Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
maciejka
To nie mój pech, ile złe funkcjonowanie świata, które można naprawić.
Tak?
a jak?
Odbijemy Kresy?;-)
No i jak nie Twój pech, jak jakoś ja ani razu tak długo nawet w połowie co Ty nie stałam wracając na granicy, na żadnym przejściu;-)
Więc albo Ty masz pecha, albo ja mega szczęście, a że do szczęściarzy nie należę to raczej Ty masz pecha.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
maciejka
Może się nie witać, jak większość wchodzących i ma prawo, jak każdy, być anonimowy.
dzięki za posta :) miałem się właśnie odnieść do wcześniejszego wpisu Krysi ale mnie ubiegłaś ... fakt - jeżeli coś co mogę sobie dzisiaj zarzucić to to że nie zacząłem 1 wpisu od przywitania się - wypadało
To że kilka osób zgromadzonych na jakimś szerszym forum w necie zna się osobiście nie oznacza że wszyscy pozostali powinni/muszą wywnętrzać się publiczne ... :) nomen omen sama Krysia w swoim profilu nie zdradza zbyt wielu szczegółów na swój temat ...
Maciejka - dzięki za głos który sprowadza ten przyziemny temat na właściwe tory :)
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Krystyna Jaworska Olsztyn
4 stycznia nie ważne jaki rok, gdyż już dużo mam procent zniżki w sklepie z okularami.
Coś więcej chcesz wiedzieć?
To nie tylko, że się nie przedstawiłeś/przywitałeś, ale jeszcze zaatakowałeś joorga i udawałeś później, że przecież nic takiego nie napisałeś.
Masakra.
A Maciejka Cię nie bardzo zrozumiała, bo czekała na wjazd do Polski tyle. No ale może chciałaby zadzwonić będąc na Ukrainie po polskie służby, czyli odbijamy Kresy;-)
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
No cóż, zależy jak kogo wychowano.
Mnie to razi, ale jam staroświecka.
Tak samo nie lubię jak się atakuje osoby, które b.lubię jak joorga.
Zamiast dzień dobry to hajda na józia...a kto jak kto, ale akurat joorg często przekracza granicę w Krościenku, więc wie co pisze;-)
advocem :)
1. apropos tzw. kultury osobistęj - przypomnę tylko 1 posta Krysi który sprowadzał się do krótkiego ale znaczącego "Hę??"
i posta joorga zaczynającego się od "pieprzenia kotka.."
2 . Czy ja zaatakowałem joorga czy to on bez ogródek zarzucił mi to i owo ?
3. Krysiu - czy to że ktoś jest Twoim znajomym oznacza że ma wyłączność na obiektywną prawdę ? sama zresztą zaprzeczyłaś opinii joorga który pisał że kolejek w Krościenku nie ma i nikt nikomu w kolejkę się nie w chrzania ... nie zamienajmy forum w Towarzystwo wzajemnej adoracji
pozdrowienia
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Krystyna Jaworska Olsztyn
4 stycznia nie ważne jaki rok, gdyż już dużo mam procent zniżki w sklepie z okularami.
Coś więcej chcesz wiedzieć?
To nie tylko, że się nie przedstawiłeś/przywitałeś, ale jeszcze zaatakowałeś joorga i udawałeś później, że przecież nic takiego nie napisałeś.
Masakra.
A Maciejka Cię nie bardzo zrozumiała, bo czekała na wjazd do Polski tyle. No ale może chciałaby zadzwonić będąc na Ukrainie po polskie służby, czyli odbijamy Kresy;-)
Nareszcie ... :) jesteś z Olsztyna a zabieraszarbitralnie głos w kwestiach dot. życia codziennego okolic Leska i Ustrzyk..
W którym fragmencie zaatakowałem Joorga ? owszem było trochę sarkazmu w mojej wypowiedzi fakt - ale żeby był to frontalny atak to już przesada ... z zapisów w forum wynika że to nie ja zacząłem potyczkę z tym panem ( który jak wynika z jego tekstu nie jest zbyt częstym na przejściu granicznym w Krościenku)
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
No to źle się wyraziłam-wpychacze mi się zdarzali, ale na innych przejściach. Kolejka w Krościenku i owszem występowała, ale to przed zmianą przepisów co do ilości przewożonych fajek. Po zmianie to co jest to już ciężko nazwać kolejką mając porównanie do tego co było wcześniej. To co jest teraz to już naprawdę nie jest kolejka;-)
Forum wzajemnej adoracji?
Joorga znam i wiem ile razy w roku jeździ tamtędy, nie mam żadnych podstaw mu nie wierzyć, w przeciwieństwie do Gallów Anonimów;-)
Dla jasności napiszę jeszcze raz:
w Krościenku nigdy nikt mi się nie wepchał przed auto innym autem.
Najdłużej na wjazd na Ukrainę czekałam coś ok 3h i nie było to również w Krościenku, więc nie traktuję wjazdu TAM jako kary za grzechy ani nic.
Nic niemiłego mnie nie spotkało, poza panią celniczką może raz;-))ale to odrębna historia;-))
I traktuję to jako folklor, a od momentu przekraczania izraelskiej granicy uważam, za nic nieznaczący incydent i w porównaniu z nimi to ona była bardzo miła.
Cytat:
Zamieszczone przez
traj
Nareszcie ... :) jesteś z Olsztyna a zabieraszarbitralnie głos w kwestiach dot. życia codziennego okolic Leska i Ustrzyk..
)
Chłopie to nie jest forum dotyczące życia codziennego Leska czy Ustrzyk, a w większości są tu ludzie spoza tych miejscowości.
Nawet nie wiesz gdzie się zalogowałeś???
aaaaaa
Cytat:
Zamieszczone przez
traj
który jak wynika z jego tekstu nie jest zbyt częstym na przejściu granicznym w Krościenku)
Za to Maciejka często;-)))))))))))))))))))))
Ja pasuję.
Nie sądzę, żebyś wciągnął kogoś w swoje gierki graniczne.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Za to Maciejka często;-)))))))))))))))))))))
Ja pasuję.
Nie sądzę, żebyś wciągnął kogoś w swoje gierki graniczne.
Tam, tylko raz mi się zdarzyło, pociągiem w zeszłym roku. Poszło w miarę szybko, choć nie obyło się bez folkloru;)
Nie ma to nic wspólnego z przejazdem samochodem.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
No to źle się wyraziłam-wpychacze mi się zdarzali, ale na innych przejściach. Kolejka w Krościenku i owszem występowała, ale to przed zmianą przepisów co do ilości przewożonych fajek. Po zmianie to co jest to już ciężko nazwać kolejką mając porównanie do tego co było wcześniej. To co jest teraz to już naprawdę nie jest kolejka;-)
Forum wzajemnej adoracji?
Joorga znam i wiem ile razy w roku jeździ tamtędy, nie mam żadnych podstaw mu nie wierzyć, w przeciwieństwie do Gallów Anonimów;-)
Dla jasności napiszę jeszcze raz:
w Krościenku nigdy nikt mi się nie wepchał przed auto innym autem.
Najdłużej na wjazd na Ukrainę czekałam coś ok 3h i nie było to również w Krościenku, więc nie traktuję wjazdu TAM jako kary za grzechy ani nic.
Nic niemiłego mnie nie spotkało, poza panią celniczką może raz;-))ale to odrębna historia;-))
I traktuję to jako folklor, a od momentu przekraczania izraelskiej granicy uważam, za nic nieznaczący incydent i w porównaniu z nimi to ona była bardzo miła.
Chłopie to nie jest forum dotyczące życia codziennego Leska czy Ustrzyk, a w większości są tu ludzie spoza tych miejscowości.
Nawet nie wiesz gdzie się zalogowałeś???
aaaaaa
-:) babo tzn Krysiu - podaruj sobie ten protekcjonalny ton, nasza znajomość jest dość krótka i nie widzę powodu na takie "tykanie" już na tym etapie
- jeżeli joorg (którego bardzo lubisz) ma odmienne od moich doświadczenia z przekraczania granicy, powinien to napisać a nie wrzucać teksty o " pieprzeniu" tego czy owego ...
- z całym szacunkiem ale nie Ty decydujesz kto na tym forum się wypowiada - jeżeli chcesz takowe założyć, nie widzę przeszkód. Wydaje mi się że mój pierwszy post skierowany jest do zwykłych zjadaczy chleba z Ustrzyk i okolic jak również do turystów. Nie widzę w tym żadnego zgrzytu
Najbardziej rozbawiała mnie twoja poprzednia wypowiedź o tym " jak to Maciejka mnie źle zrozumiała " :) akurat Ona wygląda na osobę która posiadła zdolność czytania ze zrozumieniem, również między wierszami :)
pozdrawiam wszystkich i życzę miłej nocy :) - pora spać, nie wiem jak pozostali ale ja jutro pracuję ... :(
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
Nasza znajomość???
Żartujesz znowu?;-)
Dobranoc Panu, też jutro pracuję.
No ja niestety nie załapałam się na pociąg;((( zawsze tylko auto;((i ostatnio nogi.
Odp: Apel do jeżdzącychna Ukrainę przez Krościenko !
szczerze mowiac to z "wpychaniem sie na chama" to sie na granicy spotkalam raz.. zagapilismy sie (tzn ja poszlam do kibelka) i facet stojacy za nami nas wyprzedzil sie sie wrąbal przed... to widzialam na wlasne oczy.. A moze kiedys ktos sie wepchnal w kolejke kilometr przed nami? tego juz przewidziec nie bylam w stanie...
A ze niektorych odprawiaja bez kolejki czy sprawdzaja w lagodniejszy i szybszy sposob? tak bylo, jest i bedzie- bo swiat nie jest sprawiedliwy... Sprawiedliwosc to tylko w dziełach lenina i na folderkach pewnej podgrupy religijnej... A w zyciu? jeden haruje latami i g... ma a inny dostanie spadek po dziadku.. I mozna krzyczec i tupac nogami jak ktos lubi ;)
Zdarzylo mi sie wziac po ukrainskiej stronie autostopowicza, ktory powiedzial ze jak go zabierzemy to przejedziemy granice bez kolejki- slowa dotrzymal, zjechalismy na lewy pas, minelismy wszystkie auta, przeszlismy praktycznie bez kontroli.. Kim byl? nie wiem... Ale byl w swietnej komitywie z pogranicznikami i polskimi i ukrainskimi i sobie usciskiwali radosnie łapki.
Drugi raz wycieczkowym busem przejechalismy praktycznie w 15 min.. Przypuszczam ze nie za darmo.. I nie w tajemnicy przed straza..
Poza tym jedno mnie ciekawi...
Cytat:
Zamieszczone przez
traj
ale kiedy kilka tyg. temu stojąc w 3 godzinnej kolejce minęło mnie 7 ukraińskich busów coś we mnie pękło :) .. zadzwoniłem na Strażnicę i podałem kierownikowi zmiany namiar jaki samochód i w którym miejscu wbił się w kolejkę.
Nie minęło 5 minut jak podjechał do delikwenta wóz Straży Granicznej, sprawdził mu papiery i wyeksmitował na koniec kolejki :)
ludziska prawie brawo bili, a Ukrainiec miał tak wielkie i zdziwione oczy że o mało mu z orbit nie wyszły :) - naprawdę warto dzwonić . Z tego miejsca wyrazy szacunku dla Straźników - to była pełna profeska !.
Sytuacja wg kolegi traja- wpycha sie przede mnie czerwony polonez o blachach XXX, ja dzwonie do strazy, podaje nr blachy i co zrobil, gdzie sie wbil, straz przyjezdza wywala delikwenta na koniec kolejki. Wychodzi slonce a nad granica roztacza sie łuna sprawiedliwosci ..OK... Ale jaka straz ma pewnosc ze tak bylo naprawde?????... A moze przede mna stoi zupelnie spokojnie auto ale ja nie lubie tej marki, koloru, albo miasta z ktorego pochodzi wlasciciel.. I mam podly i zly charakter ;) wiec dzwonie anonimowo do strazy ze on sie wepchal chamsko przede mnie... I COOOOOO WTEDY????????? :shock::shock::shock::shock::shock::shock: