Ja najprawdopodobniej w Bieszczadach powinienem się pojawić w niedziele popołudniu więc wędrowanie rozpocznę od poniedziałku. Ma nadzieję, że zostanie jeszcze trochę liści na drzewach.
Wersja do druku
Ja też mam takie plany z tym, że ruszam już w niedziele. Jak już pisałem w ubiegłym roku o tej porze jesień dopiero na dobre się zaczynała a teraz powoli się już kończy.
Mimo wszystko na pewno będzie pięknie i gdzie niegdzie jeszcze kolorowo.
Byłam w Biesach niedawno, sprawdziłam - listków było jeszcze sporo ;) i mam nadzieję, że tak zostanie, bo 18-tego znowu skoczę na południe. :)
A prognoza, jak to prognoza w 50% zawsze się sprawdza.
MP
Strasznie jesteś sceptycznie nastawiony. To fakt, że część liści może spadło ale nie sądzę żeby było aż tak źle. Jak wrócę to zamieszczę kilka fotek i jestem prawie pewien, że upoluje troche jesieni.
No może nie z samych szczytów ale też dorzucę coś od siebie,
Krywka moje najbardziej ulubione miejsce na grzyby byłem tylko raz w tym roku :cry: :cry:
nie wiem czy fotki się poprawnie załączą.
Dobrze że w niedzielę jedziesz, bo na sobotę mróz w dzień, lekki śnieg i silny północny wiatr. Ale w zacisznych miejscach liści na pewno dużo zostanie.
Jak tylko wrócisz wklej tu parę fotek. W tygodniu temperatura może wzrosnąć powyżej +15 stopni; wtedy jeszcze raz się zastanowię nad przyjazdem.
Jak się nie uda to się nie powieszę - odległe od domu o 3 km lasy na paśmie Brzanki i Liwocza są jeszcze w 90% zielone a składają się głównie z drzew liściastych. Patrząc na nie łatwo można wyobrazić sobie że jest się w Bieszczadach (już wiele razy tak robiłem).
-> Astronom
A fajnie jest na Liwoczu? Mam zamiar(od kilkunastu lat:( się tam wybrać.Warto?
Sorry za offtop.