Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Pogranicznicy licząc na zaszczyty udaremnili przemyt broni - bo jak wiadomo broń przez granicę można przewozić tylko za specjalnym zezwoleniem.
środek transportu w którym dokonywany był przemyt (noża) został zagrożony przepadkiem mienia.
Negocjacje trwały. Życzyliśmy im powodzenia.
Wiadomo że o te 100 $ im chodziło i tyle.
Ja problemów na przejściach nie miałam ale musiałam w zeszłym roku dać łapówkę na dworcu kolejowym we Lwowie.
Milicja zaczepiła chłopaka z naszej grupy, ze na "karteczce" ma wpisane w języku polskim a nie cyrylicą i grozili ze go odeślą na granicę.
A tu za 20 min. pociąg do Kijowa.
100 UAH rozwiązało sprawę.
Dodam że ja nienawidzę takich sytuacji i był to pierwszy raz w życiu kiedy dałam łapówkę, ale nie było wyjścia.
B.
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
"rekord" czasowy przekraczania granicy Smilnicja - Krościenko (w zasadzie był to przejazd 4 osób samochodem),niecałe 10 minut od wjazdu za rampę po Ukraińskiej stronie , po wyjazd z przejścia na Polską stronę.
czyżby przygotowania do EURO2012 ?
ostatnio Medykę też jakoś dziwnie szybko przemkneliśmy (pieszo), praktycznie nie było mrówek a i całodobowy sklep po stronie ua zamkniety :( , za to ukraińcy szturmowali biedronkę.
Co do Ubli to jak sie jedzie na 2 tygodnie to doba spędzona na przejsciu moze być atrakcją, ale jak sie jedzie na weekend czyli ma do dyspozycji 48 godz. i wraca poźnym wieczorem, licząc być przed północą w domu (rano trzeba do rzeczywistości wrócić) to kilka godzin extra w Ubli zdecydowanie traci na atrakcyjności.
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Cytat:
kilka godzin extra w Ubli zdecydowanie traci na atrakcyjności.
Chyba że (dla niektórych) atrakcją jest sytuacja jaką ostatnio tam miałem.
Ukraiński pogranicznik zaczął za pomocą śrubokręta oddzierać mi podsufitkę w samochodzie.
Warknąłem na niego i odstąpił od tego.
Kilkakrotnie łapałem się na okazję miejscowymi samochodami typu łada itp.
Nie miały podsufitki, zdezelowana tapicerka, pourywane klamki.
Jeśli Buba marzy o takim samochodzie koniecznie powinna jechać przez Ublę (ale tylko własnym )
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
znalezione po sąsiedzku :
Cytat:
Sytuacja w Ubli nic sie nie zmieniła. W stronę Ukrainy bez ekscesów i sprwanie, w zalezności od ruchu ok. 30 min do godz. Z powrotem zaczynają się problemy. Po pierwsze Ukraincy dają do wypełnienia deklarację celną ( po polsku), potem zaś zaczyna się generalna rewizja samochodu i bagażu osobistego.Na pytanie po co to wszystko, jak z wiadać z daleka, że jadą turyści, a nie przemytnicy(w bagażniku plecaki etc.) odpowiadają, że mieli tu kilku polaków którzy przemycali duże ilości papierosów. Podczas rewizji potrafią wymyślać cuda np. analizują czy znalezione leki widnieją w internecie jako antyalergiczne, badają dlugość noża, dopytują co rozkręcałem śrobokrętem który mam w zestawie samochodowym ( pomimo, że auto jest prawie nowe) pomagają sobie przy tym pogróżkami, że jak coś znajdą to zabiorą samochód etc. Jedyną rada jest a/ nic ale to nic nie przemycać b/ zachować anielską cierpliwośc i nie dać sie sprowokować. W razie kłopotów grozić telefonem do konsulatu. Słowacy natomiast b. mili i kulturalni nigdy mnie nie spawdzali głębiej niz otwarcie klapy bagażnika
źródło : www.karpatywschodnie.pl
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Hm,
różne ludzie mają doświadczenia.
Ja przez Ukraińców przechodziłem gładko, natomiast Słowacy przekopywali długo i skrupulatnie nasze plecaki. Na słowa, że jesteśmy unitami odpowiadali, że tu obowiązuje prawo słowackie, a nie "nasze" ;)
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Jest to mój pierwszy post, więc chciałbym wszystkich przywitać.
wybieram się niedlugo samochodem na Ukrainę,
mam pytanie odnośnie przewozu noża przez granicę - sa jakieś określone parametry dopuszczalne, czy pop prostu NIC nie można przewozić?
pozdrawiam
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Cytat:
Zamieszczone przez
tasman
Jest to mój pierwszy post, więc chciałbym wszystkich przywitać.
wybieram się niedlugo samochodem na Ukrainę,
mam pytanie odnośnie przewozu noża przez granicę - sa jakieś określone parametry dopuszczalne, czy pop prostu NIC nie można przewozić?
pozdrawiam
zwyklego scyzoryka czy noza kuchennego sie nie czepiaja.. jesli masz potrzebe przewiesc bagnet to schowaj go gleboka do plecaka, a na wszelki wypadek zabierz jakis maly nozyk i z duma pokazuj jak zapytaja czy masz noz :)
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Cytat:
Zamieszczone przez
tasman
...
mam pytanie odnośnie przewozu noża przez granicę - sa jakieś określone parametry dopuszczalne, czy pop prostu NIC nie można przewozić?
Nic co przypomina bagnety itp. maczety , możesz mieć taki malutki nożyk ;)(z 7 cm ostrza) do smarowania masła na chlebie.
Nie spotkałem się z przepisem w tym temacie, na pewno prawo zabrania posiadania "białej broni" , ale i tak wszystko zależy od interpretacji strażników, tak jednych jak i drugich.Lepiej ich nie drażnić.:mrgreen:
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
Świeże wrażenia z Ubli. Przekraczanie = "na butach"
Przeprawa "Tam" - 5 min
Przeprawa "Z powrotem" - 10 min (ciut dłużej bo weekend ;) )
Wydaje się, że nie jest najgorzej.
I z obserwacji.
Autka: wjazd na UA bez oczekiwania;
wjazd na Słowację oczekiwanie ze 2-3 h.
Odp: Ubla - upierdliwe przejście [wątek wydzielony]
W sierpniu jechałem rowerem. Przeprawa "tam" również zajęła mi 5 minut. Wszyscy byli mili. Wracałem przez Krościenko pociągiem.