Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcowy
Łomatko... Chciałbym tylko przypomnieć, że w wątku nie chodzi o mnożenie luksusów, dodawanie gwiazdek czy wzdychanie do zdobyczy cywilizacji, ale o ruszenie głową i zaproponowanie jakiegoś prostego patentu. Taka zabawa, rozumicie? :P
Zabawa, a może nie. Marcowy - kup sobie kawał gleby w Bieszczadach, postaw to, co chcesz, może nawet podnajmij toto turystom, znaczy, Bieszczadnikom, urządź po swemu, wg swej koncepcji, najlepszej dla "B", i wówczas może, zadając to pytanie, zadaj je ponownie, czego Bieszczadnikom brakuje u ... Marcowego. I czego samemu Marcowemu brakuje u Marcowego. Tak chyba uczciwiej nieco.
Bieszczady sa jakie są jeśli ktoś ma inne zdanie, niech wy.... :mrgreen:
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
no tak, ale wyobrażasz sobie dziewczynę spiącą w zbiorówce i to na dodatek z samymi facetami? ja bym była trochę niepewna.
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
A słyszałaś o gwałcie zbiorowym w schronisku? Nadzieje czasem rozmijają się z rzeczywistością
Długi
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
Cytat:
Zamieszczone przez
Albertina
no tak, ale wyobrażasz sobie dziewczynę spiącą w zbiorówce i to na dodatek z samymi facetami? ja bym była trochę niepewna.
Czyżbyś nie uważała tych facetów za dżentelmenów ?
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
No jeszcze chyba nikt nie słyszał... ale... może zbyt zajechani wędrówkami wracają, może nie było takiej sytuacji "śpiąca królewna i 7 krasnoludków", a może powód do gwałtu nie był atrakcyjny, może są i inne powody... licho nie śpi :P.
Ciekawe czy facet się też takiej sytuacji boi... on jeden a cała sala kobitek? hmmmm
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon1
(...)
Ciekawe czy facet się też takiej sytuacji boi... on jeden a cała sala kobitek? hmmmm
Faktycznie, bardzo ciekawe.
Aż się rozmarzyłem ...:-)
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
Aż mało nie udławiłam się kolacją -dobre a na marginesie faceci "gatunku" górskiego to niezwykle łagodne bestie.
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
Po dniu (lub kilku) spędzonym na łażeniu, gdzie jedynym kontaktem z wodą jest strumol lub deszcz to ludzie raczej unikają bliskości - nawet nie chcą siedzieć zbyt blisko. A tak na serio: łatwiej trafić na zboczeńca w drodze do sklepu w mieście niż w schroniskowej zbiorówce.
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
1 załącznik(ów)
Odp: Czego brakuje bieszczadzkim hotelikom?
Sala telewizyjna z klimatem może by się znalazła:-).