O której godzinie się spotykamy?
Wersja do druku
"Ogary poszły w las.".
Już tylko trzęsienie ziemi, ew. coś podobnego, mogłoby uniemożliwić moje uczestnictwo w VI KIMB.
Nawet miejsce zakwaterowania mam już zarezerwowane ! I to w samych Ustrzykach Grn.- w dniach od 14 do 23 maja.
Gdyby trzeba było coś pomóc organizacyjnie, to proszę o kontakt via "prywatne wiadomości" na naszym forum. W odpowiedzi m.in. podam mój nr tel. kom. (tym, co go jeszcze nie znają), celem ułatwienia kontaktu.
Z góry tylko zastrzegam, że rzeźnikiem (ani z wykształcenia, ani z zamiłowania) nie jestem, więc barana nie zarżnę i nie wypatroszę. Natomiast dołożę się do kosztów imprezy, jak również wezmę udział w konsumpcji.
Pisząc co powyżej, powinienem właściwie używać liczby mnogiej. Na KIMB-ie pojawię się bowiem nie sam. Towarzyszyć mi będzie Szanowna Małżonka oraz (na razie tylko na 50%, ale to też jest dużo) Żabki - uczestnicy I i II KIMB.
A za Tobą przyleci Twój druh i będzie komplet.
Pozdrawiam serdecznie
Długi
Witam Stały
Pisząc co powyżej, powinienem właściwie używać liczby mnogiej...
chyba liczby "trojgiej" - kurna, a co z kotką?!!
Jakby co to podrzuć ją do mnie. :-)
Pozdrówka
Michale, kotka zostaje z córką i pilnuje jej przygotowań do sesji egzaminacyjnej. Musi poczekać do jesieni.
Długi, mój druh pewnie nie zawiedzie i przyleci. Za to mam pewien problem z Miśką z Otrytu. Dostałem wiadomość, iż jest na mnie wściekła, że przyjeżdżam z żoną.
Alem się zajął śmiechem - mam nadzieję, że kotka zaliczy!!! :oops:
Ty się Stały martw lepiej, coby Twoja lepsza połowa (co ja gadam - 3/4!!!) się nie wkurzyła. Miśkę wziąłem na siebie - w zeszłym roku - cudną jesienią - spotkałem toto pod Wołosaniem. Nakarmiłem, chciałem przytulić, ale resztki instynktu kazały mi stamtąd spierd... w podskokach. Wiem, że to ona - miała taką białą łatkę z lewego boku. I naderwane prawe ucho.
Stały - co się stało, żeś Bieszczady jesienne sprzedał za marny, młdkowaty (ale wyraz!) szaro-sraczk...- zielonkawy kolor wiosny?!!
:oops::oops::oops:
Ale mie pochuśtało!!!
Pozdrawiam wszystko co OTRYCKIE - a szczególnie te 3/4
Do zobaczenia na szlaku
Michał :
"(...) Stały - co się stało, żeś Bieszczady jesienne sprzedał za marny, młdkowaty (ale wyraz!) szaro-sraczk...- zielonkawy kolor wiosny?!!(...)"
Nic nie zamieniłem, lecz "kupiłem" dodatkowo.
We wrześniu i październiku też wybieram się w Bieszczady. I też tradycyjnie - na 3 tygodnie. I (chyba) też tradycyjnie - do Sękowca.
Poza tym, Michale, obraziłeś Misię. Jak mogłeś odrzucić jej zaloty i zrezygnować z pieszczoty, w której się wyspecjalizowała ?!
Napisałem 4 maja:
Nawet miejsce zakwaterowania mam już zarezerwowane ! I to w samych Ustrzykach Grn.- w dniach od 14 do 23 maja.
Zycie jest pasmem niespodzianek, nie zawsze przyjemnych.
W związku z wyjątkowo nieprzyjemną "niespodzianką" :-( zmuszony jestem nieco przesunąć swój pobyt w Ustrzykach Grn. Będę tam od 16 do 26 maja, a zatem na VI KIMB się stawię !
A 17 maja wieczorem wpadnę do "Zajazdu Pod Caryńską". Mogę wtedy uiścić "baranią" albo "świńską" opłatę za siebie i żonę.
Wcale mi nie jest do śmiechu.
W zasadzie to mogę napisać, że ubył jeden z Nas. Bo był na I KIMB-ie. Mój szwagier (brat żony). Został uwieczniony na zdjęciach z I KIMB. We wtorek 15 maja go pożegnamy. :sad:
Jedyne, co mogę napisać, to tylko to, że jeżeli bardzo lubił Bieszczad, to z pewnością spojrzy z góry na KIMBOWE obrady.
"Trzymcie się"