Odp: ...że trawy u was tak zielone...
Krysieńku - jeszcze raz dzięki za wszystkie zdjęcia i relację. Opis leżenia w rynsztoku będę cytowała ;) - masz jak w banku.
Coś w tym jest, że niespodzianki dnia codziennego mają niepowtarzalny wymiar. Aby się nimi cieszyć, trzeba chcieć otworzyć oczy. A jak ktoś ma pod ręką aparat, to efekt ja powyżej ;)
Odp: ...że trawy u was tak zielone...
Odp: ...że trawy u was tak zielone...
No dobra;-)
właśnie dostałam smsa i tym razem już nie czekałam do rana-ten błąd zrobiłam rok temu.
To, że ta okładka tak będzie wyglądała to już z tydzień temu w nocy się dowiedziałam, ale miałam ją dopiero zobaczyć na żywo.
No ale na żywo to dopiero w październiku, od kilku minut jest więc na stronie.
To się chwalę:
http://www.sdm.art.pl/sdm/index.php
http://img507.imageshack.us/img507/5109/bluesnocy.jpg
W ogóle to wszystko jest tak niesamowite i tak...magiczne...
Krzyś coś kończy...ja też zakończyłam pewną epokę związaną z Bieszczadzkimi Aniołami...
Razem zamykamy więc coś co w naszym życiu kiedyś było bardzo ważne. Ale było...czas przeszły;-)
Coś się zaczęło innego i to na tym właśnie Świdowcu.
Coś się kończy, coś zaczyna...
No ale jestem szczęśliwa, nawet nie wiecie jak!!!
;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
Odp: ...że trawy u was tak zielone...
gratulacje!!!
to piękne zdjęcie!
Odp: ...że trawy u was tak zielone...
o kurcze!!!! Krysia!!!! moje gratulacje!!!!
pięknie, pięknie, pięknie :-)))))
Odp: ...że trawy u was tak zielone...
dziękuję!
nawet nie wiecie jak się cieszę;-))))
Odp: ...że trawy u was tak zielone...
Otóż, wiemy jak bardzo i dlatego gratulujemy, cieszymy się razem z Tobą - szczerze!!!!!
Odp: ...że trawy u was tak zielone...
Odp: ...że trawy u was tak zielone...
Ja też serdecznie gratuluję !
W pełni zasłużony sukces !!!
B.
Odp: ...że trawy u was tak zielone...