.
Takie to losy tworzyła historia.
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
Cytat:
Zamieszczone przez
beskid-niski.pl
Jest jeszcze opcja przeniesienia jakiejś niszczejącej cerkwi...
No jest (dziś już wiemy że raczej nie wchodzi w rachubę). Rozumiem że chodzi o "import" z głębi BN, bo w Bieszczadach nikomu niepotrzebne drewniane cerkwie już się nie ostały, są tylko 2-3 murowane, które stoją w kolejce do zawalenia.
Na pewno byłoby to jakieś (może łatwiejsze) wyjście, ale tak do końca trudno się zgodzić z podejściem: "Spaliła się, już jej nie ma i nie będzie bo nie da się cofnąć czasu - zajmijmy się ratowaniem tych, które zostały, zamiast stawiać coś co będzie tylko kopią lub atrapą". Nie ma skutecznych w 100% działań ani zabezpieczeń, tego typu obiektów będzie ubywać siłą rzeczy.
Cerkiew jako budowla nie jest wieczna, ale ma w jakimś sensie wymiar ponadczasowy. Ma swój styl, tym bardziej cenny im rzadszy - styl ten jest m.in. swojego rodzaju zapisem, pamiątką dla potomnych. Cerkwi wschodniołemkowskich zostało raptem kilka, w pobliżu tylko 5, a bezwieżowych 2 - Turzańsk i Rzepedź, ktore i tak znacznie róznią się od komanieckiej choćby poprzez 4 cebulaste wieżyczki w jednej osi (3 w Rzepedzi i 3 w Turzańsku) i niemało innych detali, zatem każda z nich jest unikatowa na swój sposób.
Ale do czego zmierzam: jeśli ma być przeprowadzona rekonstrukcja polegająca na wiernym (w miarę możliwości) odtworzeniu tego obiektu - to warto to jednak zrobić. Nawet jeśli będzie ona dla nas wówczas kopią-atrapą. Ta natomiast wcześniej wspomniana ponadczasowość - ma przypominać, że to nie tylko dla nas się robi (wiernych, turystów i zapaleńców). Po nas będą kolejni, bo mam płonne bo płonne, ale nadzieje że za 100 lat będą jeszcze jacyś maniacy wschodniobeskidzkich dolin. W 1800 roku w Komańczy był pożar. Spaliła się drewniana cerkiew. Na jej miejscu postawiono tę, która spaliła się przedwczoraj. Nie słyszałem, aby ktoś mówił że spaliła się atrapa, mimo że stylowo była to zapewne nieco inna cerkiew. Ci co po nas też nie będą mówić o atrapie - będzie to dla nich zabytek i przede wszystkim pamiątka, świadectwo stylu, który zanikł. To zapewne lepsze, niż tylko szkice i zdjęcia w książkach lub necie. Nikt z nas nie wie ile jeszcze postoją w/w pozostałe cerkwie - dlatego warto robić coś co pozwala przechować zanikające tradycje i pamiątki kultury, bo o ile nie można tego zrobić w sensie dosłownym, to można potomnym zostawić rzeczywisty zapis zamiast fotek, który mimo że powielony i odtworzony a nie pierwotny i tak będzie dla nich cenny.
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
Chapeau bas, Piotrze!!
To jest właśnie to, co mi łaziło po głowie, ale nie mogłam zwerbalizowac. W takiej sytuacji nie można rozłożyć rąk i powiedzieć - spaliła się, no trudno. I przejść nad tym do porządku dziennego. Taką cerkiew po prostu trzeba odbudować. Aby stała sie zabytkiem dla pokoleń po nas. Gdyby tak nie było - jaki byłby sens w restaurowaniu i rekonsruowaniu dawnych obiektów? Choćby i cerkwi w Łopience - ona, co by nie mówić, takze jest, jak ktoś to określił - atrapą. A jednak... I pamiętajmy jeszcze, ze to nie była taka po prostu cerkiew do zwiedzania. To było obiekt kultu, który był ogromnie wazny dla mieszkańców.
Teraz najwazniejsze, moim zdaniem, jest pokazać, że uda się przeprowadzić to zamierzenie. Mieszkańcy nie wierzą w możliwość odbudowy. Ale ja myślę, ze oni nie będą jedyni, którzy będa się angażować w rekonstrukcję.Myślę, ze mogą się zdziwić i na nowo uwierzyc w ludzi :) Moż jestem nadmierną optymistką...
No to pozdrawiam
madziaba
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
a czemu nikt nie chce odbudowac cerkiewki w opace? :( o niej ,jak sie spalila tez malo kto mowil, nie bylo wiesci w necie.. zastanawiam sie jak to jest, ze jedna cerkiew jest jakby lepsza a druga gorsza...a tamta dopiero byla unikatowa :(
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
http://www.roztocze.stalwol.pl/Rozto...tml/pict42.htm
to slicznosci tez sie spalilo.. i nikt nawet nie wspomnial o odbudowie :(
Odp: Komańcza -płonie Stara Cerkiew
W Liskowatem chyli się ku upadkowi piękna cerkiew. Może "przydałaby się" komanieckim prawosławnym ??