Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Dzięki, dzięki za wszystkie życzenia, ale tak po zastanowieniu pomyślałem sobie : po co czekać 10 lat ? jak można pojechać za rok !!!
Tym bardziej że teraz znam klucz do rozwiązania.
Do rozwiązania zagadki jak z Pikuja wrócić do Bukowca (gdzie czekał nasz samochodzik)
Najprościej byłoby rozpostrzeć skrzydła i ruszyć prosto w przestrzeń. A urwiska z zakarpackiej strony są imponujące.
Właśnie te przepaściste urwiska skłoniły nas aby szukać łagodniejszego zejścia co by nie spaść bezwładnie.
I tu wrócę do map, na żadnej nie ma zaznaczonej ścieżki coby logicznie zejść w dół. Co prawda Joorg pisał o dobrych wróżkach , które przebrane za jagodziarzy chodzą po połoninach i sprowadzają zbłąkanych turystów znad przepaści.
.ale myśmy ich nie napotkali, w ogóle to niewiele osób spotkaliśmy w górach.
https://lh6.googleusercontent.com/-Q...hm11_9640x.jpg
Wróciliśmy po plecaki leżące w krzakach pomiędzy Nandagiem i Przypirem i ruszyliśmy na południe aby odszukać zejścia na wystające ramię.
Przygotowani na ostre chaszczowanie przy zejściu na kreskę tamtymi stromiznami doszliśmy do grani i ku naszemu zdziwieniu właśnie w siodełku pomiędzy tymi górkami zarysowało się coś "na kształt ścieżki"
To coś wiło się zakosami w dół i ku naszej wielkiej uciesze poprowadziło nas do miejsca przeznaczenia wychodząc we wsi 50m poniżej cerkwii czyli idealnie tam gdzie mieliśmy dotrzeć.
Jest niedziela po południu, ludzie siedzą przy domach, rozmawiają i patrzą na zmęczonych turystów
objaśniając gdzie do magazinu i zapraszając na poczęstunek horiłką.
Z poczęstunku dziękujemy ale zaproszenie do cerkwii przyjmujemy.
Ktoś tam kopnął sie po klucz, inny sprowadził popa i tak rozmowa się rozwija a my musimy już jechać.
Ale można wrócić.
Teraz jak znam rozwiązanie to niepotrzebne mi są mapy i mogę śmiało powiedzieć Pikujowi
- do zobaczenia za rok !
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Gratulacje Heniu dla Ciebie i Czerwonego Kapturka. Życzę Wam jeszcze wielu, wielu tak udanych rocznic !!!
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Wiesz Jojo czego najbardziej się obawiałem ?
.....że z drugiej strony Pikuja się wyłonisz , ty szpiegu !!!!
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Najprościej byłoby rozpostrzeć skrzydła i ruszyć prosto w przestrzeń.
Haaaa czuje ze kielkuje w Tobie mysl o lataniu :D
Paralotnie sa stworzone do takich wlasnie zadan. Sa specjalne wersje gorskie gdzie caly szpej wazy 5 - 6kg.
1 załącznik(ów)
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Dzięki, dzięki za wszystkie życzenia, ale tak po zastanowieniu pomyślałem sobie : po co czekać 10 lat
hallo,
no właśnie ...jedno klikniecie i Heniosławie jesteś...
czy masz jeszcze jakieś życzenia
...wróżka Pierogowa:lol:
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
witajcie :)
ja miałam pikujowy pierwszy raz w tym roku w czerwcu, i całkiem niedawno - w połowie października, jeśli mielibyście ochotę obejrzeć jak to wyglądało, oto linki:
z czerwca - bajeczna pogoda:
http://eszka.blog.onet.pl/Pikuj,2,ID428520965,n
oraz z października - pogoda nieco mniej bajeczna, chwilami arktycznie :)
http://eszka.blog.onet.pl/Pikuj-jesi...,ID437912040,n
I serdecznie pozdrawiam wielbicieli tej części Karpat :)
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Witaj Eszka !
Widzę że za każdym razem z innej strony go podchodzisz
Az dojdzie do tego co miał na myśli autor wątku .... pierwszy raz .... czyli z tej strony jeszcze nie było.
A tak poza tym to klimatyczne te zdjęcia, co prawda nic nie mówiące, ale mają nie powtarzalny klimat.
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
ok, proszę o wybaczenie :)
tak naprawdę to zastanawiam się nad podejściem zimowym na skiturach, rozważam z której strony byłoby najlepiej... może z takiej, z której jeszcze nie było :)
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
W oczekiwaniu na wiosnę , wspomnienie lata :-D
http://www.youtube.com/watch?v=JaThrXSogHI
Odp: Pikuj .."pierwszy raz ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
.
Jak tylko zobaczyłem , znowu mnie pociągnęło na Ruski Put.
... i ta trawka gdzie wylegując się patrzę, czując się jak ptak nad Libuchorą.