Odp: Chreptiów wraca do Lutowisk
Cytat:
Zamieszczone przez
Henek
Na pagórze obok Lutowisk zbudowano onegdaj Chreptiów. A dokładniej
drewniane zabudowania imitujące Chreptiów na potrzeby
filmu "Pan Wołodyjowski"
Dziś nie ma śladu po tamtych obiektach.
Ale wszystko wskazuje że się odbuduje niczym Feniks
I to w jakim stylu ! W stanicy ma być luksusowy hotel na 240 osób.
Do tego Karczma Komendanta, najt klub, stadnina, tory i ośrodek odnowy.
Inwestycja (wyliczana na 50 mln) ma byc realizowana
z zachowaniem odnośników do autentycznych kresowych stanicy.
Materiały typu kamień i drewno (np. palisadowe ogrodzenie) mają
wkomponowyac sie w bieszczadzkie krajobrazy.
.
A z tamtego miejsca są przecież jedne z pięknieszych widoków na Wysokie Bieszczady.
... i tak myśle sobie ,że jak nie będe już mógł chodzić po górkach
to pojadę tam aby uściąść na widokowym tarasie i ze szklanicą w dłoni
patrzeć na wspomnienia.
Informacja podana za regionalną gazetą SuperNowośći
małe sprostowanię Chreptiuw jest tylko pierwszą częścią projektu i niebędzie tam miejsc na 250 osub obok chreptiowa dopiero powstanie to monstrum.I niema się z czego cieszyć bo turyści tej kategori to pasują w naszych bieszczadach jak pięść do nosa.tylko patrzeć jak będą kładami rozjeżdzać pobliskie lasy itp.obiekt tego typu jest potrzebny ale bardziej na solinie a nie TU!!!gmina w lutowiskach dla ludzi co mają kasę to nieba przychylą jakiś czas temu nasi samożądowcy wydali zgodę na zalanie terenów wokuł cerkwi w smolniku i stwożenie tam małej soliny.:twisted:
Odp: Hilton w Lutowiskach?
http://www.superfakty.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2284&Ite mid=48
Plan przewiduje rozpoczęcie prac inwestycyjnych na październik tego roku, więc ciekawe czy projekt rzeczywiście wchodzi w fazę realizacji. Ktoś coś wie na ten temat?
JarekBartek[/quote]
Ha ha ha niewiem jakim cudem ale zdiecie domu na tej stronie to moja chata:mrgreen: . hiltonem to napewno ona niejest:mrgreen:
3 załącznik(ów)
Odp: Chreptiów wraca do Lutowisk
Nie wiem jak ma się na dzień dzisiejszy sprawa budowy Chreptiowa i czy w ogóle jest to jeszcze aktualne. Ale będąc ostatnio na Moherowych Klifach w Irlandii bardzo rzuciło mi się w oczy zagospodarowanie tego terenu. Nie ma tam żadnych nie pasujących do krajobrazu wielgachnych hoteli itp. Wszystko jest wpasowane w krajobraz. Jest tam i muzeum, i restauracja i sklepy z pamiątkami i kible...i jakoś tak nie razi to w oczy. Zresztą looknijcie na zdjęcia. Pomysł nie jest zły, może warto czasem się otworzyć na nowe ;)
Odp: Chreptiów wraca do Lutowisk
To czyli w październiku 2008 r w rocznicę rewolucji ma być przyjęty pierwszy gość ? no ta fantazja ułańska godna Bieszczadów. Ostatnio tamtędy przemykałem i poza kretami nie widziałem jakichś prac ziemnych.
Odp: Chreptiów wraca do Lutowisk
ha cała para poszła w gwizdek inwestor naobiecywał gminie cuda na kiju tylko zapomniał powiedzieć że kasy niema i aktualnie z tego co wiem usilnie poszukuje wspulnika z pieniędzmi.
Odp: Chreptiów wraca do Lutowisk
Na Kino Polska lecą "Przygody pana Michała", to sobie przypomniałem o tym pomyśle. Czy ktoś z Was wie coś więcej na ten temat?
Odp: Chreptiów wraca do Lutowisk
Cytat:
Zamieszczone przez
bertrand236
Na Kino Polska lecą "Przygody pana Michała", to sobie przypomniałem o tym pomyśle. Czy ktoś z Was wie coś więcej na ten temat?
Najlepiej to napisać do pani Kuźniar-Jabłczyńskiej bo jak wynika z artykułu to ona była spirytus movens (pisownia celowa) tego przedsięzięcia. Pan Sobolewski poza tym artykułem nie figuruje w rejestrach KRS jako przedsiębiorca. Może więc chodzi o aktora Ryszarda Sobolewskiego ale on umarł w 2005 r http://filmpolski.pl/fp/index.php/115607 .Ktoś kto porywa się na inwestycję na ponad 50 milionów chyba powinien wiedziec co robi a obowiązkiem instytucji samorządowych jest weryfikacja przedsiębiorców. Bieszczady przeżyły już wiele razy takich co to chcieli je zbawić i mieli "pomysł na bieszczady" .Jakos ich ostatnio nie widzę.
Odp: Chreptiów wraca do Lutowisk
Biznesmen nie biznesmen, ale tak okropnie zeszpecił to piękne miejsce...
Odp: Chreptiów wraca do Lutowisk
Ja dzięki tej inwestycji muszę dziesiątki razy odpowiadać na pytania : "Co to za kościółek" :D Niby jest już otwarte ale jak chcieliśmy z dziećmi zjeść kolację to nikogo nie było.